Katecheta 5/2006
E-wydanie
„Katecheta” jest teraz również dostępny Jako e-wydanie!
Na półkę Katechety
Wierzę ufam kocham. Pogaduszki i opowiastki
br. Tadeusz Ruciński FSC
KSIĄŻKA
25,00 zł 1,00 zł

„VERBA DOCENT…”

Jezus "Kathegetes"
Autor: ks. Jan Kochel
Artykuł archiwalny
 Ziemskie posłannictwo Jezusa było związane z nauczaniem "Ewangelii o Królestwie" (Mt 4, 23; 9, 35; 24, 14). W swej nauce głosił On "rzeczy ukryte od założenia świata" (Mt 13, 35), wprowadzał w tajemnicę Boga i w tajemnicę człowieka; uczył przykładem własnego życia, przez znaki i cuda, a nade wszystko słowem pełnym mocy, z niespotykanym wcześniej autorytetem (Mt 7, 29; Mk 1, 27). Posługiwał się dydaktyką i metodyką rozpowszechnioną w środowiskach Bliskiego Wschodu. Pedagogia ta miała jednak własne rysy, które wpłynęły na kształt całej formacji chrześcijańskiej. Papież Jan Paweł II podczas jubileuszowej pielgrzymki pracowników i studentów Katolickiego Uniwersytetu "Sacro Cuore" z Mediolanu powiedział: "Kiedy mówię o »formacji«, na myśl przychodzi mi wzór, który dał nam Jezus - Nauczyciel, a który został dla nas opisany w Ewangeliach. Jezus jest »Nauczycielem dobrym« (Mk 10, 17), nauczycielem cichym i pokornego serca (Mt 11, 29), nauczycielem w pełnym tego słowa znaczeniu. Wszyscy powinniśmy czerpać inspirację z Jego pedagogii, jeżeli chcemy stanąć na wysokości zadania, jakie nam zostało powierzone. Pedagogia Jezusa odznacza się mądrością, roztropnością i cierpliwością; jest to pedagogia wyczulona na innych, umiejąca dostrzegać ich potrzeby i oczekiwania, zawsze gotowa do reakcji na rozmaite ludzkie sytuacje" (Rzym, 13 IV 2000). Niezwykle dynamiczny wizerunek Mistrza i Przewodnika (gr. kathegetes) przekazał Mateusz w swojej Ewangelii - "Ewangelii katechety" [ 1 ]. Warto nieco dokładniej przyjrzeć się jedynemu Nauczycielowi, Jego pedagogii i metodom formacji uczniów, by uczyć się wprost od Niego i według Jego miary (por. Ef 4, 7).

1. TERMINOLOGIA DYDAKTYCZNA ŚW. MATEUSZA

    W Nowym Testamencie spotykamy kilka dydaktycznych tytułów Jezusa. Skandynawski biblista, Samuel Byrskog dzieli terminologię odnoszącą się do działalności nauczycielskiej Jezusa na dwie kategorie - negatywną i pozytywną [ 2 ].
    Do pierwszej zalicza żydowskie określenie rabbi (ei) - rabbuni, natomiast do drugiej grecki rzeczownik didaskalos i rzadko występujący termin kathegetes.
    Negatywna konotacja pierwszego terminu wiąże się wprost z wypowiedzią Jezusa, który polecił uczniom: "A wy nie pozwalajcie nazywać się rabbi..." (Mt 23, 8). U Mateusza semicki tytuł rabbi pojawia się po raz pierwszy w kontekście sporu z uczonymi w Piśmie i faryzeuszami (Mt 23, 7), później powróci on jeszcze dwukrotnie w wypowiedziach Judasza (Mt 26, 25.49). Mateuszowy kontekst jest więc wyraźnie negatywny. W innych Ewangeliach tytułu rabbi używają - w odniesieniu do Jezusa - Szymon Piotr, najbliższe grono Dwunastu oraz rzesza słuchaczy (por. Mk 9, 5; 11, 21; 14, 45; J 1, 38.49; 3, 2; 4, 31; 6, 25; 9, 2; 11, 8). Przedstawiciel Wysokiej Rady (Sanhedrynu) - Nikodem wyraża powszechne przekonanie o nauczycielskim autorytecie Jezusa: "Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel" (J 3, 2).
