Katecheta 9/2000
Katecheta 9/2000
E-wydanie
„Katecheta” jest teraz również dostępny Jako e-wydanie!
Na półkę Katechety
Słowo Boże
Chiara Lubich
KSIĄŻKA
15,00 zł 5,00 zł

„VERBA DOCENT…”

Kryzys katechetycznego przekazu wiary
Autor: ks. Jan Kochel
Artykuł archiwalny
Przekaz wiary dla Kościoła jest zawsze sprawą najważniejszą. Tworzą go przepowiadanie, wychowanie i nauczanie. W sensie szerokim można mieć tutaj na myśli całą działalność ewangelizacyjną i katechetyczną, która zmierza do pełnego włączenia wiernych w życie wspólnoty Kościoła. Przez przekaz wiary w sensie ścisłym rozumie się nakaz głoszenia Ewangelii, pierwsze i naturalne posłannictwo Kościoła (por. EN 14). [ 1 ] U progu trzeciego tysiąclecia można dostrzec pogłębiający się kryzys przekazu trwałych wartości. Wiele osób żyje dziś tak, jakby Bóg nie istniał, inni zadowalają się powierzchowną religijnością, która nikomu nie daje możliwości zrozumienia prawdy i odpowiedzi na wymagania moralne, zwłaszcza w momentach trudnych wyborów (por. TMA 52). Istnieje więc potrzeba pogłębienia zagadnienia katechetycznego przekazu wiary w sytuacji istniejącego pluralizmu społeczno-religijnego, uwypuklenia kryzysu oddziaływania wychowawczego oraz zwrócenia uwagi na zjawisko dissenso - konfliktu wiary.

 
 
1.  KATECHETYCZNY  PRZEKAZ  WIARY  W  SYTUACJI  PLURALIZMU  SPOŁECZNO-RELIGIJNEGO
 
 
 
