ks. Tadeusz Panuś, Zasada chrystocentryzmu i jej realizacja w polskiej katechizacji
ks. Tadeusz Panuś
Zasada chrystocentryzmu i jej realizacja w polskiej katechizacji
Wydawnictwo WAM, Kraków 2010
Wybitny pisarz włoski, wszechstronny eseista i znawca literatury, Italo Calvino (1923-1985) mawiał, że są książki, które od dawna zamierza przeczytać, które chce mieć pod ręką na wszelki wypadek, nazbyt drogie, które kiedyś będzie można nabyć za pół ceny, dawno temu przeczytane, które należałoby przeczytać ponownie… Ale są jeszcze i takie, na które czeka się z chorobliwą niecierpliwością. Pod koniec wakacji ukazała się właśnie jedna z takich publikacji. Jest to książka profesorska ks. Tadeusza Panusia, kierownika Katedry Katechetyki Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i zarazem dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Poświęcona została ona Zasadzie chrystocentryzmu i jej realizacji w polskiej katechizacji. Zasada ta dominowała w nauczaniu Kościoła w pierwszych wiekach jego istnienia. W Jezusie z Nazaretu widziano Pana (Kyrios), co było wyznaniem Jego boskości, a łącząc z imieniem własnym Jezusa tytuł: Chrystus, grecki odpowiednik hebrajskiego Masziah – Mesjasz, wspólnota pierwszych chrześcijan odważnie i z mocą wyrażała radosną prawdę, że Bóg tak umiłował człowieka, iż własnego Syna dał, aby go zbawił (por. J 3,17). Na to historyczne kształtowanie się chrystocentryzmu zwraca uwagę autor w pierwszym rozdziale omawianej książki. W miarę bowiem zanikania wymiaru biblijnego w katechezie zanikała zasada chrystocentryzmu w nauczaniu wiary, zdominowana przez teologię scholastyczną, a później neoscholastyczną.
Dopiero wiek XX na nowo odkrył potrzebę stosowania zasady chrystocentryzmu w nauczaniu. Była to w dużej mierze zasługa Josefa Andreasa Jungmanna SI (1889-1975), profesora liturgiki i pedagogiki na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu w Innsbrucku. Austriacki uczony już w latach trzydziestych postulował skoncentrowanie treści katechezy wokół Chrystusa jako punktu centralnego, który daje jasne światło wszystkim prawdom wiary. O Chrystusie, jako centralnej postaci w przepowiadaniu chrześcijańskim, mówił on już w głośnej książce pt. Die Frohbotschaft und unsere Glaubensverkündigung (Dobra nowina i nasze głoszenie wiary),opublikowanej w 1936 roku. Ta pionierska publikacja miała także doniosłe znaczenie dla homiletyki. Jako niezwykle kompetentny naukowiec J. A. Jungmann wypowiedział się bowiem w trzech dyscyplinach pastoralnych: liturgice, katechetyce i homiletyce.
Do idei zawartych w tym dziele J. A. Jungmann wrócił ponownie w pracy o podobnym tytule: Glaubensverkündigung im Lichte der Frohbotschaft (Przepowiadanie wiary w świetle Dobrej Nowiny), wydanej w Innsbrucku w 1963 roku, a więc po 27 latach. Dużą zasługą „Katechety” i jej pierwszego redaktora naczelnego, ks. Mariana Finkego, było zamieszczenie w piśmie dwóch rozdziałów pracy Jungmanna w polskim tłumaczeniu: Katechetyczna sytuacja przepowiadania (1964, nr 6) i Dodawanie czy koncentracja? (1966, nr 5). Prace Jungmanna z trudem docierały bowiem do czytelnika polskiego. Oprócz wspomnianych tekstów, zamieszczonych w „Katechecie”, jedynym dziełem innsbruckiego profesora – przełożonym w całości na język polski – było dotąd: Sprawowanie liturgii. Podstawy i historia form liturgii, (tłum. M. Wolicki, Kraków, Polskie Towarzystwo Teologiczne, 1992). Do tej skromnej puli tekstów J. A. Jungmanna, dostępnych w języku polskim, dołączyło niedawno jeszcze jedno dzieło: Christus als Mittelpunkt religiöser Erziehung (Chrystus jako centrum wychowania religijnego), nazwane przez wybitnego współczesnego katechetyka, prof. Emilio Albericha SDB, „manifestem chrystocentryzmu katechetycznego”. To właśnie ks. Tadeuszowi Panusiowi zawdzięczamy przetłumaczenie i opublikowanie tego dzieła w wersjach niemieckiej i polskiej wraz ze wstępem (J. A. Jungmann, Christus als Mittelpunkt religiöser Erziehung, wprowadzenie i przekład T. Panuś, Kraków, Wydawnictwo WAM, 2010). Dzieło to miało doniosłe znaczenie dla rozwoju chrystocentryzmu i odnowy katechezy europejskiej. Stąd też stanowi nieodzowne źródło w konstrukcji recenzowanej pracy. Jest niczym jutrzenka zapowiadająca słońce. Dlatego dobrze się stało, że ta praca Jungmanna dostępna jest także w języku polskim.
