Katecheta 4/2002 » RECENZJE »

Anioł Stróż. Pismo dla dzieci

Prześlij Drukuj
Wydawnictwo  Sióstr  Loretanek
Warszawa  2001


   



 

    Jak to jest, że błądzimy, mając obok najlepszych zawodników... Tak się boimy przy najpotężniejszych obrońcach... Tak głupiejemy w bliskości tak mądrych doradców... Tak popadamy w rozpacz wobec nieustannych zwiastunów Dobrej Nowiny...
    To dlatego, że my po prostu w nich nie wierzymy, nie słuchamy ich, nie nazywamy po imieniu, bo jesteśmy zbyt dorośli, by chronić się pod skrzydła Aniołów Stróżów...
    Świat wokół, niestety, nie jest zbyt swojski. Jawi się nam jako coraz bardziej obcy, wrogi, okrutny, a my na nim - coraz bardziej osamotnieni, bezbronni, zwodzeni przez coraz wyraźniejsze i przerażające postacie zła. Jak się przed tym uchronić? Jak chronić szczególnie nasze dzieci, najbardziej bezbronne i bezradne wobec medialnego świata, zaludnianego monstrami, zbrodniarzami i demonami?
    Uczeń na religii mówi: "Te anioły na obrazkach są takie babskie... One nie mogą nikogo obronić. Lepiej, gdyby były podobne do Batmana. Ale te na amerykańskich filmach też są dziewczynami i nie mają żadnej Mocy..."
    Dziewczynka w liście pisze: "Ja nie chcę mieć Anioła Stróża, bo stróżami są starzy panowie. Ja wolę mieć Anioła Stróża - takiego, jak Strażnik z Teksasu..."
    Psycholog - pedagog radzi: "Teraz, kiedy dzieci sypiają w osobnych pokojach (często z własnym telewizorem) i gdy rośnie ich poczucie zagrożenia (stymulowane przez media) - jest wręcz konieczna wiara w rzeczywiste towarzyszenie duchów opiekuńczych, choćby takich jak tradycyjny Anioł Stróż. Niwelowałaby ona lęki, dawałaby wsparcie tam, gdzie dziecku nie towarzyszą rodzice czy ktoś bliski, a w snach broniłaby przed Freddim Krugerem"
    To nie są odosobnione głosy. Demoniczność popkultury (także dziecięcej) i potworność medialnego, a jednocześnie realnego zła, rodzi instynktowną potrzebę schronienia się pod czyjeś skrzydła. Nie jest bowiem możliwe na dłuższą metę życie w poczuciu nieustannego zagrożenia. Nie można w nieskończoność niwelować tego zagrożenia oglądaniem kolejnych filmów, na których genialny policjant zwycięża gangi, psychopatów, satanistów, złem pokonując zło - a więc tylko je mnożąc. Nie można też nie widzieć totalnej bezradności wobec zła realnej policji i wymiaru sprawiedliwości... Stąd ta sama popkultura, która obficie "napłodziła" demony, zaczyna nieśmiało tworzyć coś w rodzaju aniołów, choć w zestawieniu z chrześcijańską prawdą o nich, mocno strywializowanych i sentymentalno-kiczowatych. Godne uwagi jest coraz częstsze pojawienie się anielskich postaci w serialach filmowych ("Autostrada do nieba"` "Dotyk Anioła") czy w filmach wielopokoleniowych ("Niebo nad Berlinem"). Skoro więc kultura świecka "woła o anioła", to religia chrześcijańska może mieć tu ogromne pole do działania.
