(red.) ks.Radosław Chałupniak, ks.Jerzy Kostorz, ks.Waldemar Spyra Aktywizacja w katechezie - szansa czy zagrożenie?"
Książka Aktywizacja w katechezie – szansa czy zagrożenie? jest owocem kolejnego, sprawnie przeprowadzonego sympozjum katechetycznego, zorganizowanego w dniach 26-27 kwietnia 2002 r. przez wykładowców Katedry Katechetyki, Pedagogiki i Psychologii Religii Wydziału Teologicznego UO, pracowników Wydziału Katechetycznego Kurii Opolskiej i studentów Koła Naukowego Teologów. Aktywność i zaangażowanie wspomnianego zespołu świadczy o tym, że ośrodek opolski pragnie włączyć się w tworzenie „polskiego” modelu katechezy. Ks. prof. R. Murawski – odwołując się do Dyrektorium katechetycznego Kościoła katolickiego w Polsce – widzi specyfikę tego modelu w relacji współdziałania między nauką religii w szkole i katechezą parafialną. Chodzi o to, „(...) aby dzieci i młodzież nie traktowały nauki religii wyłącznie jako jednego z przedmiotów nauczania w szkole, lecz by mogły również czerpać siłę z bezpośredniego kontaktu z Bogiem w liturgii i sakramentach świętych” (PDK 106). Nie ulega wątpliwości, że owocność posługi katechetycznej uzależniona jest nie tylko od doboru treści czy środowiska, lecz także od takiego sposobu prowadzenia katechezy, który umożliwi osiągnięcie celów kształcenia. Dyrektorium ogólne o katechizacji podkreśla, że „(...) wszelkie kształcenie człowieka i każde prawdziwe przekazywanie wiadomości domagają się na pierwszym miejscu tego, by umożliwić i pobudzić wewnętrzną aktywność adresata” (DCG 75).
Szanse i zagrożenia dotyczące aktywizacji w katechezie płyną nie tyle z zaobserwowanego w ostatnich latach „zalewu” publikacji dotyczących metod aktywizujących, wszelkiego rodzaju kursów, szkoleń i warsztatów metodycznych organizowanych przez różne ośrodki czy z coraz większego wpływu multimediów na metodykę katechezy, ile z odważnego „(...) poszukiwania i wprowadzania nowych dróg i nowych zasad w nauczaniu katechetycznym” (CT 17). Nowość „dróg i zasad” nie polega na odrzuceniu tego, co spełniło już swoje zadanie, ale na umiejętnym korzystaniu z tego, co „nowe i stare” (por. Mt 13, 52). W przekazie wiary obraz nie może wyprzeć słowa, oglądanie – słuchania, refleks – pamięci, gra i zabawa – modlitwy i gestów liturgicznych. Niekontrolowany rozwój cywilizacji obrazu (ikonosfery) prowadzi do stale rosnącego nadmiaru bodźców atakujących psychikę młodego człowieka i zagrażających wzrostowi jego życia umysłowego, emocjonalnego i duchowego. Zadaniem osób odpowiedzialnych za kształcenie i wychowanie religijne winna być roztropna troska o rozwój spójnej osobowości i dojrzałej wiary katechizowanych. Współczesna katechetyka w podejściu do zagadnień związanych z aktywizacją musi zachować ewangeliczną zasadę: „To zaś należało czynić, a tamtego nie zaniedbywać” (Mt 23, 23). Poszukiwanie „złotego środka” powinno być regułą zamierzonych działań dydaktyczno-pedagogicznych katechetów na wszystkich poziomach nauczania.
Przyjęte założenia korespondują ze zwięzłym i rzeczowym Wprowadzeniem ks. dra Radosława Chałupniaka. Jako jeden ze współorganizatorów sympozjum uzasadnił wybór tematyki sympozjum, dobór prelegentów oraz potrzebę wielostronnego potraktowania problemu: „Opolskie sympozjum było interdyscyplinarnym przejściem od ogółu do szczegółu, od zagadnień szerszych do kwestii coraz bardziej praktycznych” (s. 7). Konieczne okazało się również wyjaśnienie, że omawiana publikacja nie jest tylko zbiorem referatów zaproszonych prelegentów, lecz zwartą publikacją szerszych – niż wygłoszone wykłady – opracowań, uzupełnionych przez dodatkowe artykuły tematycznie związane z podjętą problematyką.