    Określenie rabbi czy rabbuni jest grecką transliteracją aramejskiego tytułu, który dosłownie oznacza: "mój wielki", "mój mistrzu", "mój nauczycielu". W tradycji żydowskiej nieco później tytuł ten stał się formą pełnego szacunku zwracania się do nauczycieli Tory, których jedynym zadaniem było nauczanie talmidim (uczniów). Tytułu tego używano w stosunku do rabinów ordynowanych (hebr. s'micha - "władza"; wkładanie rąk podczas ceremonii przekazywania urzędu wraz ze związanymi z nim obowiązkami i przywilejami sędziego, starszego lub rabina; por. Lb 11, 1617; 27, 18-23; Pwt 34, 9; Dz 8, 17; 9, 17; 13, 3; 19, 6; 28, 8; 1 Tm 4, 4; 5, 22; 2 Tm 1, 6) [ 3 ].
    Dwóch pozostałych terminów Mateusz używa w znaczeniu pozytywnym (Mt 23, 8b. 10b). Wyjątkową rolę - jeszcze w pełni niedocenianą - spełnia tytuł kathegetes. Poza pierwszą Ewangelią nie występuje on nigdzie więcej w Nowym Testamencie, w dodatku pojawia się tylko na ustach Jezusa i nie we wszystkich kodeksach [ 4 ]. Tytuł ten ma charakter normatywny i zachęcający, dlatego też jest - zdaniem S. Byrskoga - w pierwszej Ewangelii elementem decydującym o interpretacji Jezusa jako Nauczyciela [ 5 ].
    Termin kathegetes pojawia się również w pozabiblijnej literaturze greckiej, w inskrypcjach i papirusach. Ogólnie rzecz biorąc, oznacza przewodnika bądź przywódcę, ale może wskazywać również na kierownika duchowego. Niektórzy proponują tłumaczenie tego terminu w odniesieniu do nauczyciela, który ma prawo wychowywać wnętrze, kształtować ludzkie sumienia (gr. kata - "przez" i hegeomai - "prowadzić", czyli "ten, kto przeprowadza przez..."). Kierowanie sumieniem leży w wyłącznej gestii Jezusa, który jest wewnętrznym przewodnikiem - mistrzem każdego wierzącego [ 6 ].
    C. Spicq przeanalizował większość materiału dotyczącego terminu kathegetes, a jego badania uzupełnili J. Glucker, B. W. Winter i J. Gnilka [ 7 ]. Wśród polskich autorów trzeba wyróżnić, zmarłego niedawno, ojca A. Jankowskiego [ 8 ].
    Najwcześniejsze świadectwa użycia tego terminu pochodzą z pierwszych stuleci przed i po Chrystusie. Epikurejski filozof Filodemus z Gazy (110 - 28 prz. Chr.) daje - być może - najwcześniejsze świadectwo funkcjonowania tego terminu w odniesieniu do nauczyciela. Kilka razy używa go na określenie osób aktywnych w tym środowisku. Takie rozumienie tego terminu potwierdzają papirusy z I i II w. po Chr. J. Glucker i B. W. Winter uważają, że termin ten wskazuje na nauczyciela prywatnego, który naucza za wynagrodzenie, na różnych poziomach edukacji, lecz czyni to bez związku z jakąś oficjalną instytucją. Tytuł kathegetes niesie ze sobą prestiż, zaszczyt, honor, wyjątkowy autorytet.
    Plutarch z Cheronei (50120 po Chr.) wspomina omawiany termin w swoim dziele pt. Żywoty słynnych mężów, obejmującym 50 życiorysów słynnych postaci z dziejów Grecji i Rzymu (np. żywot Aleksandra Wielkiego). Kiedy wybierano dla młodego Aleksandra wychowawców i nauczycieli, wskazano na Leonidasa jako kathegetes. Uzyskał on tę posadę dzięki wyjątkowej pozycji i wpływowej rodzinie. Czasami termin ten odnosił się do wybitnych filozofów działających jako nauczyciele pojedynczych osób. Już Dionizy z Halicarnassus (30 prz. Chr.) pisał w swoim dziele o Platonie jako kathegetes Arystotelesa. Plutarch wspomina też Ammoniusa, filozofa mieszkającego w Atenach, jako własnego kathegetes. On też z wielkim szacunkiem mówi o Arystotelesie jako kathegetes Aleksandra. Inskrypcja Heroda zapisana w Supplementum Epigraphicum Graecum XXIII, 15 (ok. 150 po Chr.) wspomina retora Secundusa jako kathegetes; wyróżniał się on wyjątkową pozycją, okazywano mu też wyjątkowy szacunek [ 9 ].
