|
„Kobiety - w skromnie zdobnym odzieniu, niech się przyozdabiają ze wstydliwością i umiarem, nie przesadnie zaplatanymi włosami albo złotem czy perłami, albo kosztownym strojem” (1 Tm 2,9). Jak te słowa z Pisma Świętego mają się do dzisiejszej mody: topów odsłaniających pępek, minispódniczek i wyszukanych fryzur? Czy te wskazania są aktualne również i dzisiaj? Jak wyznaczyć granice „skromnego“ ubioru? |
|
|
Już najprostsza, wręcz szkolna definicja grzechu, która mówi, iż jest on wykroczeniem przeciw prawu Bożemu lub nieposłuszeństwem wobec przykazań[1], wystarczy, aby pozytywnie odpowiedzieć na tytułowe pytanie. Jednak głębsze rozumienie grzechu, które każe widzieć w nim przede wszystkim naruszenie osobowej więzi z Bogiem, niewierność, a nawet wzgardzenie Jego miłością[2], pozwala utwierdzić się w przekonaniu, iż zanieczyszczanie środowiska jest grzechem oraz dostarcza nowych, „poważniejszych”, tzn. bardziej personalistycznych argumentów potwierdzających tę tezę. |
|
|
Jako chrześcijanie powinniśmy stawiać Pana Boga na pierwszym miejscu w życiu. Jednocześnie bardzo kochamy naszych bliskich (żonę, męża, dzieci). Czy i jak można to pogodzić? |
|
|
Na pierwszy rzut oka pytanie wydaje się być retoryczne. Każdy chrześcijanin żyje przecież – chce czy nie chce – we wspólnocie: od momentu chrztu należy do Kościoła. Nawet jeśli nie korzysta zbyt gorliwie ze swej przynależności do Kościoła, to – dopóki nie zadeklaruje formalnego wystąpienia – pozostaje członkiem tej wspólnoty, przynajmniej z socjologicznego, prawnego i statystycznego punktu widzenia. |
|
|
„Czcij Ojca swego i matkę swoją, abyś osiągnął szczęście… Czcij swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój” (Pwt 5,16).
Odwołajmy się bezpośrednio do przykazania Bożego, umieszczonego w Dekalogu zaraz po nakazach ukazujących wzajemne relacje Boga do człowieka i odwrotnie (według tradycyjnych wyobrażeń przykazanie to otwiera drugą tablicę Dekalogu). Odpowiedź na pytanie warto zatem rozpocząć od krótkiego przypomnienia biblijnej interpretacji czwartego przykazania. |
|
|
Nowy Rok przypomina nam o tym, że właśnie odszedł już do historii ten rok, który nazywamy starym. Na początku nowego roku składamy sobie życzenia i snujemy marzenia na najbliższą przyszłość. Życzymy sobie i bliskim, by kolejny rok był dla nas szczęśliwy. Tymczasem szczęśliwy może być tylko człowiek, a nie rok. Warto pomyśleć o tym, w jaki sposób wykorzystaliśmy 365 minionych dni. |
|
|
Człowiek zawsze poszukuje istoty wyższej od siebie. Dlaczego człowiek potrzebuje Boga? Do czego potrzebna jest mu wiara? |
|
|
W czasach, w których żyjemy, mówienie o poświęceniu, wyrzeczeniu i ofierze stało się niemodne. Kiedy człowiek może prawie wszystko kupić, nie wychodząc nawet z domu, gdy wszystko jest w zasięgu ręki, a do odległych miejsc można dotrzeć w kilka godzin, mówienie o cierpliwości i wytrwałości wydaje się być nie na miejscu. |
|
|
Żałoba jest fundamentalną reakcją człowieka na bolesne doświadczenie utraty bliskiej osoby. |
|
|
Człowiek od zarania dziejów używa różnych narzędzi, którymi próbuje oddziaływać na środowisko, w którym bytuje, aby kreatywnie modelować jego kształt i jakość według własnych upodobań. Narzędzia te często ulegają zepsuciu. Wówczas, zupełnie spontanicznie, usiłuje je naprawić albo wymienić. Nie tylko narzędzia się psują. Obserwując dysfunkcje organów naszego ciała, szukamy sposobów, aby przywrócić mu zdrowie, a tym samym uzdolnić człowieka do dalszego zdrowego życia. Znane są życiorysy świętych Kosmy i Damiana z XIII wieku. Legenda głosi, że dokonali oni cudownej wymiany chorej nogi na zdrową, którą pobrali od zmarłego. Tęsknoty za transplantologią są tak sędziwe, jak stare jest pragnienie człowieka, aby cieszyć się zdrowym życiem. |
|
Copyright by Drukarnia i Księgarnia Św.Wojciecha Sp. z o.o.
strony internetowe
Agencja Reklamowa
eCreo


