bp Antoni Długosz, Jak przygotowywać i oceniać katechezę. Elementy dydaktyki katechetycznej
Częstochowa 1997, s. 165
A jest tak dlatego, że Autor głośny i utalentowany dydaktyk, dzieli się z Czytelnikiem nie tylko szeroką wiedzą. ale i bogatym doświadczeniem, zwłaszcza w katechizowaniu najmłodszych.
Nie omieszkał jednak mocno osadzić swojej bogatej praxis w tradycji zarówno biblijnej, eklezjalnej, jak i antropologicznej. Czyni przez to przygotowaną i ocenianą katechezę wierną Bogu i człowiekowi. Ksiądz Biskup w swojej książce odwołuje się do bogatego dorobku współczesnych dydaktyków, nie tylko z zakresu katechezy. Bardzo rozbudowana bibliografia zdecydowanie podnosi walor książki, a dla początkującego katechety staje się ona nieodzownym, dobrym i praktycznym przewodnikiem.
Pomimo jednoznacznego i słusznego uszeregowania źródeł katechezy (Biblia, liturgia, Tradycja Kościoła, podręczniki katechetyczne, a także wszelkie nośniki treści ważne dla życia człowieka) Autor, zgodnie z duchem czasu, zdecydowanie preferuje katechezę antropologiczną, wychodzącą od problemów egzystencjalnych współczesnych ludzi (katecheza doświadczenia, katecheza spotkania). Ukazuje jej strukturę, porządkuje pomoce przydatne do jej realizowania i zaprasza Czytelnika do konkretnej pracy nad konspektem. Ażeby ten konspekt mógł uzyskać właściwy kształt, powinien odpowiadać licznym kryteriom. W książce jest ich wyliczonych i szczegółowo omówionych aż siedemnaście. Dobrze zastosowane, będą skutecznie wpływać na "wyjaśnienie nauki chrześcijańskiej (...) w celu wprowadzenia wierzących w pełnię życia chrześcijańskiego" (KKK 5).
Autor, jak przystało na praktyka, nie tylko ukazuje pełny "warsztat katechetycznej posługi" (por. s. 26-39), nie tylko zapoznaje Czytelnika z istotnymi dla katechezy zagadnieniami, lecz także przy tej okazji pragnie je utrwalić i wdrożyć. Dlatego często nawiązuje do istotnych określeń, by je pokazać coraz pełniej. Przykładem może być sam termin "katecheza". Termin ten za każdym razem jest ubogacany o nowy aspekt (por. s. 33, 37, 44, 54, 60, 62, 77).
Temu samemu celowi - pogłębieniu i utrwaleniu materiału - służy dobór odpowiednich metod, którym poświęcona jest druga część książki. Możliwości wyboru stojące przed katechetą są przeogromne. Szkoda, że niektóre z opisanych metod są potraktowane zbyt skrótowo. Zapewne stało się to z konieczności, by nie powiększać objętości książki.
Szczególnym walorem książki jest jej język; klarowny i żywy. Autor zaleca głęboką troskę o język katechetyczny: jasny, logiczny, zrozumiały, obrazowy, oczyszczony z tzw. infantylizmów (zdrobnień, np. Bozia itp. - por. s. 63) i sam się takim językiem stara posługiwać. Próbuje nawet tworzyć własny język: dobrze uchwycona myśl przewodnia tematu stanowi według Niego "nerw katechezy" (por. s. 43, 52, 54); łaska to "prezent" Pana Boga (s. 64); dobry projekt życia to "Chrystusowy przepis na życie" (s. 61); katecheza jest "własnością" wszystkich uczniów; katecheza prowadzona "na żywo" (s. 76); konspekty to ważny "scenariusz" misji Bożego proroka; Kryteria dobrego konspektu to "siedemnaście spojrzeń" (s. 151) na ten sam konspekt itp.
Omawiana pozycja będzie stanowić ważną pomoc w bibliotece (jak chce Autor w "kąciku") katechetów - Jezusowych proroków.
Jak często się zdarza, w książce pojawiły się nieliczne "literówki" (por. 14, 19, 32, 39: wyrywanie czy raczej wyszywanie? (s. 76) czy drobne nieścisłości (por. s. 46, 65). Są one jednak do usunięcia w następnym wydaniu.
Tę książkę czeka z pewnością wiele wydań. Będzie ona czytana i studiowana z wielkim pożytkiem nie tylko przez obecne, ale i następne pokolenia katechetów.
Ks. Mieczysław Rusiecki
Copyright by Drukarnia i Księgarnia Św.Wojciecha Sp. z o.o.
strony internetowe
Agencja Reklamowa
eCreo



Prześlij
Drukuj