    Przyjęcie przez Mateusza greckiego terminu kathegetes wskazuje na jego własną interpretację. Jezus jest uznany w Kościele Mateusza za nauczyciela o nadzwyczajnym autorytecie, przewyższającym zwykłego nauczyciela (gr. didaskalos). Ten honorowy tytuł podkreśla dwa aspekty Jego pedagogii: - po pierwsze sugeruje, że Jezus daje swoim uczniom coś więcej niż wiedzę. Jest On dla nich przewodnikiem, Kimś więcej niż moralnym przykładem, prawdziwym wzorem postępowania. W tego rodzaju pedagogii nauczyciel i nauczanie stają się nierozłączne. Dla przeciwwagi w Ewangelii pojawiają się [ślepiprzewodnicy, kojarzeni z uczonymi w Piśmie i faryzeuszami. W odróżnieniu od tych ślepych przewodników (Mt 15, 14) Jezus jest jedynym przewodnikiem - mistrzem; - po drugie, zwraca uwagę na bardzo osobisty aspekt jego działalności formacyjnej. Grupa uczniów Jezusa wg Mt 23, 8n jest braterską wspólnotą, związaną z Nim i "Ojcem, który jest w niebie". W tej wspólnocie połączonej ze sobą bliskimi, braterskimi więzami Jezus jest nie tyle nauczycielem z czyjegoś nadania (z urzędu), posiadającym wszelką władzę (Mt 28, 18; por. 9, 6; 11, 27), co raczej ich własnym, prywatnym nauczycielem [ 10 ].
    Dla wspólnoty Mateusza Jezus był Kimś więcej niż nauczycielem, dla każdego z jej członków stał się osobistym przewodnikiem mistrzem. Takie rozumienie osoby Jezusa przejmuje cały Kościół. W tym znaczeniu nie ma innego nauczyciela, i nikt inny nie powinien nazywać się nauczycielem (Mt 23, 8). Nauczanie innych jest podporządkowane temu, co powiedział lub uczynił jedyny Nauczyciel. Wyjątkowa pozycja Jezusa jako Nauczyciela wytworzyła więc pewien wzorzec, do którego stale trzeba się odwoływać.
    Kościół pierwotny, idąc za Mateuszem, uznał w Jezusie jedynego Nauczyciela i Pana (Mt 23, 8.10; por. Łk 6, 40; J 13, 13-15). Podobnie Ojcowie Kościoła przypisywali nauczycielskiej świadomości Mistrza z Nazaretu wiele znaczącej uwagi (por. Ignacy Antiocheński, List do Efezjan XV, 1; List do Magnezja IX, 1; Orygenes, Mt Kom 910). Widać to również w chrześcijańskiej ikonografii, przedstawiającej Chrystusa - Nauczyciela w rzymskich katakumbach, w mozaikach rzymsko-biznatyjeskiej sztuki III i IV w., na obrazach w romańskich czy gotyckich katedrach.

2. PEDAGOGIA JEZUSA

    Analiza leksykalna dydaktycznych tytułów Jezusa prowadzi do pytania o Jego pedagogię. Co wyróżnia pedagogię jedynego Nauczyciela?
    Jezus sam wybrał sobie uczniów (w przeciwieństwie do rabinów, których wybierali uczniowie) i stał się dla nich nauczycielem, a zarazem wiernym i cierpliwym przewodnikiem (Mt 23, 8.10). Mistrz z Nazaretu wprowadzał uczniów w tajniki królestwa niebieskiego - panowania Boga (gr. basileia tu theu lub basileia ton uranon[ 11 ]. Ten temat stanowił centrum Jego nauczania. Orędzie o panowaniu Boga Jezus objaśniał tłumom za pomocą przypowieści, osobno tłumacząc ich głębszy sens wybranym uczniom (Mt 13, 11; Mk 4, 10-12; Łk 8, 9n; 12, 41). Stopniowo wprowadzał ich w tajemnicę Ojca, który "jest w niebie" (Mt 6, 5-15; Łk 11, 1-2) i wdrażał w przyszłą praktykę misyjno-katechetyczną (Mt 10, 5-16; 28, 19; Łk 10, 4-12). W końcu posłał im Ducha Świętego, by doprowadzić ich do całej prawdy (J 16, 13) i umocnić w nieuniknionych chwilach prób i doświadczeń (Mt 10, 20).
