Grazyna Karolewicz, Ksiądz Idzi Benedykt Radziszewski (1971-1922)
Ksiądz Idzi Benedykt Radziszewski (1871-1922), założyciel Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, to jedna z najpiękniejszych postaci tej uczelni. Rzetelnie udokumentowana biografia pióra Grażyny Karolewicz [ 1 ] w sposób przystępny, a zarazem pogłębiony przybliża nam jego bogatą sylwetkę. Autorka z iście benedyktyńską pracowitością ukazała życie Idziego Radziszewskiego, jego związki z rodziną, otwartą na wartości religijne i patriotyczne. W książce nie brakuje tła społeczno-politycznego, ukazującego Polskę w jarzmie niewoli, pod zaborem rosyjskim. Rusyfikacja szczególnie nasiliła się pod koniec ubiegłego stulecia, w latach szkolnych Idziego.
Idzi uczył się w Gimnazjum w Płocku (1881-1889), w Seminarium Duchownym we Włocławku (1889-1893), studiował na Akademii Duchownej w Petersburgu (1893-1896). Były to dla tego niezwykle pracowitego i ambitnego człowieka ważne etapy odnajdywania siebie na drodze powołania kapłańskiego, naukowego i społecznego
Czytelnika książki zdumiewa i buduje szereg przymiotów, jakimi odznaczał się Idzi: wiara we własne siły, samodzielność, inicjatywa, duży krytycyzm, aktywność, umiejętność wykorzystania czasu, niezwykła pracowitość, wytrwałość, cierpliwe i odważne pokonywanie przeszkód na drodze do celu, odpowiedzialność za otrzymane od Boga talenty.
Wszystko to w miarę nabywania doświadczenia w kraju i za granicą wyzwalało w Idzim postawę bystrego obserwatora, a także człowieka czynu - wielkiego reformatora, wielkiego patrioty i człowieka Kościoła "o poglądach ortodoksyjnych bez skazy" (s. 51).
Narzucona sobie dyscyplina, samozaparcie, ogromne zaangażowanie w pracę intelektualną, nawyk ścisłego myślenia, w połączeniu z wyrobieniem duchowym stanowiły dla Idziego dobrą szkołę życia.
Po zakończeniu studiów w Akademii Duchownej w Petersburgu i otrzymaniu święceń kapłańskich (1896) rozpoczął pracę jako wikariusz w Kaliszu (1897). Otwarty na młodzież i rozumiejący jej problemy, zwłaszcza nurtujące ją wówczas doktryny i postawy światopoglądowe (ateizm, pozytywizm), uczył samodzielnego myślenia i odważnego wychodzenia na spotkanie z wyzwaniami czasu.
Po kilku miesiącach pracy duszpasterskiej znalazł się znowu za granicą. Tym razem w Belgii na Katolickim Uniwersytecie w Lowanium. Tu w latach 1898-1900 odbył studia specjalistyczne w dziedzinie najnowszych kierunków filozoficznych, zwieńczone licencjatem (1899) i doktoratem (1900).
Dalsze doświadczenia zdobywał w Anglii (1901). W latach 1901-1905 był wicerektorem WSD we Włocławku oraz profesorem filozofii i teologii dogmatycznej. W roku 1905 wyjechał na rok do Paryża, by odbyć nowicjat u Księży Misjonarzy, skąd wrócił do Warszawy jako dyrektor i kierownik duchowy sióstr szarytek.
Po nieudanej próbie pogłębiania formacji pielęgniarskiej sióstr szarytek w Warszawie (1906-1907) znowu wyjechał na Zachód. Tym razem odwiedził uniwersytety w: Niemczech, Austrii, Belgii i Szwajcarii. W trakcie tych podróży intensywnie pracował naukowo (lektura, notatki, słuchanie wykładów).
W latach 1908-1914 był profesorem filozofii i pedagogiki, a także rektorem Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku.
W latach 1914-1918 pełnił funkcję rektora Akademii Duchownej w Petersburgu. Zarówno we Włocławku, jak i na Akademii Duchownej w Petersburgu dokonał szeregu znaczących reform w dziedzinie dydaktyki oraz na polu wychowania. Jego kadencja stała się punktem zwrotnym w życiu tych uczelni.
Wszystkie dotychczasowe doświadczenia miały najpiękniej zaowocować w największym dziele jego życia: w zorganizowaniu i prowadzeniu Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie. Wypełniło to bez reszty ostatnie cztery lata (1918-1922) jego krótkiego życia.
Dzieło to było możliwe dzięki jego dużej wiedzy oraz osobistym przymiotom, takim jak talent organizacyjny, dar przekonywania ludzi, sztuka współpracy z nimi. Wielka siła ducha zrosła się w nim z bezgranicznym zaufaniem do Opatrzności Bożej. Dzięki temu, ciągle pełen wewnętrznego ognia, był zdolny do "prawie nadludzkich wysiłków" (s. 68). Dążył do formowania kadry inteligencji katolickiej (wychowanie liderów), podnoszenia kultury w całym narodzie, odrodzenia i ustawicznego pogłębiania katolicyzmu polskiego.
Twórca KUL-u był także człowiekiem pióra, charakteryzującym się niezwykłą erudycją. I w tej dziedzinie wyczuł ducha czasu. Dawał temu wyraz nie tylko na łamach "Ateneum Kapłańskiego" (1909), powstałego z jego inicjatywy, ale i w innych publikacjach. Jego książki, rozprawy i artykuły naukowe, hasła encyklopedyczne oraz recenzje i sprawozdania umieszczane na łamach kilkunastu czasopism były wyrazem troski o pogłębianie wiary, światopoglądu, o formowanie dojrzałych postaw moralnych. Wykorzystywał w tym celu najnowsze rezultaty badań uzyskanych za granicą. Czynił to z wielkim znawstwem, w przejrzystej formie i z żelazną logiką. Dostrzegano w nim męża nauki, dlatego zaszczycono go członkostwem PAU, Polskiego Towarzystwa Filozoficznego we Lwowie, Towarzystwa Psychologicznego w Warszawie, Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Poznaniu, Akademii św. Tomasza w Rzymie.
Mimo tak zaszczytnych wyróżnień udało mu się zachować skromność, prostotę i zwyczajność. Umiał poprzestawać na minimum. "Umierając nie posiadał nic prócz przedmiotów niezbędnych do codziennego użytku" (s. 122). Otwarty na potrzeby innych, odznaczał się niezwykłą hojnością. Nic też dziwnego, że powszechnie nazywano go "ojcem" (s. 97). Cieszył się dużym autorytetem, a gdy przedwcześnie odszedł, nie szczędzono słów bólu, ale i uznania. Słusznie został nazwany przez bpa Fulmana "ozdobą i pochodnią kleru polskiego" (s. 99).
Wyrósł z głęboko katolickiej rodziny. Żył w ogromnie trudnym okresie naszej historii. Swoje życie uczynił odpowiedzią na wyzwania czasu. Może więc niejednemu pokoleniu wyraziście i skutecznie ukazywać, jak służyć Bogu i Ojczyźnie (Deo et Patriae).
1 G. Karolewicz, Ksiądz Idzi Benedykt Radziszewski (1871-1922), Lublin 1998.
Copyright by Drukarnia i Księgarnia Św.Wojciecha Sp. z o.o.
strony internetowe
Agencja Reklamowa
eCreo



Prześlij
Drukuj