|
Przypuszczam, że istnieje powszechna zgoda na to, iż do istoty powołania nauczyciela religii należy duchowość, pojmowana jako rzeczywistość, która przenika całe jego życie. Niebezpieczeństwo tego typu lakonicznych stwierdzeń widzę w niejasnym rozumieniu tego, o czym jest mowa. Wielu dyskutuje o duchowości - co jednak właściwie mają na myśli? „To tak modne dziś słowo wprawiłoby zapewne uczniów Jezusa (a może nawet samego Mistrza) w niemałe zakłopotanie. Przyjmijmy, że faryzeusze zapytaliby Jezusa, dzięki czemu lub od kiedy człowiek zaczyna być »duchowy«. Do czego odniósłby się Jezus? Gdyby Piotr miał dać świadectwo o »swojej duchowości«, co by odpowiedział”[1]. To ciekawe kwestie, które w niezwykły sposób na nowo pytają o to, co pozornie jasne.
|
|
|
W zasadzie można się zgodzić co do tego, że współczesny człowiek potrzebuje i szuka autorytetów. Zauważamy, że w swoich poszukiwaniach sięga on do przeróżnych wzorców, nie zawsze najszczęśliwszych. Bywa, że ślepo pędzi ku tzw. nowoczesności, nie dostrzegając czasem, iż ta – paradoksalnie – została już odkryta. |
|
|
Ziemska wędrówka człowieka nie jest łatwa. Zresztą nikt mu tego nie obiecywał. Wręcz przeciwnie, zazwyczaj to przez trudy, ciężką pracę i wyrzeczenia dochodzi się do sukcesów i zaszczytów. Nie inaczej wygląda droga rozwoju życia duchowego chrześcijanina. Modlitwa, asceza i uczynki miłosierdzia stanowią o głębi wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem. Taki sposób osiągania doskonałości we wszystkich jej wymiarach nie oznacza jednak, że życie ludzkie ma być naznaczone smutkiem, niezadowoleniem i narzekaniem. Zwłaszcza, gdy to właśnie radość stanowi siłę, której współczesny człowieka zdaje się nie doceniać. Prawdziwa wewnętrzna radość intensyfikuje ludzkie działanie. Ona pomnaża sukcesy i pozwala przetrwać niepowodzenia. Dlatego warto pochylić się nad pytaniami: Czym właściwie jest radość? Jakie są jej źródła? Jaki jest jej wpływ na duchowe i zewnętrzne życie człowieka?
|
|
|
„Ikona jako świadectwo rzeczywistości chrześcijańskiej, którą jest Wcielenie Chrystusa, stanowi integralną część chrześcijańskiego dziedzictwa. Ikona nie należy do Prawosławia, chociaż to ono ją chroniło i przekazało do naszych dni. Ikona jest darem dla naszych oczu i jej pełne ponowne odkrycie nie może dokonać się bez Prawosławia”[1].
|
|
|
20 maja 2007 r. papież Benedykt XVI podczas rozważania przed modlitwą „Regina Caeli”, nawiązując do Orędzia na XLI Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, zwrócił uwagę na potrzebę pilnego przygotowania dzieci i młodzieży do odpowiedzialnego odbioru środków społecznego przekazu[1]. |
|
|
Tylko czyste serce może w pełni kochać Boga!
Tylko czyste serce może w pełni dokonać wielkiego dzieła miłości, jakim jest małżeństwo!
Tylko czyste serce może w pełni służyć drugiemu. Nie pozwólcie, aby niszczono waszą przyszłość.
Nie pozwólcie odebrać sobie bogactwa miłości. Brońcie waszą wierność;
wierność waszych przyszłych rodzin, które założycie w miłości Chrystusa
(Jan Paweł II)[1]. |
|
|
Pan Jezus zachęcał swoich uczniów, którzy byli ludźmi dorosłymi, aby stali się jak dzieci. Można postawić sobie pytanie, dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że dziecko - oprócz wielu różnych cech czy postaw, także negatywnych - posiada następujące cechy pozytywne: prostotę, zaufanie, świadomość własnej słabości i niemocy. Pan Jezus nauczał także, że bez postawy dziecka nie można wejść do królestwa niebieskiego. |
|
|
Szeroko pojęta duchowość jest przede wszystkim osobistym życiem duchowym wierzącego, który wchodzi w relację osobową z Bogiem. Istnieje wiele wymiarów duchowości, nie zawsze związanych z religijnością. Mówi się o duchowości dalekowschodniej, średniowiecznej, współczesnej itp. Jednakże, z duchowością religijną mamy do czynienia tylko wtedy, gdy to odniesienie ma charakter religijny. Z kolei, jeśli owa duchowość religijna wiąże się z Osobą Jezusa Chrystusa, wówczas można mówić o duchowości chrześcijańskiej[1]. Odniesienie do Syna Bożego zawsze jednak kieruje człowieka do Boga Ojca. Dlatego warto zastanowić się, w jaki sposób traktowanie Boga Ojca wpływa na rozwój życia duchowego chrześcijanina.
Na wstępie rozważań na ten temat, należy zauważyć, że pojęcie Boga jako Ojca pojawiło się już w wielu dawnych religiach. Nie było ono zarezerwowane tylko dla tradycji judeochrześcijańskiej. Pierwsze próby przedstawienia Boga jako Ojca były jednak dalekie od dzisiejszych wyobrażeń. Redukowano obraz Boga do ojca spełniającego ludzkie potrzeby, często nawet tak bliskiego człowiekowi, że aż przyjmującego ludzkie cechy czy zwyczaje. W filozofii starożytnej natomiast ukazywano Boga Ojca jako ideę, której nie sposób urzeczywistnić[2]. |
|
Copyright by Drukarnia i Księgarnia Św.Wojciecha Sp. z o.o.
strony internetowe
Agencja Reklamowa
eCreo