    Podstawowe dokumenty katechetyczne - adhortacja apostolska Catechesi tradendae (1979) i Dyrektorium ogólne o katechizacji (1997) - rozwijają temat pedagogii Jezusa w kontekście pedagogii Bożej, która jest wzorem właściwej pedagogii wiary (Ct 5-10; DOK 137-147). Działalność publiczna Jezusa Chrystusa okazała się nieustannym, organicznym i systematycznym nauczaniem. Jedyny Nauczyciel nauczał całym swym życiem: "Jego milczenie, cuda, modlitwa, miłość do ludzi, szczególna troska o poniżonych i biednych, całkowite przyjęcie ofiary krzyżowej dla odkupienia ludzi, samo wreszcie zmartwychwstanie - są urzeczywistnieniem Jego słowa i wypełnieniem Objawienia (...); [On] objawia ludziom Boga i podobnie człowiekowi człowieka; [jest Nauczycielem], który zachowuje, uświęca i prowadzi; który żyje, mówi, pobudza, porusza, naprawia, sądzi, przebacza, idzie z nami każdego dnia po drogach historii; który jako Nauczyciel, przychodzi i przyjdzie w chwale" (Ct 9). Stąd w Jezusie - Panu i Nauczycielu Kościół "znajduje transcendentalną łaskę, stałe natchnienie, (...) wzór wszelkiej komunikacji wiary" (DOK 137).
    Opierając się na sugestiach C. M. Martiniego, A. Grüna i J. H. Prado Floresa można zebrać najbardziej charakterystyczne cechy pedagogii Jezusa, które wyróżniały Go spośród wszystkich innych nauczycieli.
    1) Jezus nie popierał bierności, ale zmuszał do myślenia, do wewnętrznego wyciągania wniosków. Jego metoda przypominała raczej "majeutykę" Sokratesa, polegającą na spotkaniu i dialogu, na stawianiu uczniom pytań (jest ich ponad 50), na pomaganiu w dotarciu do prawdy tym, w których ona, choć nieuświadomiona, drzemie (por. Mt 16,13-20; 18, 21n).
    2) Nie przekazywał wielu różnych wiadomości, nauczał wielokrotnie tego samego, łączył dawne z nowym (Mt 13, 52); używał "techniki" wielokrotnego powtarzania pewnej frazy, paralelizmu i semickiej rytmiki, by utrwalić w umysłach uczniów przekazywane treści (por. Mt 5, 3-10; 6, 11-13; 7, 24-27; 10, 41; 11, 21-24; 23, 13-33; 25, 31-46).
    3) Nie nauczał nowych teorii ani nie ogłaszał nowatorskich dogmatów (por. Mt 5, 17n; 7, 12), mówił przede wszystkim o królestwie niebieskim (był narratorem - opowiadał), a całe Prawo zawarł w podwójnym przykazaniu miłości Boga i miłości bliźniego (Mt 5, 43-48); chętnie posługiwał się przy tym obrazami (przypowieściami) zaczerpniętymi z codziennego życia, z drugiej strony dokonywał znaków i cudów o symbolicznym znaczeniu (por. Mt 8, 23-27; 9, 1-8).
    4) Nauczał przykładem swojego życia: "Uczcie się ode Mnie!" (Mt 11, 29; J 8, 31). Jezus nie jest jednym z nauczycieli, którzy tworzą system nakazów i zakazów, lecz Kimś, kto swą naukę utwierdza i umacnia życiem. Jego autorytet nie opierał się na jakimś wyszukanym tytule, lecz na tym, że żył dokładnie tak, jak nauczał (por. Mt 25, 31-45).
    5) Interesował się bardziej uczniami niż niezliczonym tłumem, który szedł za Nim (por. Mt 13, 11-17).
    6) "Jezus nie posiadał potężnej biblioteki zawierającej książki we wszystkich możliwych językach (...) księgą, z której czytał i nauczał swoich uczniów była przyroda" (por. Mt 3, 10; 6, 25-34; 7, 17-19; 8, 20; 10, 29-31; 12, 33; 13, 150; 21, 19-22).
    7) Nauczał, posługując się raczej zdarzeniami niż wyuczonymi teoriami i dogmatami, wykorzystywał każdą sposobność, aby objaśnić swoim uczniom tajemnicę Królestwa (por. Mt 8, 5-13; 13, 18-23.36-43; 23, 1-36); Jego nauka nie ma charakteru moralizującego, lecz pokazuje sens Jego działań.
    8) Najlepszym wzorem ukazującym królestwo niebieskie stało się porównanie "dziecko-mały" (por. Mt 18, 1-14; Mk 9, 36n; Łk 9, 46-48; 11, 11-13). "Najważniejszą szkołą był sam Mistrz (...), [uczniowie] mieli [więc] żyć tak, jak On żyje" (por. Mt 11, 29; 25, 40).