W tych i innych pismach J. A. Jungmann zwracał uwagę na to, że Pismo Święte – a nie jak dotąd teologia, definicje katechizmowe czy historyjki biblijne, odbiegające od ducha Objawienia Bożego – winno być źródłem chrześcijańskiego nauczania. Zainicjowany przez Wielkiego Tyrolczyka ruch kerygmatycznej odnowy w katechezie i przepowiadaniu Kościoła, przywrócił w katechezie i przepowiadaniu w Kościele znaczenie Pisma Świętego jako istotnego i podstawowego źródła. Niezaprzeczalną zasługą odnowy kerygmatycznej – jak podkreśla ks. T. Panuś w rozdziale drugim swojej pracy – było umieszczenie Chrystusa w centrum ewangelicznego przepowiadania. Katecheza kerygmatyczna zapoczątkowała problematykę tzw. koncentracji chrystocentrycznej materiału katechetycznego wokół kerygmy, czyli Dobrej Nowiny. Formułując chrystocentryczną zasadę katechezy, za jej istotę uważał J. A. Jungmann wyeksponowanie Chrystusowego dzieła zbawczego wraz z jego wewnętrznym przesłaniem zawartym w Ewangelii, a nie ukazywanie Chrystusa jedynie jako osoby wybitnej, choćby największej w historii ludzkości.
Umieszczenie Chrystusa w centrum ewangelicznego przepowiadania uświadomiło z niezwykłą wyrazistością, że chrześcijaństwo – jak podkreślał J. A. Jungmann – nie jest czymś, lecz Kimś. Katecheza nie jest spopularyzowanym systemem teologicznym. Głoszona i przepowiadana ma być dobrą nowiną o zbawieniu i historią zbawienia. Odnowy katechezy nie można sprowadzać tylko do zmiany metody, gdyż pierwszorzędnym jej zadaniem jest odnowa treści. Innsbrucki profesor uświadamiał, że chrześcijaństwo wkroczyło w świat nie jako naukowy system teologiczny, lecz jako Ewangelia, jako Dobra Nowina o Królestwie Bożym. W katechezie chodzi zatem nie tyle o wyjaśnianie reguł, formuł, ile o umożliwienie uczniom zetknięcia się ze świętą rzeczywistością, której centrum stanowi Jezus Chrystus. Spełnienie tego postulatu wymaga chrystocentrycznej koncentracji całego materiału katechetycznego, czyli rozłożenia go wokół osoby Jezusa Chrystusa. Umieszczenie w centrum osoby Chrystusa sprawia, że chrześcijaństwo nie będzie się już jawić jako suma nakazów, odczuwanych jako przykry ciężar i sprowadzanie wiary jedynie do pewnych dogmatów, w które trzeba wierzyć, aby uniknąć potępienia wiecznego.
Tak wypracowana przez J. A. Jungmanna zasada chrystocentryzmu została podjęta przez teoretyków katechezy. Co więcej, przyjęła się ona nie tylko w katechetyce. Widoczna jest w naukach biblijno-historycznych i systematyczno-teoretycznych. Poszukiwania J. A. Jungmanna i innych teoretyków katechetyki spotkały się z akceptacją Soboru Watykańskiego II i papieży okresu posoborowego. Mówią o tym kolejne rozdziały pracy ks. T. Panusia. Jak podkreśla się w konstytucji Gaudium et spes, należy ustawicznie wpatrywać się i głosić tego Jezusa, który – będąc Synem Bożym, równym w bóstwie Ojcu – był jednocześnie prawdziwym człowiekiem, który „ludzkimi rękami pracował, ludzkim umysłem myślał, ludzką wolą działał, ludzkim sercem kochał” (KDK 22).