Istotnym punktem wyjścia okazała się refleksja filozoficzna ks. dra hab. Kazimierza Wolszy, pt. Doświadczenie religijne i możliwości jego kształtowania. Filozofia oferuje innym dyscyplinom aparaturę pojęciową, przy pomocy której formułuje i wyjaśnia przekazywane treści. W tym wypadku autor pyta o doświadczenie religijne i możliwości jego kształtowania, czyli o aktywność człowieka w procesie dojrzewania w wierze. Jakie przejawy życia religijnego można nazwać doświadczeniem religijnym? Czy i w jaki sposób wyróżnione odmiany doświadczenia religijnego można świadomie kształtować? (s. 13-14). Rozwój nauki zależy od umiejętności stawiania pytań. Katecheta również musi stawiać sobie pytania: Od kogo właściwie zależy skuteczność jego działań dydaktyczno-pedagogicznych? Czyją naukę głosi? (por. J 7, 16). Filozof dochodzi do przekonania, że „(...) kształtowanie całego życia religijnego jest trudną twórczością. Polega ona na odpowiednim przygotowaniu kontekstu tego życia, a także na dojrzałym interpretowaniu różnorakich doświadczeń religijnych, umiejętnym ich integrowaniu z całym życiem osoby” (s. 23). Wiara nie jest więc jednorazowym aktem woli ani wyuczoną formułą, ale dynamicznym procesem, w którym osoba musi być stale aktywna i twórcza.
Ważne dopełnienie refleksji filozoficznej stanowi analiza psychologa, zwłaszcza, że jest ona prowadzona na płaszczyźnie psychologii rozwojowej człowieka. Ks. prof. dr hab. Józef Król – kierownik Katedry Katechetyki, Pedagogiki i Psychologii Religii WTUO – w artykule, pt. Rozwój religijności dzieci i młodzieży wychodzi z założenia, że „(...) religijność nie jest dana człowiekowi raz na zawsze, ale niejako wzrasta z nim, osiągając coraz wyższą złożoność i integrację” (s. 25). Psychologia – badając rozwój procesów intelektualnych, emocjonalnych i wolitywnych – stara się podpowiadać katechetom, na jakim etapie rozwoju religijności powinny znajdować się dzieci i młodzież w odpowiednim wieku. W zależności od poziomu rozwojowego uczniów należy dobierać odpowiednie treści, ale i formy oddziaływania katechetycznego.
Przekaz wiary dotyczy przede wszystkim sfery duchowej człowieka. Stąd kolejne dwa artykułu dotyczą właśnie tej płaszczyzny życia uczniów. Zasadnicze etapy rozwoju duchowego ukazane zostały w odniesieniu do starożytnej praktyki lectio divina (łac. „lektura Boga”). Teolog duchowości i ojciec duchowny Wyższego Seminarium w Opolu, ks. dr Krzysztof Grzywocz, przedstawił schemat rozwoju duchowego w oparciu o twórczość Hugona od św. Wiktora († 1141). W tym wypadku trzeba zauważyć, że refleksja prowadzona w auli uniwersyteckiej była niezwykle żywym i sugestywnym świadectwem doświadczeń katechetycznych autora, wzbogaconych elementami dramy (wykorzystano w tym celu kilka krzeseł), a sam artykuł umieszczony w niniejszej książce jest raczej zwięzłą syntezą tego, czym autor podzielił się z słuchaczami. Omawiany schemat rozwoju duchowego ma charakter cykliczny i zbudowany jest z pięciu elementów: czytania (lectio) – medytacji (meditatio) – modlitwy (oratio) – działania (operatio) – kontemplacji (contemplatio). Uczeń przechodząc poszczególne etapy rozwoju duchowego, uaktywnia w sobie wszystkie zmysły, chce niejako widzieć – poznać – ukochać Boga „(...) całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą” (Mk 12, 30). Właściwie proces ten nie ma końca. „Tam, gdzie kończy się contemplatio, tam zaczyna się na nowo lectio – człowiek jest zdolny do lepszego odczytywania «księgi pisanej jakby ręką Boga». Ta cykliczna dynamika rozwoju duchowego sprawia, że poszczególne elementy w schemacie stają się coraz bardziej dojrzałe” (s. 46). W procesie katechetycznym ważne jest to, aby nie lekceważyć poszczególnych etapów i praw rozwoju duchowego człowieka. Nieodzowna jest tutaj świadomość, że katecheta, czy to w szkole, czy w parafii, pełni funkcję nie tylko nauczyciela i wychowawcy, ale również kierownika duchowego swoich uczniów. Praktycznym uzupełnieniem tej refleksji jest artykuł ks. dra Jana Kochela na temat Katechetycznej szkoły słowa Bożego, zainicjowanej przez kard. Martiniego z Mediolanu.