 
    W praktyce katechetycznej przekaz wiary jest czymś więcej niż przekazem informacji, obyczajów czy tradycji. Istotą przekazu katechetycznego jest "wychowywanie w wierze" (CT 18). Dar wiary, dany przez Ducha Świętego wraz z pierwszym przekazem Ewangelii i w sposób skuteczny udzielony przez chrzest, wzmacnia się i dojrzewa lub słabnie i ginie. Przekazywanie wiary to dynamiczny proces, w którym nieuniknione są różnego rodzaju trudności, próby i doświadczenia.
    W dokumencie końcowym Nadzwyczajnego Synodu Biskupów (1985) stwierdzono, że "przekaz wiary i wartości moralnych wypływających z Ewangelii młodemu pokoleniu jest dziś na całym świecie w niebezpieczeństwie. Znajomość wiary i uznanie porządku moralnego często sprowadza się do minimum. Niezbędny jest więc nowy wysiłek ewangelizacji i integralnej katechizacji". [ 2 ] Problem ewangelizacji i katechezy to zasadniczo problem przekazu wiary. "Ewangelizacja - czytamy we wspomnianym dokumencie - dotyczy nie tylko misji w normalnym znaczeniu, tzn. w stosunku do ludów nie ochrzczonych. Ewangelizacja bowiem niewierzących zakłada samoewangelizację ochrzczonych, a nawet samych diakonów, prezbiterów i biskupów..." [ 3 ] W tym stwierdzeniu Synodu tkwi zasadnicza "nowość" przekazu, w którym ewangelizacja związana jest z katechizacją (por. CT 18; DOK 194). W historii katechezy przynajmniej kilkakrotnie zmieniano styl pracy katechetycznej, proponowano różne modele katechetyczne, w ramach których próbowano rozwiązać problem skutecznego przekazu wiary. Najczęściej nowe rozwiązania pojawiały się pod wpływem złożonej sytuacji społeczno-religijnej, wraz z przyjęciem nowych koncepcji pedagogicznych, jak również w związku z pojawieniem się poważnych przemian i kryzysów. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że obecny kryzys katechezy jest odzwierciedleniem innego, głębszego kryzysu, który dotyka korzeni człowieczeństwa w jego najistotniejszym wymiarze - wymiarze religijnym.
    Dyrektorium katechetyczne (1971), powołując się na Konstytucję duszpasterską Gaudium et spes, zwraca uwagę na to, że współczesna "naukowa, techniczna, przemysłowa i urbanistyczna forma cywilizacji nierzadko odwraca zainteresowania ludzi od spraw religijnych i utrudnia wewnętrzną troskę o sprawy religijne. Dla wielu Bóg wydaje się trudniej dostrzegalny, mniej konieczny, mniej potrzebny do wytłumaczenia spraw zarówno z zakresu życia osobistego, jak i społecznego. Stąd łatwo o kryzys religijny (...). Tego rodzaju kryzys wiary przeżywają zarówno chrześcijanie, jak i wyznawcy innych wspólnot religijnych" (DCG 5).
    Katechetycy z różnych krajów podjęli problem przekazu wiary w tej nowej sytuacji społeczno-religijnej. Z ich badań wynika jasno, że kryzys przekazu wiary nie może być rozwiązany za pomocą nowej strategii pastoralnej czy też odnowionej metodyki katechezy, chociaż te czynniki są niezbędne. Problemu tego nie da się też sprowadzić do kwestii "języka katechezy", a więc problemu, który mógłby być rozwiązany zasadniczo przez użycie słownictwa dostosowanego do czasu i osób (por. CT 59).
    Na gruncie niemieckim F. Kaufmann rozróżnia trzy typy przekazu wiary: socjokulturowy, pedagogiczny i misyjny. Z chwilą, kiedy wyznawanie wiary przestało być socjokulturową oczywistością, przekazywanie jej zlecono instytucjom pedagogicznym. Gdy i one nie spełniały już swej roli, pozostała "tylko" forma pierwotna: stanie się chrześcijaninem bez chrześcijańskiego domu rodzinnego, tzn. pozostało przekazywanie wiary przez nawrócenie dorosłych, a więc przez ducha misyjnego poszczególnych chrześcijan i siłę przyciągania ich wspólnotowej formy życia. Dlatego bezwzględne pierwszeństwo przyznano "życiu w grupach" dorosłych, a także młodzieżowych grupach rówieśniczych (peer-groups), których siłą jest wspólnota przyjaźni i słuchania Ewangelii. [ 4 ]
