Katecheta 7-8/2007 » RECENZJE »

Wojciech Jędrzejewski OP, Katecheta w ringu

Prześlij Drukuj
Inicjatywa Wydawnicza „Jerozolima”, Poznań 2007
 
Książka wydana przez Inicjatywę Wydawniczą „Jerozolima”, ma dość dziwny tytuł: „Katecheta w ringu”. Napisał ją znany dominikanin, autor wielu książek i publikacji, duszpasterz młodzieży, katecheta, współtwórca i redaktor internetowego „Mateusza” - ojciec Wojciech Jędrzejewski. Sprowokowany sportowym tytułem chciałbym zacząć od sportowego wtrętu.
Denerwują mnie teksty sportowych komentatorów, którzy w momencie kryzysu jakiegoś zespołu czy zawodnika dają swoje uczone komentarze i zbawienne rady w stylu: nie pamiętał..., zapomniał..., trzeba..., powinien... musi... Mam wtedy ochotę powiedzieć: wejdź na boisko... ring... skocznię... i POKAŻ.
Piszę o tym na początku, by stwierdzić, że ojciec Wojciech ma prawo pisać o katechecie w ringu, bo sam do tej walki stawał. Uczył w społecznym liceum, podstawówce, szczecińskich zawodówkach... ma doświadczenie, wie o czym mówi. A mówi o ważnych sprawach, o tym, że miało być tak pięknie, a jest... tak jak jest. Ignorancja religijna młodzieży, jej prowokacje, język, zaczepki, drażniący styl życia, strój, czasami kpiny z Kościoła i wiary... To wszystko sprawia, że obecność katechety w szkole często przypomina ring. Nie zawsze się wygrywa, czasami policzą nam do dziesięciu, czasami zniosą.
Książka ojca Wojciecha mówi o tej walce, pokazując jednocześnie jej właściwe cele. To jest walka o Królestwo Boże, o życie, przyszłość i wieczność młodego człowieka. Nie jest to walka, w której przeciwnikiem winien być nastolatek, którego trzeba pokonać, zdeptać, zgnoić. Jeśli tak ustawimy nasz ring - już przegraliśmy! Nawet wtedy, gdy w naszej klasie słychać przelot muchy i skrobanie długopisów zapisujących każde nasze słowo.
Książka nie jest podręcznikiem ani poradnikiem zachowania porządku na katechezie. Wyklucza to choćby geneza książki - jest to niemal w całości zbiór tekstów, które w ciągu ostatnich dziesięciu lat zostały opublikowane lub wygłoszone w czasie przeróżnych spotkań. Rodzaj publikacji często decyduje o formie. Inaczej pisze się do „Katechety”, inaczej do „W drodze” czy do „Więzi”, inaczej do gazety („Życie”) czy tygodnika („Przekrój”). Inaczej udziela się odpowiedzi na pytania w wywiadzie, inaczej wygłaszając referat w czasie naukowego sympozjum w Płocku, inaczej przemawiając do praktyków katechezy na diecezjalnym spotkaniu katechetycznym.
Za każdym razem inaczej (choć czasami z powtórzeniem jakieś tezy czy myśli - co jest nie do uniknięciu w tego rodzaju zbiorku), ale zawsze bardzo żywo i obrazowo - co jest nieodmienną (gorszącą niektórych) cechą stylu autora. Przykładem niech będą tytuły niektórych rozdziałów (cząstek): „Katecheta w ringu”, „Marchewka bez kija, czyli o katechizowaniu młodzieży”, „Czego ksiądz szuka w tej szkole?”, „Frontowe zapiski o wychowaniu, katechezie i nowej ewangelizacji”, „Stawka większa niż życie”, „Błazny, awanturnicy i dranie, czyli strategie rozwiązywania problemów wychowawczych w szkole”. Ten ostatni tekst znalazłem w Internecie (http://www.mateusz.pl/wdrodze/nr374/03-wdr.htm), więc zapraszam - jeśli ktoś nie zna - do „posmakowania” stylu naszego autora.
Dla tych zaś, którzy nie sięgną do tekstu w Internecie jeden cytat, z tytułowego eseju „Katecheta w ringu”: „(...) należałoby wprowadzić korektę formacji przygotowującej do katechezy w szkole. Teoria ‘surowego mięsa’ dobrej filozofii i teologii, które następnie każdy ‘w pełni wykształcony’ ma przemielić w celu usmażenia smacznego i strawnego kotleta, domaga się pewnego uzupełnienia. Nie można bowiem zamykać oczu na fakt, ze wiele osób przy owych kulinarnych zabiegach wkręca sobie ręce w maszynkę lub doznaje niebezpiecznych dla życia poparzeń przy smażeniu”. Myślę, że cytat ten dostatecznie pokazuje obrazowość i dosadność stylu dominikanina.
Jeśli książka Katecheta w ringu nie jest podręcznikiem, to czym jest i jaki jest cel jej zaistnienia? Nazwałbym ją „notatkami mądrego praktyka”, który z życzliwością dzieli się swoimi odczuciami z innymi katechetami. Teksty ojca Wojciecha dają do myślenia, otwierają oczy, zmuszają do krytycznej refleksji nad własnym katechizowaniem i swoimi błędami.
Książkę czyta się łatwo i choć otwarcie i bez ogródek mówi ona o bolączkach i cieniach naszej młodzieżowej katechezy, to jest... optymistyczna i zachęcająca. Tak jakby autor (uśmiechnięty, na tylnej okładki) podarował nam coś bardzo ludzkiego i żywego. Wejdę na ring... będę walczył... wygram.
 
ks. Zbigniew Paweł Maciejewski
 
Zamówienia: Inicjatywa Wydawnicza „Jerozolima”, ul. Toruńska 20, 61-045 Poznań; tel. (0-61) 870 86 85; www.jerozolima.poznan.pl
 
Autor recenzji - ks. Zbigniew Paweł Maciejewski, wikariusz w Mławie, trener Stowarzyszenia Pedagogów NATAN, prowadzi serwis http://natan.pl
 
 

Copyright by Drukarnia i Księgarnia Św.Wojciecha Sp. z o.o.

strony internetowe Strony internetowe Poznań, Agencja Reklamowa Poznań, Systemy Zarządzania Treścią Agencja Reklamowa eCreo