Od tego momentu rozpoczyna się cykl artykułów ściśle katechetycznych. Autorzy skupiają swoją uwagę na poszczególnych elementach dydaktyki katechezy, z uwzględnieniem metod aktywizujących. Wspólna praca Zbigniewa Barcińskiego i Moniki Ozimek, przedstawicieli „Klanzy”( Sekcji Katechetycznej Polskiego Stowarzyszenia Pedagogów i Animatorów z Lublina) pragnie dać odpowiedź na pytanie, jak konstruować dobry scenariusz katechetyczny. Artykuł pt. Od celu do scenariusza. Narodziny dobrej katechezy może być cennym przewodnikiem, służącym katechetom w pisaniu konspektów katechetycznych.
W kompozycyjnym układzie pracy bardziej właściwym miejscem dla niniejszego artykułu byłaby końcowa część, poprzedzająca opracowania nowych metod aktywizujących pod redakcją ks. dra R. Chałupniaka (por. Wybrane metody aktywizujące w katechezie, s. 287-301). W „bloku praktycznym” powinny znaleźć swoje miejsce również: tekst pani dr Elżbiety Osewskiej, pt. Odmiany i techniki dyskusji dydaktycznej (s. 109-128), praca ks. Zbigniewa Maciejewskiego, pt. Drama i jej przydatność w katechezie oraz pana dra Grzegorza Grochowskiego, pt. Gra i zabawa w świetle pedagogii wiary (s. 241-260). W tym przypadku o kompozycji pracy nie może decydować kolejność wygłoszonych referatów, ale spójność treściowa i możliwość praktycznego wykorzystania niniejszej książki przez wykładowców, studentów i katechetów.
Kolejne szczegółowe zagadnienia dotyczą aktywizacji ucznia poprzez słowo, muzykę, obraz, media elektroniczne.
Homiletyk, ks. dr Hubert Łysy, podzielił się refleksją na temat słowa mówionego, czyli sposobu komunikacji, który dzisiaj bywa coraz częściej deprecjonowany. O komunikacji mówi również bogaty w przykłady tekst pani dr Anny Zellmy, pt. Aktywizowanie katechizowanych poprzez teksty literackie. Dla uczniów żyjących w świecie gier komputerowych i gier fantasy książka staje się reliktem. Potrzeba więc wielkiej mądrości i prawdziwej pasji ze strony nauczycieli, żeby w ogóle zachęcić do czytania i wprowadzić swoich wychowanków w niezwykły świat literatury. Artykuł pani dr. Zellmy, obok niezbędnych wskazówek teoretycznych, daje też ciekawe zestawienie utworów literackich, które swymi treściami korelują z zagadnieniami religijnymi kolejnych etapów rozwojowych.
W tym miejscu należałoby zaproponować zmianę kompozycyjną pracy, przesuwając refleksję ks. dra Marka Lisa na temat: Ewangelia na ekranie? Propozycja pracy z filmem biblijnym (s. 167-190), łącząc niniejszy tekst z opracowaniem o. Artura Kołodziejczyka SI na temat Wychowanie do uczestnictwa w kulturze medialnej. Obydwa testy dobrze się uzupełniają, są odpowiedzią na bardzo aktualne, realne szanse i zagrożenia, jakie niesie ze sobą wykorzystywanie w salach szkolnych 83 i katechetycznych najnowszych osiągnięć techniki medialnej. Wydaje się, że temu zagadnieniu należałoby poświęcić więcej miejsca w formacji katechetycznej (por. A. Lepa, Pedagogika mass mediów, Łódź 1998). Jeśli współcześni katecheci chcą dotrzeć do ucznia i przekazać mu orędzie Ewangelii, to nie mogą bać się tych środków, ale twórczo i krytycznie z nich korzystać. O tym przekonują autorzy wspomnianych opracowań.