    Włoski katechetyk J. Gevaert uważa, że problem przekazu wiary wydaje się dzisiaj bardziej radykalny. Chodzi bowiem o przekaz wiary chrześcijańskiej w kulturze, która często nie jest już chrześcijańska. Zachodzi więc konieczność głoszenia Ewangelii w sytuacji misyjnej, przepowiadania orędzia chrześcijańskiego w celu nawrócenia, rozbudzenia wiary. [ 5 ] Arcybiskup Mediolanu kard. Martini problem kryzysu przekazu wiary łączy nie tylko z zewnętrznym kryzysem cywilizacji, ale stara się dostrzec i opisać jego wewnętrzne korzenie. Są nimi przede wszystkim trudności w przepowiadaniu Słowa Bożego oraz niepełna koncepcja wolności. [ 6 ] Kryzys przekazu wiary rozpoczyna się wraz z kryzysem przekazu Dobrej Nowiny w jej formach podstawowych zarówno w ramach wspólnoty kościelnej (ewangelizacja, katecheza, przepowiadanie liturgiczne), jak i w codziennym życiu ludzi wierzących. Św. Paweł w Liście do Rzymian wyraźnie stwierdza, że "wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa" (10,17). Cała działalność duszpasterska powinna być ukierunkowana na wiarę pochodzącą ze słuchania i przepowiadania Słowa Bożego (por. DM 6).
    Arcybiskup Mediolanu jest przekonany, że "droga Słowa Bożego do serc współczesnych ludzi jest powolna i bolesna. Obecne pokolenie odczuwa pewien rozdźwięk między Ewangelią a życiem. Znaczącym symptomem tego rozdźwięku są trudności, których doświadczają współcześni głosiciele (kaznodzieje i katecheci)". [ 7 ] W przepowiadaniu często można zauważyć postawę okazjonalną, tzn., że odwoływanie się do tekstów biblijnych jest okazją, by mówić o wielu rzeczach, nawet ważnych i naglących, ale tylko jako przykładów potwierdzających wcześniejszą tezę. Inne ryzyko niesie postawa pouczającą. Chcąc dokonać wnikliwej lektury zwraca się uwagę na subtelności tekstu, a wówczas sam przekaz staje się abstrakcyjny i niezrozumiały dla ucznia. [ 8 ] Posługa słowa może być też nieskuteczna, gdy nie będzie odłączona od innych form przekazu wiary. Głoszenie Słowa Bożego winno być "przedłużane" w domu rodzinnym (wspólna modlitwa, czytanie Biblii dzieciom, rozmowa na temat niedzielnej liturgii słowa), w różnego rodzaju grupach i ruchach religijnych, a także w środowisku zawodowym. "Niestety, nie jest łatwo - zdaniem kard. Martiniego - sprawić, by codzienne rozmowy chrześcijan dotykały tematów wiary. Niekoniecznie wynika to ze złej woli (...) lub rezerwy (dystansu) wobec odczuć religijnych własnych i cudzych; często jest to po prostu sprawa lenistwa, obojętności: uważamy za niestosowne mówienie o Jezusie, o tajemnicy naszych relacji z Bogiem, o wymaganiach ewangelizacyjnych, o problemach życia Kościoła. Czujemy bowiem, że te tematy wymagają szczerości i wysiłku. Przeszkodą jest zmowa milczenia, jaką współczesna mentalność otacza problemy religii i chrześcijaństwa". [ 9 ]
    Postępujący kryzys przekazu wiary domaga się zatem katechezy otwartej na przemiany zachodzące we współczesnym świecie. Konstytucja duszpasterska o Kościele przypomina, że "należy poznać i rozumieć świat, w którym żyjemy, jego dramatyczne oczekiwania, dążenia i nadzieje" (KDK 4). Katecheza musi uwzględniać "znaki czasu", zmieniające się uwarunkowania społeczno-religijne, gdyż właśnie one mają duży wpływ na proces kształcenia i wychowania człowieka.
 