    9) Nauki Jezusa - w redakcji pierwszej Ewangelii - pogrupowane zostały w bloki tematyczne, rozbudowane katechezy z charakterystycznymi formułami końcowymi: "gdy dokończył tych mów" (por. Mt 7, 28; 11, 1; 13, 53; 19, 1); po każdej mowie Jezusa następuje konkretne działanie, po słowach zawsze - czyny (czyn objaśnia sens słów i jest ich utwierdzeniem).
    10) W końcu w złożonym procesie dydaktycznym nie można zlekceważyć tego, że Jezus jako przewodnik i mistrz duchowy doświadczał również porażki. Nie zawsze udawało Mu się przekonać uczniów (Mt 6, 25-33; 8, 26; 14, 31; 16, 8-11); musiał też pogodzić się z faktem, że osobista troska i przyjaźń nie wystarczyły, żeby uchronić Judasza od zdrady (Mt 26, 20-25; por. Mk 14, 17-21.43-52; J 13, 21-30) [ 12 ].
    Obraz Jezusa nauczającego jest "pełen majestatu, a jednocześnie bliski" tym, którzy podejmują mandat nauczania i zachowywania tego wszystkiego, co On przekazał Kościołowi (Mt 28, 19-20; J 14, 26; por. Ct 8). Właściwa pedagogia wiary ma bowiem doprowadzić do zażyłości z Chrystusem i z Jego Ojcem w Duchu Świętym, by móc w pełni świadomie powtórzyć za Jezusem: "Moja nauka nie jest moja, lecz Tego, który Mnie posłał" (J 7, 16; por. Ct 5-6).

3. FORMACJA UCZNIÓW "MAŁEJ WIARY"

    Wszechstronna formacja uczniów opierała się przede wszystkim na wspólnocie życia i na naśladowaniu Mistrza z Nazaretu, na bezpośredniej relacji: mistrz - uczeń. Podstawowym przedmiotem formacji była wiara uczniów. Ten mozolny i powolny proces wychowywania w wierze rozpoczął się nad jeziorem Galilejskim od pytania: "Kimże On jest, że nawet wichry i jeziora są Mu posłuszne?" (Mt 8, 27), a osiągnął szczyt w przyjęciu zobowiązań nakazu misyjnego (Mt 28, 1620). Droga wiary nie była dla uczniów ani krótka, ani łatwa. Jezus stawiał wysokie wymagania, stąd nie może dziwić, że podczas wędrówki z Nim kilkakrotnie ujawniły się: wątpliwości (Mt 14, 31; 21, 21; 28, 17), obawy i lęk (Mt 8, 26; 14, 30), a nawet wyraźny brak wiary (Mt 6, 30; 8, 26; 14, 31; 16, 18; 17, 20).
    Chociaż Mateusz, w porównaniu z Markiem, wyraźnie idealizuje uczniów Jezusa, to nie zapomina również o słabościach i bojaźliwej postawie, która ujawniła się zwłaszcza w ostatnim okresie życia i działalności (uczniowie śpią w Getsemani - Mt 26, 40-45; Judasz zdradza - Mt 26, 47-50; inni opuścili Go i uciekli - Mt 26, 56; Piotr zaparł się Mistrza - Mt 26, 69-75) [ 13 ]. Niezrozumienia, brak wiary i dwoistość postaw uczniów, niestety, stale towarzyszyły procesowi objawiania tajemnicy królestwa - panowania Boga. Pierwszy Ewangelista ukazuje uczniów jako zwykłych, słabych ludźmi, potrzebujących formacji, która "miała w przyszłości zdecydować o ich nieugiętej postawie świadków, a w dalszym następstwie o wierze Kościoła" [ 14 ].
    Mateusz na oznaczenie "braku wiary" lub "małej wiary" uczniów używa rzeczownika oligopistia, który - co jest charakterystyczne w całym Nowym Testamencie - występuje tylko w pierwszej Ewangelii (Mt 17, 20) lub przymiotnika oligopistos, który znany jest również Łukaszowi (Łk 12, 28; por. Mt 6, 30; 8, 26; 14, 31; 16, 8) [ 15 ].
    Pierwszy wyraźny brak wiary uczniów lub jej małość ujawniły się w kontekście pouczeń dotyczących nadmiernej troski o dobra doczesne (Mt 6, 25-33). Jezus uznaje, że są to sprawy, o które "poganie zabiegają". Przyrównując zaś przelotność piękna lilii polnych do ubiorów króla Salomona, stwierdza: "Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro w piec będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?" (Mt 6, 30).
