Janusz T.Skotarczak, Rafał Szymkowiak OFMCap, Katecheta w potrzasku. Co robić, by nie być skutecznym?
Janusz T. Skotarczak, Rafał Szymkowiak OFMCap
Katecheta w potrzasku. Co robić, by nie stracić ducha?
Co robić, by być skutecznym?
Święty Wojciech, Poznań 2010
Od roku 1990, kiedy lekcje religii powróciły do szkół, w opracowaniach polskich autorów zwraca się uwagę na zakres praw i obowiązków nauczycieli religii oraz na nowe wyzwania związane z nauczaniem i wychowaniem młodego pokolenia. W związku z tym w kręgach naukowych, oświatowych i kościelnych stawia się pytania… W jaki sposób prowadzić permanentną formację wśród katechetów, by faktycznie wspierać ich w rozwoju duchowym i w podnoszeniu kwalifikacji zawodowych? Jak pomagać katechetom, by nie czuli się zagubieni, by nie stracili zapału do pracy w szkole i parafii? Co robić, by katecheci byli skuteczni wychowawczo w szkole i parafii? Pytania te są szczególnie ważne w kontekście osobistych doświadczeń nauczycieli religii, pracujących w szkole. Inspirują one nie tylko katechetyków, ale także praktyków – nauczycieli religii i duszpasterzy do osobistej refleksji. Bardzo dobrze zatem stało się, że odpowiedzi na wyżej postawione pytania udzielili praktycy: Janusz T. Skotarczak i Rafał Szymkowiak OFMCap. Opracowanie tematyki, oparte na kanwie osobistego doświadczenia, tematyki związanej z trudną – często będącą źródłem zagubienia, frustracji, zmęczenia, a w dalszej perspektywie także wypalenia zawodowego – pracą katechety należy uznać za cenną i zarazem wymagającą dystansu inicjatywę autorów recenzowanej książki.
Problematyka publikacji wkracza na szeroki i atrakcyjny, a przy tym wieloaspektowy, obszar życia każdego nauczyciela religii, niezależnie od tego, czy jest on osobą świecką, kapłanem czy siostrą zakonną. Twórcy opracowania w fascynujący sposób podejmują rozważania o tożsamości katechety i metodach pracy, unikaniu rutyny i zgorzkniałości w posłudze katechetycznej, o sposobach rozwijania duchowości, formowaniu siebie jako dojrzałego człowieka i chrześcijanina, o byciu świadkiem i wzorem dla uczniów, skuteczności dydaktycznej i wychowawczej katechety oraz o strategiach katechizacji w świecie mp3. Pierwsza część publikacji została opracowana przez Janusza T. Skotarczaka i zatytułowana: „Co robić, by nie stracić ducha?”. Autor, uwzględniając istotne elementy szeroko pojmowanej katechezy, zwraca najpierw uwagę na dwadzieścia lat obecności nauki religii w polskiej szkole. Wskazuje na istotne blaski i cienie katechezy. Do tych pierwszych zalicza m.in.: dobre wykształcenie katechetów i ich organizację pracy w szkole, opracowanie nowych dokumentów katechetycznych, programów i podręczników, uregulowanie kwestii prawnych związanych z organizacją nauczania religii w szkole, większe oddziaływanie Kościoła na dzieci i młodzież, cenne inicjatywy katechetyczne w szkole (np. olimpiady, konkursy). Jednocześnie dostrzega cienie, słusznie wymieniając np. problemy z tożsamością katechezy szkolnej, przeintelektualizowane podręczniki, brak profesjonalnej katechetycznej ogólnopolskiej strony internetowej, sposób organizacji rekolekcji wielkopostnych, osłabienie więzi uczniów z parafią oraz „samotność” katechetów w posłudze nauczania i wychowania w wierze. Wszystko to trafnie łączy z przemianami społeczno-kulturowymi, jakie tworzą kontekst współczesnej katechezy. Odwołując się do doświadczenia (spotkań i rozmów z katechetami), stwierdza, że „(…) w miejsce dawnych pewności otwiera się dla wielu pustka. Wielu z katechetów, szczególnie tych przygniecionych przez »katechetyczną samotność« żyje w »katechetycznym potrzasku« i potrzebuje wsparcia. Potrzebuje, aby ktoś zainteresował się tym, co robią” (Katecheta w potrzasku…, s. 14). Dalej autor pisze, że „(…) z wnętrza pustki rodzą się pytania: Kim jest katecheta? Co robić, by nie stracić ducha? Jak pielęgnować swój »ogród duchowości«, aby nie porósł chwastami? Co robić, aby nie być katechetą »połowicznym«? Co