 
 
 
2.  KRYZYS  ODDZIAŁYWANIA  WYCHOWAWCZEGO
 
 
 
 
    W dobie pluralizmu kulturowego i religijnego obserwuje się także kryzys koncepcji pedagogicznych, mówi się i pisze o zaniedbaniu sprawy wychowania człowieka, jego formacji duchowej, społecznej, kulturowej. Świat przeżywa fascynację technicznymi możliwościami współczesnej cywilizacji i elektronicznych mediów, które często są powodem zniewolenia człowieka. Zauważamy degradację duchowego środowiska człowieka powodowaną przez konsumpcyjny model życia. [ 10 ] Dziś uczy się młodych "robienia kariery", zdobywania stanowisk i jak najwyższego wynagrodzenia, nie zwracając uwagi na rozwój innych sfer życia. Brak również integralnego modelu wychowania.
    Poszukując właściwej definicji wychowania, dochodzi się do przekonania, że najpełniej rozumienie i ukierunkowanie problemu wychowania religijnego przekazała soborowa deklaracja Gravissimum educationis: "Prawdziwe wychowanie zdąża do kształtowania osoby ludzkiej w kierunku jej celu ostatecznego, a równocześnie do dobra społeczności, których człowiek jest członkiem i w których obowiązkach, gdy dorośnie, będzie brał udział" (nr 1). W tym kontekście należy mówić nie tyle o wychowaniu, co o "wychowywaniu", czyli o pewnym procesie wychowawczym, który prowadzi do ukształtowania osobowości dojrzałej. W procesie wychowawczym, obejmującym wszystkie sfery życia człowieka, nie sposób ustrzec się pewnych trudnych sytuacji czy kryzysów.
    Istotnym problemem są trudności, które dotykają samych wychowawców: rodziców, nauczycieli, katechetów: "Dziś nie jest sensacją, że zdarzają się wychowawcy słabi i nieudolni (...). Presja społeczeństwa często przynagla rodziców, aby własnego syna i własną córkę włączyć w krąg ludzi silnych, mężczyzn i kobiet sukcesu, umiejących się znaleźć w społeczeństwie dobrobytu. Zapomina się o tym, aby pomóc młodym zdobywać prawdziwie ludzkie cnoty takie, jak lojalność, uczciwość, sprawiedliwość, wiara, wstrzemięźliwość, stałość, dobroć". [ 11 ]
    K. Bachner, austriacki inspektor szkolny, opublikował studium pt. Stres w zawodzie nauczycielskim[ 12 ] poświęcone trudnościom przeżywanym przez nauczycieli religii. Z pracy tej wynika, że nauczyciele religii częściej niż przedstawiciele innych specjalności pedagogicznych narażeni są na choroby zawodowe: depresje, zaburzenia krążenia, migreny, stresy. Zdaniem Bachnera wynika to głównie z coraz wyraźniejszego kryzysu lub wręcz degradacji życia rodziny, która zatraciła poczucie swej wychowawczej misji. Katecheta musi często uzupełniać braki wychowawczego kontaktu na linii rodzice-dzieci, zastępując ich, korygując deformacje powodowane przez dom czy środowisko społeczne. Jest to zbyt duże obciążenie dla katechetów, dlatego obserwuje się coraz częstszą ucieczkę od wychowawczej misji katechety oraz zjawisko zmiany specjalności lub przechodzenia na emeryturę. [ 13 ]
    Wraz z powrotem nauki religii do szkół wyraźnie poszerzyło się pole oddziaływania wychowawczego. Niestety, powiększyło się również pole oddziaływań pseudo- lub antywychowawczych. Katechetyczny przekaz wiary winien niezmiennie dokonywać się w prawdzie słowa Bożego i w wolności. W sytuacji wymagającej ponownej ewangelizacji ochrzczonych katecheza musi wyrażać więź pomiędzy prawdą wiary a poszukiwaniem prawdy, które ożywia wolność każdego człowieka. [ 14 ] Taka katecheza zmierza do "wychowania chrześcijan w poczuciu ich tożsamości jako ochrzczonych, wierzących i członków Kościoła, otwartych i prowadzących dialog ze światem" (DOK 194).
 
 
3.  DISSENSO  -  KONFLIKT  WIARY
 
 
 