    Podobny brak wiary ujawni się podczas burzy na jeziorze, gdy Jezus w sytuacji grożącego wszystkim niebezpieczeństwa wyrzuca uczniom brak zaufania w Jego moc: "Czemu bojaźliwi jesteście, ludzie małej wiary?" (Mt 8, 26) oraz w sytuacji indywidualnej próby wiary Piotra, który chciał naśladować Jezusa chodzącego po wodzie: "Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?" (Mt 14, 31) [ 16 ].
    W tej samej konwencji nadmiernej troski o codzienne sprawy - o zapas chleba, mieści się zarzut Jezusa skierowany do uczniów w kontekście dwukrotnego cudu rozmnożenia chleba i negatywnych postaw faryzeuszów i saduceuszów. Zupełne rozkojarzenie uczniów, niezrozumienie znaczenia cudu i zbytnia troska o pożywienie spotkały się z ostrą reakcją Jezusa: "Ludzie małej wiary, czemu rozprawiacie między sobą o tym, że nie zabraliście chleba? Czy jeszcze nie rozumiecie i nie pamiętacie owych pięciu chlebów na pięć tysięcy (...) Ani owych siedmiu chlebów na cztery tysiące, i ile koszów zebraliście? Jak to, nie rozumiecie, że nie o chlebie mówiłem wam..." (Mt 16, 8-11).
    Tych kilka scen zapisanych u wszystkich synoptyków, mimo niewielkich różnic w sformułowaniu samej nagany, zawiera wyraźne zastrzeżenia co do wiary uczniów (Mt 8, 26; por. Mk 4, 40; Łk 8, 25). Ostre i bezpośrednie reakcje Jezusa są pouczeniem, które powinni zapamiętać. Niestety, później powróci jeszcze zarzut o niezrozumieniu i braku pamięci (Mt 16, 9.11). Ten sam zarzut spotka mieszkańców rodzinnego miasta Nazaret (Mt 13, 58; por. 11, 20-24) oraz faryzeuszów i uczonych w Piśmie (Mt 16, 4; 23, 23).
    Inny wyrzut Jezusa związany jest z lękiem i nadmierną bojaźnią uczniów. Te postawy, które mają wiele wspólnego z wiarą, ujawniają się w kilku sytuacjach: podczas burzy na jeziorze (Mt 8, 26), w czasie chodzenia Jezusa po wodzie (Mt 14, 26). W tekście dotyczącym niebezpieczeństwa wpływu fałszywych postaw faryzeuszów pojawia się właściwe źródło bojaźni: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który po zabiciu ma moc strącić do piekła (...) Dlatego nie bójcie się..." (Mt 10, 28-31; por. Łk 12, 45).
    Praktyczną lekcję dotyczącą wiary uczniów ilustruje opowiadanie o uzdrowieniu epileptyka (Mt 17, 14-21). Ojciec chorego wyrzuca brak wiary uczniom, którzy nie mogli go uzdrowić (17, 16). W tym momencie samych uczniów niepokoi ich niemoc (17, 19). Jezus wyjaśnia: "Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarenko gorczycy, powiecie tej górze: "Przesuń się stąd tam!", a przesunie się. I nic nie będzie dla was niemożliwe" (17, 20) [ 17 ]. Podobna praktyczna lekcja związana jest z przykładem o nieurodzajnym figowcu. Tutaj z kolei uczniów zdumiewa nie tyle ostra reakcja Jezusa (21, 20), lecz pouczenie, jakie do nich skierował: "Zaprawdę powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę, a nie zwątpicie, to nie tylko z figowcem to uczynicie, ale nawet gdy powiecie tej górze: "Podnieś się i rzuć w morze!", [tak] się stanie. I otrzymacie wszystko, o co z wiarą prosić będziecie" (Mt 21-22). Ideał życia wiarą przypomniany został w sposób szczególny w najwyższym przykazaniu - przykazaniu miłości (Mt 22, 37-40).
    Charakterystyczne dla Mateusza jest też to, że wzorce wiary ukazuje na przykładzie postaw ludzi pochodzących spoza Izraela - pogan: setnika z Kafarnaum (Mt 8, 5-13), kobiety kananejskiej (Mt 15,21-28), setnika pod krzyżem i "jego ludzi" (Mt 27, 54). Wyjątkiem są: ludzie "z marginesu" wspierający paralityka, w których Jezus dostrzegł wiarę (Mt 9, 2), kobieta cierpiąca na upływ krwi, która słyszy podobne słowa jak Kananejka (Mt 9, 22) oraz dwaj niewidomi, których Jezus uzdrowił ze względu na ich wiarę (Mt 9, 29).