    Trzeba przyznać, że w tzw. nowoczesnej religijności nie bardzo można znaleźć miejsce dla aniołów. Są trochę kłopotliwi, bo przypominają średniowiecze. Sztuka barokowa "rozmnożyła" je w setki skrzydlatych "bobasów", które bardziej pasują do sentymentalnych kart z życzeniami niż do nowoczesnych wnętrz. Człowiek tak się teraz spoufalił z Bogiem, jakby nie potrzebował żadnych pośredników. Nawet dzieci są trochę zawstydzone, porównując efemeryczne postacie z kolędowych obrazków z Batmanem, Supermenem, Conanem czy innymi mocarzami z komiksów, filmów czy gier komputerowych. Coraz rzadziej wierzący człowiek kojarzy pewne "szczęśliwe zbiegi okoliczności" z ingerencją Anioła Stróża. A niejeden, po obejrzeniu diabolicznego horroru, nie bardzo umie przypomnieć sobie, kto naprawdę jest pogromcą diabła w rzeczywistości Bożej.
    Ale w "szczególe" nie jest źle. Całkiem poważnie i naturalnie piszą o aniołach - choć nie za często - nasi duchowni pisarze i publicyści. Ukazują się mniejsze i większe pozycje książkowe. Tu i ówdzie usiłuje się tworzyć plastyczny wizerunek anioła, dostosowany do wymogów współczesnej estetyki i wrażliwości. Jednak równocześnie reklama, gazetowy dowcip, erotyka "używają" aniołów do swoich celów, wulgaryzując ich wizerunek, rolę i znaczenie. I tu trzeba od razu powiedzieć sobie, że to co jest w naszej religijności atakowane najbardziej, to właśnie jest naszą mocą i dla nas zbawienne. Przeciwnik wie, co i komu zagraża.
    "Trzeba więc coś z tymi aniołami zrobić, by ich przywrócić nie tylko dzieciom" - powiedziała pewna Siostra Służebniczka, gdy rozważaliśmy zalecenia bł. Edmunda Bojanowskiego, by każdy wtorek w ochronce poświęcać Aniołom Stróżom. Myślę, że to nie aniołów trzeba przywracać, bo one są nadal - tylko wiarę w ich obecność, działanie, prowadzenie; wiarę, która nic nie ujmuje Panu Bogu, który przecież aniołom powierzył naszą wędrówkę do Niego; wiarę, która jest przestrzenią dla ich mocy, mądrości, nieustannej obecności.
    Przyczynkiem do ożywienia i kształtowania tej wiary może być wznowienie, założonego kiedyś przez ks. Ignacego Kłopotowskiego (założyciela Sióstr Loretanek), czasopisma "Anioł Stróż". To miesięcznik dla młodszych nastolatków oraz dla ich rodziców i wychowawców, wydawany przez Wydawnictwo Sióstr Loretanek. Ufamy, że to pismo ma swojego anioła, który mu towarzyszy, jest sprawcą natchnień, otwierając serca czytelników na ich Aniołów Stróżów. Pismo to pragnie prowadzić, przestrzegać, ukazywać świata przez "okulary wiary". Chce pokazać anielskość bardzo naturalną i bliską, bo maminą, maryjną, przyjacielską. Prowadzi opowieścią do sekretów Słowa Bożego, gawędą - do początków dziejów narodu Polskiego, pytaniami z baśni uczy nie ulegać magii telewizji, odgadywać ukryte znaczenia słów i obrazów.
    Nie jest to jednak tylko "Anioł" dla dzieci. 12 stron dla dorosłych zachęca, by stawali się "cieniem anioła", by to pismo było pomostem między światem dziecka i jego wychowawcy, by świat wokół móc oswajać razem.
    Pomóżmy "Aniołowi Stróżowi" w dotarciu tam, gdzie go potrzeba najbardziej.

Zamówienia:
 
Wydawnictwo  Sióstr  Loretanek
Redakcja  "Anioła  Stróża"

ul.  Żeligowskiego  16/20
04-476  Warszawa
tel. (0-22) 673 58 39; 673 46 93

Copyright by Drukarnia i Księgarnia Św.Wojciecha Sp. z o.o.

strony internetowe Strony internetowe Poznań, Agencja Reklamowa Poznań, Systemy Zarządzania Treścią Agencja Reklamowa eCreo