 
    Wielkim wyzwaniem dla ewangelizacji i katechizacji w świecie współczesnym jest - zadaniem Jana Pawła II - zjawisko określane jako dissenso (z j. włoskiego dissensione - konflikt, niezgoda, rozdźwięk). "Dissenso doktrynalne i moralne jest szczególnie symptomatyczne dla «bogatego» Zachodu, a więc również dla Europy. Z jednej strony można przypuszczać, że jego przyczyną jest przeniesienie w sferę religijną i kościelną wzorców życia cywilnego i kontestacji politycznej; a z drugiej, może ono wyrażać dumę i drażliwość duszy ludzkiej wobec wymogów Ewangelii, a także wobec potrzeby «łaski» Bożej, w ich przyjęciu i w życiu nimi. Tak więc niezbędnym warunkiem ewangelizacji jest, poprzez i pomimo dissenso, docierać tam, gdzie jest autentyczny sensus fidelium, który przyjmuje Ewangelię w jej pełnym kształcie, odróżniając ją od ducha świata zgodnie z wezwaniem św. Pawła: nie bierzcie wzoru z tego świata (Rz 12,2)". [ 15 ]
    Wiara w wychowaniu jest szczególną siłą, gdyż jej podstawą i fundamentem jest Jezus Chrystus - "znak, któremu sprzeciwiać się będą" (Łk 2,34). A. Vergote uważa, że "wobec Chrystusa człowiek, zwłaszcza młody, czuje się wewnętrznie podzielony, rozdarty. A to oznacza, że w obliczu orędzia i osoby Jezusa czuje się w pewnym stopniu obco, jest zmieszany, chociaż równocześnie odczuwa, że właśnie w Chrystusie znajduje się urzeczywistnienie jego najgłębszych czy też najwznioślejszych możliwości". [ 16 ] Dla wielu osoba Jezusa stała się rzeczywiście przyczyną kryzysu (krisis), w pierwotnym, greckim znaczeniu tego słowa: osądem, niepomijalnym punktem odniesienia i otwartym wyzwaniem dla każdej wiary i dla każdej religijnej tradycji. [ 17 ] W takim znaczeniu kryzys stanowi istotny element życia chrześcijańskiego. Życie wiarą nie jest życiem nie znającym kryzysów, wolnym od nich, a wręcz przeciwnie - życie wiarą to akceptowanie okresów próby, doświadczenia, kryzysów. Człowiek wiary to ten, który z odwagą przechodzi przez różne doświadczenia, kryzysy, nie przeraża się faktem ich zaistnienia ani nie ucieka panicznie przed nimi. [ 18 ]
    Stan świadomości człowieka wierzącego, opisany przez A. Vergota, kard. Martini określa mianem "konfliktu wiary", czyli sytuacją, w której człowiek uświadamia sobie, że ma do wyboru co najmniej dwa różne sposoby zachowania albo różne cele do osiągnięcia. Jest to pewnego rodzaju pozytywne napięcie, które zmusza człowieka do opowiedzenia się, do uzewnętrznienia swojej wiary. Jest to konkretne doświadczenie, których przykłady znaleźć można na kartach Pisma Świętego. [ 19 ] Arcybiskup Mediolanu, analizując to doświadczenie w kontekście całej działalności duszpasterskiej Kościoła zauważa, że "dzisiaj wiara jest w ciągłym napięciu, w konflikcie; konieczne jest zaakceptowanie tego rodzaju stanu rzeczy (...), przede wszystkim nie można zapominać, że życie codzienne chrześcijan jest stałą walką przeciwko różnego rodzaju bożkom (idolom), przeciwko szatanowi i jego wysiłkom, by doprowadzić człowieka do niewiary, do depresji, do «samobójstwa moralnego i duchowego». Drogę chrześcijańską mierzy się nie tyle miarą ewolucyjną, ile miarą pokonanych trudności i ataków, które zostały odparte". [ 20 ] Sytuacja konfliktowa jest więc w pewnym sensie normalną sytuacją chrześcijanina, który uświadamia sobie, iż żyje w świecie pogrążonym w złu, a równocześnie żywi przekonanie, że w zjednoczeniu z Jezusem może to zło pokonać. [ 21 ] W sytuacjach trudnych wyborów Bóg stale wychodzi naprzeciw człowiekowi, objawia się mu, udziela i zapoczątkowuje zbawczy dialog. Człowiek odpowiada "posłuszeństwem wiary" (Rz 1,5; 16,26) i wewnętrzną przemianą (por. EN 18). W katechezie, która pragnie pozostać wierna Bogu i człowiekowi, tak przekazujący, jak przyjmujący wiarę są uczestnikami i pośrednikami w procesie dojrzewania chrześcijańskiego. Nie tyle więc dają, i to od siebie, wiarę udzieloną im przez Ducha Świętego, ile raczej są jej nosicielami i świadkami. [ 22 ]
    Katechetyczny przekaz wiary jest więc rzeczywistością złożoną i dynamiczną, nie wystarczy oceniać go na podstawie wskaźników socjologicznych, procentu osób uczestniczących w zajęciach szkolnych czy praktykach religijnych. Ważniejsze jest poszukiwanie pewnej syntezy, całościowej koncepcji wychowania chrześcijańskiego, w której wiara winna być przyjęta i uznana w swej wewnętrznej wartości i prawdzie. [ 23 ] Ostatecznie to sam Jezus jest w centrum przekazu wiary, a katecheta ma "przekazywać nie swoją własną naukę albo jakiegoś innego mistrza, lecz naukę Jezusa Chrystusa, tj. prawdę, której On nam udziela, albo ściślej mówiąc, Prawdę, którą On sam jest" (CT 6; por. J 14,6). Podstawowy postulat narzucający się w sytuacji obecnego kryzysu przekazu wiary sprowadza się do tego, by katecheta był blisko swoich uczniów, był dla nich świadkiem i przyjacielem, zarówno wtedy, kiedy młodzi są we wspólnocie, jak i wtedy, gdy pozostają na jej obrzeżach. Oznacza to również, że w pewnych okolicznościach musi on wyjść poza dobrze znaną przestrzeń wspólnoty rodzinnej, parafialnej, grupowej. W swojej posłudze katechetycznej musi nauczyć się słuchać, umieć znaleźć się w trudnych sytuacjach i odważnie podejmować pytania dotyczące wiary.
 