robić, aby nie być zgorzkniałym? Co robić, aby nie być katechetą light i nie wstydzić się świadectwa, ale racjonalnie bronić nauczania Kościoła? Rodzą się pytania: Co robić, aby być skutecznym? Jak katechizować w krainie mp3?” (tamże). W tym kontekście autor słusznie postuluje, by odpowiedzialni za katechezę: wsłuchiwali się w opinie i problemy katechetów, podejmując z nimi dialog, angażowali katechetów (także świeckich) w prace koncepcyjne i redakcyjne związane z programami, podręcznikami i pomocami metodycznymi do nauczania religii oraz pomagali katechetom, np. troszcząc się o ich właściwy – dostosowany do konkretnych potrzeb odbiorców – rozwój duchowy i metodyczny czy też o duszpasterstwo szkolne. Takie zadania korespondują z potrzebą zaangażowania samych katechetów w pielęgnowanie i rozwój własnej duchowości, rozwijanie warsztatu metodycznego i organizację duszpasterstwa szkolnego. Same jednak działania o charakterze czysto ludzkim, zewnętrznym, związanym z pozyskiwaniem wiedzy i kompetencji teologiczno-pedagogicznych nie wystarczą, o czym także przypomina Janusz T. Skotarczak. Potrzebne jest osobiste zaangażowanie katechety w rozwój swojej duchowości poprzez pielęgnowanie więzi z Jezusem Chrystusem i Jego Kościołem oraz życie sakramentalne i modlitwę. Autor, poszukując odpowiedzi na wyżej przywołane pytania, zwraca uwagę na fakt, że katecheta jest powołany do świętości. Słusznie też przypomina o potrzebie modlitwy, która jest źródłem łaski oraz o Eucharystii jako centrum życia katechety. W kolejnych obszarach osobistej refleksji Janusz T. Skotarczak opisuje potrzebę systematycznego korzystania z sakramentu pojednania. Podaje również wskazania, jak właściwie przeprowadzić rachunek sumienia, w którym katecheta ocenia swoją postawę wobec Boga, bliźniego i samego siebie. Cenne są uwagi autora dotyczące czytania Pisma Świętego oraz osobistej troski o dobre przygotowanie teologiczne i pedagogiczne, gdyż tylko tak uformowany katecheta – jak wynika z refleksji Janusza T. Skotarczaka – potrafi głosić Dobrą Nowinę, być zaczynem miłości ewangelicznej i komunii oraz świadkiem miłosierdzia. Tym wszystkim działaniom powinna towarzyszyć – bez wątpienia – troska o pielęgnowanie własnego powołania i zdolność odczytywania znaków czasu, na co też zwraca uwagę wspomniany autor. Szczególnie interesującą w analizach Janusza T. Skotarczaka jest refleksja, poparta osobistym doświadczeniem, oraz pytania zamieszczone w każdej części obszaru tematycznego (Zapytaj siebie). Mają one na celu stymulowanie aktywności własnej czytelnika w zakresie namysłu nad własnym powołaniem katechetycznym i jego realizacją w różnych wymiarach życia, a więc duchowym, teologicznym i pedagogicznym. Należy mieć świadomość, że pytania postawione przez Janusza T. Skotarczaka są tylko propozycją. Można je potraktować jako sui generis zaczyn do – jakże pożądanej – autorefleksji, skłaniającej twórczych i kreatywnych katechetów do sprawnego korygowania błędów wychowawczych i osobistego zaangażowania się we własną formację duchową, teologiczną i pedagogiczną. Każdy katecheta zainspirowany lekturą książki, dostrzegając w niej elementy egzaltacji, powinien postawić sobie nieco inne pytania, wynikające wprost z jego sytuacji egzystencjalnej.
W tym miejscu trzeba też zauważyć, że podczas lektury pierwszej części książki, obok cennych refleksji Janusza T. Skotarczaka, można dostrzec wiele passusów pokazujących skoncentrowanie na własnych sukcesach, związanych z przezwyciężaniem trudności oraz trudności w dystansowaniu się od własnych doświadczeń. Mimo tego w wypowiedziach autora istnieje wiele ubogacających stwierdzeń, opisanych z pasją i radością katechety, który w duchu chrześcijańskiego powołania odczytuje znaki czasu i odpowiada na nie, zgodnie z rozpoznaną wolą Bożą i we współpracy z łaską Bożą. Dodatkowo autor proponuje wykaz lektur, które warto przeczytać w ramach permanentnej formacji – nie tylko intelektualnej, ale także duchowej.