    Przykłady te stanowią wyrzut skierowany w stronę Żydów i wybranych uczniów. Tym bardziej, że o wierze poganina - setnika z Kafarnaum, Jezus wyrazi się z najwyższym uznaniem: "Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze wschodu i zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim" (Mt 8, 10-11). Jezus zapowiada w tych słowach nowe nadejście Izraela - Kościoła, który będzie społecznością wiary [ 18 ]. Wspólnota wiary jest tu rozumiana głębiej niż dotychczas, zgodnie ze słowami ewangelisty: "ten lud czci mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode mnie" lecz sercem swym daleko jest ode mnie" (Mt 15, 8).
    Pośród nowego ludu Bożego musi zaistnieć wiara prawdziwa, tzn. wiara wyrażająca się w życiu, w wypełnianiu woli Ojca [ 19 ]. Tylko o takiej wierze można powiedzieć, że jest dojrzałą, dobrze ukształtowaną i zdolną sprostać każdej próbie. Mała wiara jest cechą charakterystyczną pierwszej gminy chrześcijańskiej. Natomiast wiara dojrzała to podstawowy cel edagogii Jezusa, dlatego też pierwsza Ewangelia uchodzi za "podręcznik wiary" uczniów Jezusa.
    Celem formacji uczniów jest przygotowanie do odważnego wyznawania wiary oraz właściwego przekazywania jej następnym pokoleniom. Oczywiście ewangeliczna formacja uczniów nie obejmuje wszystkich aspektów formacji chrześcijańskiej, niemniej wskazuje na uniwersalne jej cechy, zawsze aktualne. Uczeń dobrze uformowany wie, kim jest w stosunku do swojego nauczyciela. Im większe podobieństwo z Jezusem - Przewodnikiem i Nauczycielem, tym większa z Nim zażyłość. Mateusz przytacza w tym kontekście ogólną sentencję: "Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana. Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa - jak jego pan" (Mt 10, 24-25; por. Łk 6, 40; J 13, 16; 15, 20a) [ 20 ]. Status ucznia Jezusa jest więc wyjątkowy, nie przewyższa swego Nauczyciela i Pana, ale może starać się Mu dorównać. I to powinno mu w pełni wystarczyć jako miara i kres duchowej drogi formacji (Mt 5, 48).
ks. Jan Kochel - dr katechetyki, adiunkt na WT Uniwersytetu Opolskiego.
 1  Określenie "Ewangelia katechety" wywodzi się z hipotezy nt. Ewangelii jako "podręczników" inicjacji chrześcijańskiej, w której Ewangelia Marka nazywana jest "Ewangelią katechumena", Ewangelia Mateusza - "Ewangelią katechety", Ewangelia Łukasza i Dzieje Apostolskie - "Ewangelią misjonarza, ewangelizatora", a Ewangelia Jana - "Ewangelią prezbitera, dojrzałego chrześcijanina". Autorem niniejszej "hipotezy roboczej" jest profesor Uniwersytetu Gregoriańskiego, Michael Ledrus SI. Sformułowanie to przytoczył również Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Catechesi tradendae, 11; por. J. Kochel, Formacja chrześcijańska według czterech Ewangelii w koncepcji kard. Martiniego, HW 2(1991)8, s. 23-33; Tenże, Katecheza ewangelizacyjna w nauczaniu pastoralnym Carlo Maria kard. Martiniego (OBT 31), Opole 1999; s. 102-134; Tenże, Katecheza królestwa niebieskiego. Studium biblijno-katechetyczne Ewangelii Mateusza (OBT 74), Opole 2005, s. 14-16.
 2  S. Byrskog, Jesus the Only Teacher. Didactic Authority and transmission in Ancient Izrael. Ancient Judaism and the Matthean Community (ConBNT 24), Stockholm 1994, s. 284-290.
 3  D. H. Stern, Komentarz żydowski do Nowego Testamentu, tł. A. Czwojdrak, Warszawa, Vacatio, 2004, s. 102.
 4  J. Kochel, Katecheza królestwa niebieskiego, dz. cyt., s. 270-275.
 5  S. Byrskog, dz. cyt., s. 289; por. R. A. Siebenrock, Das Geheimnis des Rabbi. Eine Christologie der Begegnung, KatBl 126 (2001), s. 333-338; G. Boscolo, Il Cristo maestro secondo Matteo, "Studia Patavina" 50(2003)3, s. 887-905; J. Y. H. Yie, Only Teacher: Jesus' Teaching Tole in Matthew's Gospel Report, Berlin 2004.