Ukierunkowaniem chrystocentrycznym odznacza się także nauczanie papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI. Chrystocentryzm – niczym złota nić – przewija się przez całe nauczanie sługi Bożego Jana Pawła II. Któż z nas nie pamięta jego słów z homilii inaugurującej posługiwanie na Tronie Piotrowym: „Nie lękajcie się. Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”. Dalej wymienić należy chrystocentryzm pierwszej encykliki Redemptor hominis (1979) i adhortacji Catechesi tradendae (1979). Chrystocentryczny program papieża Polaka był rozwijany w kolejnych encyklikach, adhortacjach, listach, homiliach i przemówieniach, aż po Wielki Jubileusz Roku 2000, adhortację Ecclesia in Europa i – niejako symbolicznie zamykający ten pontyfikat – list apostolski Mane nobiscum Domine (Zostań z nami, Panie). Wpisały się weń słynne wezwania, które stały się lejtmotywempontyfikatu: „Nie lękajcie się otworzyć drzwi Chrystusowi!”, „Jezus Chrystus jest zasadniczą drogą Kościoła” (RH 13), „Człowiek jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła” (RH 14), „Każda autentyczna katecheza jest chrystocentryczna” (CTr 5) czy hasło Wielkiego Jubileuszu Roku 2000: „Jezus Chrystus, jedyny Zbawiciel świata, wczoraj, dziś i na wieki(TMA 40). Warto podkreślić, iż wszystkie one mają chrystocentryczne ukierunkowanie.
Także papież Benedykt XVI podkreśla wartość chrystocentryzmu w nauczaniu chrześcijańskim i uwrażliwia na dwie sprawy. Domaga się, aby wszelka refleksja nad Chrystusem, Wcieloną Miłością Boga, była powiązana z realną historią Jezusa z Nazaretu i zgodna z ewangelijnym przekazem. Istnieje bowiem nierozdzielna wewnętrzna jedność Jezusa i Chrystusa.
Zasada chrystocentryzmu jest obecna także w posoborowych dokumentach katechetycznych Kościoła. W czasach, kiedy ludzie muszą codziennie żeglować po morzu informacji, daleko od bezpiecznych brzegów, trzeba na nowo odkryć, iż „nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym mogliby być zbawieni” (Dz 4,12), jak tylko imię Jezusa Chrystusa.
Książkę wieńczy rozdział piąty, poświęcony realizacji zasady chrystocentryzmu w polskich programach katechetycznych okresu dwudziestolecia międzywojennego i lat po II wojnie światowej oraz możliwościom chrystocentrycznego ukierunkowania katechezy we współczesnej szkole i parafii. Autor analizuje w nim Program nauki religii rzymskokatolickiej w publicznych szkołach powszechnych trzeciego stopnia z polskim językiem nauczania (1935), Ramowy program katechizacji z 1971 roku, a także trzy podstawowe dokumenty ważne dla współczesnej działalności katechetycznej, takie jak Dyrektorium katechetyczne Kościoła katolickiego w Polsce i Podstawa programowa katechezy Kościoła katolickiego w Polsce, przyjęte przez Konferencję Episkopatu Polski 20 czerwca 2001 roku oraz nowy ogólnopolski Program nauczania religii, zatwierdzony przez Komisję Wychowania Katolickiego Episkopatu Polski trzy miesiące później, 20 września 2001 roku w Radomiu.
Praca jest napisana pięknym, zachęcającym do czytania, językiem. Książka może z powodzeniem znaleźć się nie tylko w ręku katechety, ale każdego duszpasterza i wiernego świeckiego, gdyż ukierunkowanie chrystocentryczne dotyczy także całego życia chrześcijańskiego. Dlatego też gorąco polecam zarówno to dzieło, jak i wspomniane wyżej tłumaczenie J. A. Jungmanna, należące już do klasyki literatury katechetycznej.
ks. Maciej Radej
Zamówienia: Wydawnictwie UNUM, 31-002 Kraków, ul. Kanonicza 3, tel./fax +48 (12) 422 56 90; e-mail: unum@ptt.net.pl.
Autor recenzji – kapłan diecezji kieleckiej, doktor teologii w zakresie homiletyki; autor książki „Kaznodziejstwo biskupa, arcybiskupa i kardynała Karola Wojtyły w katedrze na Wawelu” (Kraków 2008).
Copyright by Drukarnia i Księgarnia Św.Wojciecha Sp. z o.o.
strony internetowe
Agencja Reklamowa
eCreo



Prześlij
Drukuj