Książkowa wersja dwóch kolejnych prelekcji nie oddaje w pełni bogactwa treści przekazanej „na żywo” uczestnikom sympozjum. Chodzi tutaj o tekst ks. dra Piotra Tarlińskiego, teologa i muzykologa, który na przykładzie konkretnych utworów ukazał korzyści i możliwości płynące z odwołania się w katechezie do wartościowej muzyki oraz o tekst ks. Dariusza Klejnowskiego- Różyckiego, w którym omawia on znaczeniu ikon i możliwości ich katechetycznego wykorzystania. Chociaż redaktorzy umieścili w książce kilka ilustracji przedstawiających schematy znanych ikon, to przecież nie oddają one tak ważnych dla ikonografów szczegółów kompozycyjnych tych dzieł.
Pewnego rodzaju podsumowaniem całości pracy jest tekst o. Wojciecha Żmudzińskiego SI, noszący wymowny tytuł: Integralne podejście do metod aktywizujących. Autor wyróżnił pięć ważnych momentów w aktywizacji posługi katechetycznej: kontekst, doświadczenie, refleksję, działanie i ocenę. Konsekwentne powiązanie tych elementów decyduje o integralnym dojrzewaniu ucznia i sensownym wykorzystaniu metod aktywizujących w katechezie.
Współredaktorzy omawianej pracy wzbogacili jej treść, dodając następujące artykuły: ks. dr Jerzy Kostorz podjął, nie opracowany dotąd w dostatecznym stopniu, temat: Aktywizacja w katechezie dzieci głębiej upośledzonych umysłowo, a ks. dr Waldemar Spyra przedstawił nowatorskie ujęcie dydaktycznej Zasady podmiotowości w tworzeniu religijnej biografii ucznia.
Prezentowana praca zbiorowa podejmuje problem aktywizacji w katechezie kompetentnie i wieloaspektowo, przez co stanowi użyteczną pomocą zarówno dla teoretyków, jak i dla praktyków. Ujęcie problemu w formie pytania – szansa czy zagrożenie? – zmusza do głębszych refleksji i pewnej rozwagi w korzystaniu z przeróżnych form i metod aktywizujących w katechezie. Umiejętne wykorzystanie słowa, obrazu, muzyki i innych pomocy stwarza duże szanse dla rozwoju dydaktyki katechetycznej. Jednakże – o czym przekonują autorzy tekstów – w zajęciach zmierzających do stymulowania aktywności uczniów istotnym założeniem winna być taka kompozycja lekcji, w której metody aktywizujące nie są celem samym w sobie. Pełnią one zawsze funkcję służebną w stosunku do treści – tej samej, co zawsze (por. Ga 1, 7) – zawartej w Ewangelii i żywej Tradycji.
Znany dydaktyk, ks. prof. Władysław Kubik, dzieli się ważnym spostrzeżeniem: „Trzeba spróbować przekazywać orędzie Boże nie tylko «kazaniem», wykładem, wtłoczeniem w pamięć, ale sięgnąć także po inne metody i formy zajęć, które mogą okazać się (...) kroplówką podtrzymującą życie w tym zobojętniałym pod wpływem choroby i grzechu organizmie” (por. Zarys dydaktyki katechetycznej, Kraków 1990, s. 299). O właściwym doborze środków przekazu zawsze decyduje katecheta, który – jak lekarz – musi pamiętać o zasadzie „po pierwsze nie szkodzić”.
Zamówienia: Redakcja Wydawnictw Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego, ul. Drzymały 1; 45-032 Opole; cena det.: 15 zł.
ks. Jan Kochel – dr katechetyki, kapłan diecezji gliwickiej, wykładowca na WT Uniwersytetu Opolskiego.
Copyright by Drukarnia i Księgarnia Św.Wojciecha Sp. z o.o.
strony internetowe
Agencja Reklamowa
eCreo



Prześlij
Drukuj