 
ks. Jan Kochel
 
 1  Por. M. Majewski, Przekaz wiary nowemu pokoleniu, w: W służbie człowiekowi, red. Z. Marek, Kraków 1991, s. 46-57; G. Kusz, H. Simon, Przekaz wiary w nowej sytuacji społecznej w Polsce, "Wiadomości Diecezji Opolskiej" 36 (1981), s. 255-261; H. Schlogel, Przekazywanie wiary a przekazywanie wartości, "Communio" nr 3/1992, s. 81; C. Rogowski, Przekaz wiary w sytuacji współczesnego pluralizmu religijno-pedagogicznego, "Ateneum Kapłańskie" nr 2-3/1994, s. 192-202.
 2  Relacja końcowa w: Dwudziestolecie Soboru Watykańskiego II, s. 20, na temat kryzysu wiary w życiu młodzieży: por. P. Bosak, Środowisko społeczne a młodzież przeżywająca kryzys wiary, "Katecheta" nr 14/1970, s. 3-7; J. Salij, Świadectwo wiary jako odpowiedź na współczesne jej zakwestionowanie, "Ateneum Kapłańskie" 65 (1993), s. 386, 390-402.
 3  Tamże.
 4  F. X. Kaufmann, Kirche begreifen. Analysen und Thesen zur gesellschaftlichen Verfassung des Christentums, Freiburg 1979; por. G. Lange, Kryzys przekazu wiary, "Katecheta" nr 5/1988, s. 208-213.
 5  J. Gevaert, Prima evangelizzazione, Torino 1990, s. 21.
 6  C. M. Martini, In principio la Parola, w: Cammino verso Emmaus, Bologna 1983, s. 52-61.
 7  Tamże, s. 54.
 8  Tamże, s. 54-56.
 9  Tamże, s. 57-58.
 10  J. Bagrowicz, Katecheta - chrześcijański wychowawca, w: Postawy katechetów, Kraków 1996, s. 46.
 11  C. M. Martini, Dio educa il suo popolo, Milano 1987, s. 62.
 12  K. Bachner, Stress im Lehrberuf; podaję za: Bagrowicz, Katecheta - chrześcijański wychowawca, s. 46-47.
 13  Tamże.
 14  C. M. Martini, Partenza da Emmaus, Milano 1983, s. 76-77.
 15  Jan Paweł II, Sekularyzacja i ewangelizacja w dzisiejszej Europie, "L'Osservatore Romano" (wyd. polskie), nr 10-12/1985, s. 32.
 16  A. Vergote, Jezus Chrystus jako fundament wychowania, "Communio" nr 2/1991, s. 91.
 17  T. Węcławski, Wielkie kryzysy tradycji chrześcijańskiej, Poznań 1999, s. 33.
 18  A. Jacyniak, Z. Płużek, Świat ludzkich kryzysów, Kraków 1996, s. 34.
 19  Tamże, s. 15-70.
 20  C. M. Martini, Rapporto tra "Lectio divina" ed Esercizi Spirituali, w: Temi dello Spirito anima della Nuova Evangelizzazione, red. C. M. Martini, S. De Giorgio, A. Gigioli, S. Maggiolini, Torino 1994, s. 16-17.
 21  C. M. Martini, Cóż mamy czynić? Medytacja nad Ewangelią św. Mateusza, Kielce 1996, s. 148.
 22  Majewski, Przekaz wiary nowemu pokoleniu, s. 46.
 23  Vergote, Jezus Chrystus jako fundament wychowania, s. 92.