W drugiej części recenzowanej książki zamieszczono tekst Rafała Szymkowiaka OFMCap. Autor – z perspektywy praktyka – próbuje odpowiedzieć na kilka pytań. „Co robić, aby być skutecznym katechetą, czyli jak uczynić katechezę bardziej atrakcyjną i dostosowaną do potrzeb dzieci i młodzieży?”, „Co robić, aby kolejne dwadzieścia lat nauczania religii w szkole nie przyniosło przekonania, które można usłyszeć z ust wielu katechetów, że przeniesienie katechezy do szkoły stało się porażką Kościoła?” (tamże, s. 76-77). Rafał Szymkowiak OFMCap słusznie zauważa, że do ważnych obszarów pracy katechetycznej należy najpierw poznanie i zrozumienie ucznia. W ten sposób można – jak z przekonaniem pisze autor – zapoczątkować proces budowania więzi z uczniem oraz wspierać go w odkrywaniu prawdy, dobra i piękna na wzór Chrystusa, który doskonale uobecnia te wartości. Dalej autor zachęca do łamania schematów obecnych w pracy katechetycznej, a związanych np. z przepytywaniem dzieci komunijnych, uczeniem ich odpowiedzi na różne pytania zawarte w małym katechizmie, monologiem na lekcji, akcentowaniem wiedzy teoretycznej, stawianiem ocen niedostatecznych. W tym kontekście proponuje tzw. dualizm oceniania. Szkoda jednak, że ta autorska propozycja nie została przez Rafała Szymkowiaka OFMCap uzasadniona poprzez wyraźne odwołanie do koncepcji dydaktycznych, dokumentów oświatowych i katechetycznych, określających zasady oceniania w nauczaniu religii. Czytelnik ma wrażenie, że w opisie „dualizmu oceniania” jest wiele elementów typowych dla tzw. portfolio, formy prowadzenia i oceniania proponowanej przez dydaktyków i katechetyków. Właśnie w portfolio szczególne miejsce zajmuje informacja zwrotna, którą uczeń otrzymuje od nauczyciela w formie pisemnej – często zbliżonej do oceny opisowej. Jak dotąd nikt z dydaktyków katechezy nie powiązał tego rodzaju oceny z dualizmem w rozumieniu filozoficznym, gdyż taka kompilacja wydaje się niczym nieuzasadniona czy też – z metodologicznego punktu widzenia – wręcz niemożliwa. Skoro jednak autor posiada osobiste doświadczenie w zakresie nowatorskiej formy oceniania (do którego – nota bene – ma prawo), jak stara się zaznaczyć w swoim opisie, to powinien uzasadnić osobistą teorię i powiązać ją z obowiązującymi kryteriami oceniania na lekcji religii. Pewną wątpliwość budzi stwierdzenie: „Takie rozwiązanie [dualizm oceniania] umożliwia wielopłaszczyznowe ujęcie ucznia. W ten sposób kontrolujemy nie tylko jego wiedzę, ale także umiejętności, sposób patrzenia na świat, sumienność, moralność, a także zaangażowanie w życie Kościoła i w życie sakramentalne” (tamże, s. 89). Na tej podstawie można wnioskować, że autor jest zwolennikiem oceniania praktyk religijnych, które zgodnie z wytycznymi Dyrektorium katechetycznego Kościoła katolickiego w Polsce nie podlegają ocenie (por. PDK 83). Dobrze jednak, że w kontekście niejasnych i wzbudzających wiele wątpliwości propozycji oceniania Rafał Szymkowiak OFMCap nie zapomina o tym, iż „nie można przegapić żadnej okazji, by dotrzeć do człowieka i pomóc mu w odnalezieniu Boga i siebie” (tamże, s. 92). Ten obszerny zakres zagadnień katechetycznych autor uzupełnia o kwestie związane z potrzebą akceptacji każdego ucznia, prowadzenia z nim autentycznego dialogu, prezentowania młodzieży różnych propozycji będących okazją do świadczenia dobra drugiemu człowiekowi czy też do przyjemnego spędzania wolnego czas. Rafał Szymkowiak OFMCap opisuje też prawdy oczywiste – ale godne przypomnienia – takie jak współpraca z uczniami i praca wychowawcza katechety. Ma rację, postrzegając wychowanie oparte m.in. na spotkaniu, budowaniu więzi, akceptacji, dyskusji, dialogu, właściwie rozumianej wolności, a zarazem ukierunkowane na poszukiwanie prawdy jako konieczny element posługi katechetycznej i duszpasterskiej Kościoła. Bez tak rozumianego wychowania, wzbogaconego o elementy aksjologiczne, nie jest możliwe autentyczne wsparcie młodego pokolenia w integralnym rozwoju i rzetelne przygotowywanie do podejmowania odpowiedzialnych zadań w społeczeństwie. W końcowej części osobistych refleksji autor – nie bez racji – antycypuje przyszłość polskiej katechezy, odwołując się do realnych i teraźniejszych zmian, jakie zachodzą nie tylko w postawach uczestników lekcji religii, ale także w postawach katechetów, duszpasterzy i w samym Kościele. Słusznie postuluje potrzebę zmiany koncepcji przepowiadania katechetycznego w szkole i w parafii. Rafał Szymkowiak OFMCap trafnie też apeluje do osób odpowiedzialnych za katechezę, by zmienili postawę z pasterza, który pasie zebrane stado, na rybaka, zarzucającego sieci daleko w morze. Tylko w ten sposób można stworzyć dogodną przestrzeń do nawiązania kontaktu z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. Obok rozwiązań organizacyjnych, istotne są również ożywcze idee duszpasterskie i katechetyczne, bez których nie będzie zmian mentalnych najpierw w postawach katechetów i duszpasterzy, a następnie w postawach adresatów lekcji religii i katechezy parafialnej. Te cenne myśli powinny zmotywować osoby odpowiedzialne za katechezę w Polsce do nowej jakości działania duszpastersko-katechetycznego. Dokonywanie bowiem wszelkich zmian w koncepcji nauczania religii pociąga za sobą konieczność dialogu katechetyków z nauczycielami religii oraz wspólnego wypracowania nowych wytycznych i realizowania ich w praktyce. Jeśli stan gotowości zarówno teoretyków, jak i praktyków do kształtowania w sobie nowej postawy, do zmiany mentalności oraz do wypracowania i wdrażania nowych rozwiązań jest niewystarczający, istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia na gruncie polskiej katechetyki i praktyki katechetycznej przejawów anomii, czyli nierespektowania określonych norm i reguł, które są konieczne do właściwego funkcjonowania i powiązania teorii z praktyką.
Autorzy recenzowanej publikacji komunikatywnym językiem i na podstawie własnego doświadczenia opisują istotne problemy katechetyczne, związane z nauczaniem i wychowaniem młodego pokolenia, permanentną formacją autentycznego nauczyciela, wychowawcy i świadka wiary oraz wychodzeniem poza wyuczone schematy postępowania pedagogicznego, co czyni recenzowaną publikację wyjątkowo wartościową i aktualną.
Książka posiada swoisty, a zarazem wyrazisty kształt tematyczny oraz bezsporne wartości utylitarne. Jej niewątpliwy walor stanowią wielorakie, poparte własnymi przemyśleniami i wskazaniami praktycznymi, odniesienia do osobistego doświadczenia, do obserwowanych postaw i zachowań katechetów oraz do wypowiedzi młodzieży. Wnosi ona do teorii katechezy nowe, praktyczne spojrzenie na rzeczywistość posługi katechetycznej w szkole i parafii, dlatego powinna stać się obowiązkową lekturą nie tylko dla nauczycieli religii (świeckich i duchownych), ale także dla osób odpowiedzialnych za katechezę w polskich diecezjach i parafiach czy też za permanentną formację nauczycieli religii, a więc m.in. dla pracowników Biura Programowania Katechezy w Polsce, katechetyków pracujących na wydziałach teologicznych, dla dyrektorów wydziałów katechetycznych i proboszczów. Zawarte w niej refleksje pedagogiczno-katechetyczne mogą również okazać się przydatne studentom przysposabiającym się do bycia nauczycielami religii. Dla tych ostatnich szczególnie kształcące są zamieszczone odwołania do sytuacji trudnych, ale typowych dla praktyki szkolnej. Dlatego słowa uznania należą się wydawnictwu Święty Wojciech za inicjatywę i trud wydania tego rodzaju publikacji, która odsłania niektóre – czasami trudne – wymiary posługi katechetycznej w szkole i w parafii, wzmacniając jednocześnie ducha nauczycieli religii oraz inspirując katechetyków do pogłębionej refleksji i poszukiwania – wraz z praktykami – nowych, „rzucających sieci daleko w morze” koncepcji nauczania religii w szkole.
Anna Zellma
Zamówienia: www.swietywojciech.pl; sprzedaż@swietywojciech.pl; tel. 61 856 22 83.
Autorka recenzji – dr hab. nauk teologicznych w zakresie katechetyki, profesor nadzwyczajny w Katedrze Katechetyki i Pedagogiki Religii na Wydziale Teologii UWM w Olsztynie.
Copyright by Drukarnia i Księgarnia Św.Wojciecha Sp. z o.o.
strony internetowe
Agencja Reklamowa
eCreo



Prześlij
Drukuj