 6  A. Grün, Jezus nauczyciel Zbawienia. Ewangelia św. Mateusza, tł. G. Sowiński, Kraków, Znak, 2003, s. 122.
 7  J. Gnilka, Das Matthäusevangelium (HTKNT I/2), Freiburg-Basel-Wien 2000, s. 272n; J. Glucker, Antiochus and the Late Academy, Göttingen 1978; C. Spicq, Une allusion au Docteur de Justice dans Matthieu, XXIII, 10, RBib 66(1959), s. 387396; B. W. Winter, The Messiah as the Tutor: The Meaning of in Matthew 23, 10, TynBul 42(1991), s. 152-157.
 8  A. Jankowski, Trwajcie mocno w wierze (1 Kor 16, 13). Wołanie Nowego Testamentu o prawowierność, Kraków-Tyniec, Wyd. Benedyktynów, 1999, s. 59.
 9  S. Byrskog, dz. cyt., s. 286-290.
 10  Tamże.
 11  J. Gnilka, Jezus z Nazaretu, tł. J. Zychowicz, Kraków, Wydawnictwo M, 2005, s. 113-215; J. Kochel, Katecheza królestwa niebieskiego, s. 92-105.
 12  C. M. Martini, Cóż mamy czynić? Medytacje nad Ewangelią według św. Mateusza, tł. S. Czerwik, Kielce, Jedność, 1995; A. Grün, dz. cyt., s. 11-16; J. H. Prado Flores, Formacja uczniów, tł. M. Bigiel, Łódź, Diecezjalne Wyd. Łódzkie, 1992, s. 11-17.
 13  J. Kudasiewicz, Ewangelie synoptyczne dzisiaj, Ząbki, Apostolicum, 1999, s. 349; por. J. Gnilka, Jezus z Nazaretu, s. 218-253; C. M. Martini, Słuchać Jezusa. Medytacje nad Ewangelią Mateusza, tł. F. Błaszkiewicz, S. Wąsik, Kraków, WAM, 2000; I. Gargano, Czy jeszcze nie wierzycie? Lectio divina do Ewangelii św. Mateusza, Kraków, Wydawnictwo Salwator, 2002; J. Kochel, Katecheza królestwa niebieskiego, s. 138-141; K. Wons, Powierzyć się Jezusowi. Rekolekcje ze św. Mateuszem, Kraków, Wydawnictwo Salwator, 2005, s. 45-61.
 14  A. Jankowski, dz. cyt., s. 65.
 15  J. Kudasiewicz, dz. cyt., s. 348n; por. U. Luz, La storia di Gesu in Mateo (Studi biblici 134), Brescia, Paideia, 2002, s. 125-141.
 16  A. Jankowski słusznie zauważa, że w opisie uciszenia burzy na jeziorze następuje przestawienie kolejności słowa Jezusowego i czynu: nagana mianowicie wyprzedza uciszenie burzy. Starożytni komentatorzy dostrzegli sens chrystologiczny tego wydarzenia: "Jezus jest Panem, który ma władzę nad żywiołami". Dzisiejsi komentatorzy uznają również sens eklezjologiczny tej perykopy: "Jezus, jako Pan i Nauczyciel w swoim Kościele, wciąż naucza prostując braki wiary uczniów i działa, by ocalić ich od grożących im niebezpieczeństw"; Trwajcie mocno w wierze, s. 65.
 17  J. Gnilka, Das Matthäusevangelium, HTKNT I/2, s. 109-111; H. Klein, Das Glaubensverständnis im Matthäusevangelium, w: Glaube im NT, F. Hahn, H. Klein (red.), Neukirchen 1982, s. 29-42.
 18  H. Frankemolle, Die matthäische Kirche als Gemeinschaft des Glaubens. Prolegomena zu einer bundestheologischen Ekklesiologie, w: Ekklesiologie des NT (FS K. Kertelge), R. Kampling - T. Soding (red.), Freiburg - Basel - Wien 1996, s. 126n.
 19  J. Homerski, Ewangelia według św. Mateusza. Wstęp - przekład z oryginału - komentarz (PNT III/1), Poznań-Warszawa 1979, s. 60-64.
 20  R. Bartnicki, Uczeń Jezusa jako głosiciel Ewangelii. Tradycja i redakcja Mt 9,35-11,1, ATK, Warszawa, 1985, s. 180-181; A. Paciorek, Ewangelia według Świętego Mateusza (NKB NT I/1), Wydawnictwo św. Pawła, Częstochowa, 2005, s. 433-436.