Katecheta 7/2009
Katecheta 7/2009
E-wydanie
„Katecheta” jest teraz również dostępny Jako e-wydanie!
Na półkę Katechety
Zanim jemu powiesz tak
Anthony Garascia
KSIĄŻKA
10,00 zł 5,00 zł

„VERBA DOCENT…”

Katecheza w dialogu z psychologią – duża pomoc, małe zagrożenie
Autor: ks. Stanisław Kulpaczyński
Artykuł archiwalny
Katecheza w dialogu z psychologią
– duża pomoc, małe zagrożenie
 
Posługiwanie katechetyczne dokonuje się w zmieniających się środowiskach i przez osoby zróżnicowane chociażby pod względem intelektu, temperamentu czy poziomu dojrzałości osobowościowej i religijnej. Efektywność tej posługi zależy od wielu czynników, a wśród nich także od umiejętnego korzystania ze zdobyczy psychologii. W poniższej refleksji zwrócono uwagę na następujące kwestie:
– apel zawarty w dokumentach Kościoła, dotyczący potrzeby korzystania z dorobku zdrowej psychologii;
– wybrane działy psychologii i wartość zawartych w nich pouczeń dla rozwoju posługi katechetycznej;
– psychologicznie poprawne uczenie się poznawania uczniów;
– dobrą memoryzację i sprawiedliwe ocenianie;                                                                   
– psychologiczne podstawy tworzenia wspólnoty katechetycznej;
– zagrożenia płynące ze złego wykorzystywania psychologii w katechezie ;
– rady dla katechetów.
 
1. Dokumenty Kościoła a korzystanie z psychologii w duszpasterstwie
 
Katecheza jest jedną z istotnych posług Kościoła, służących rozwojowi wiary i wprowadzeniu w odpowiedzialne życie we wspólnocie ludu Bożego. W Dyrektorium ogólnym o katechizacji, wcześniej w adhortacji apostolskiej „Catechesi tradendae” (CT 22), czytamy, że „prawdziwa katecheza jest zawsze uporządkowanym i systematycznym wprowadzeniem w Objawienie zachowane w głębokiej pamięci Kościoła i w Piśmie Świętym, i stale przekazywane przez żywą i czynną »tradycję« z pokolenia na pokolenie” (DOK 66)[1].
Psychologia, zwana dawniej nauką o duszy, należała do kierunków filozoficznych, ale od powstania psychologii eksperymentalnej (XIX wiek) mówi się, że bada ona zjawiska psychiczne człowieka. Zwłaszcza psychologia humanistyczna (obok np. psychoanalizy czy behawioryzmu) akcentuje „podmiotowy, autonomiczny charakter ludzkiej egzystencji, jednocześnie zaprzeczając biologistycznemu i mechanistycznemu obrazowi człowieka”[2].
W kilku dokumentach Soboru Watykańskiego II mówi się o potrzebie wykorzystania psychologii w różnych sektorach działania Kościoła. W Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” czytamy: „W duszpasterstwie należy uznawać i stosować w dostatecznej mierze nie tylko zasady teologiczne, lecz także zdobycze nauk świeckich, zwłaszcza psychologii i socjologii, tak żeby również i wiernych prowadzić do rzetelniejszego i dojrzalszego życia wiary” (KDK 62). W Dekrecie o pasterskich zadaniach biskupów w Kościele „Christus Dominus” postuluje się, aby biskupi zatroszczyli się „o stosowne przygotowanie katechetów do ich zadań, tak żeby mieli doskonałą znajomość nauki Kościoła oraz zasad psychologii, a wiedzę pedagogiczną, aby opanowali teoretycznie i praktycznie” (DB 14). W Dekrecie o formacji kapłanów „Optatam totius” wyraźnie natomiast zaznaczono: „Zasady chrześcijańskiego wychowania winny być święcie przestrzegane i należycie uzupełniane nowszymi osiągnięciami zdrowej psychologii” (DFK 11). Warto zwrócić uwagę na pojęcie „zdrowej psychologii”, gdyż jedynie taka może pozytywnie oddziaływać na wychowanie. W okresie np. totalitaryzmu komunistycznego propagowano osiągnięcia radzieckich psychologów, którzy patrzyli na człowieka jak na zbiór wyżej zorganizowanych cząstek materii. Takich postaw należy się wystrzegać.
Posoborowe dokumenty katechetyczne, powołując się na wyżej wspomniane, mówią, że katecheta – ewangelizując i wychowując – wykorzystuje „wkład rozumianych po chrześcijańsku nauk o wychowaniu” (DOK 147; por. CT 58) oraz korzysta z „z najnowszych osiągnięć nauk o człowieku i nauk pedagogicznych dostosowanych do różnego wieku” (DOK 171; por. CT 45). Potrzeba wykorzystania psychologii najwyraźniej jest widoczna w części piątej Dyrektorium ogólnego o katechizacji: „Jest konieczne, aby katecheta zapoznał się przynajmniej z niektórymi podstawowymi elementami psychologii: z dynamizmami psychologicznymi, jakie poruszają człowieka; ze strukturą osobowości; z potrzebami, najgłębszymi aspiracjami serca ludzkiego; z psychologią ewolucyjną i etapami życia ludzkiego, z psychologią religijną i doświadczeniami, które otwierają człowieka na misterium tego, co święte” (DOK 242)Ogrom problematyki i publikacji dotyczących współczesnej psychologii skłania do bardzo wybiórczego ich potraktowania.
 
2. Wybrane działy psychologii i wartość zawartych w nich pouczeń dla posługi katechetycznej
 
Zanim zostaną ukazane wybrane specjalizacje psychologiczne, warto uzmysłowić sobie, że dawniej psychologia była bardziej lub mniej związana z filozofią. Następnie pojawiły się nauki behawiorystyczne, psychoanalityczne, eksperymentalne, poznawcze i właściwe dla nich metody badań wraz z ich oceną etyczną[3].
Psychologia ogólna – jak pisze Jan Strelau, we wstępie do redagowanego przez siebie podręcznika – „(…) koncentruje się na opisie poszczególnych zjawisk psychicznych i na poznaniu mechanizmów leżących u ich podstaw. Zapoznanie z nimi jest jednak niezbędne do zrozumienia zachowań ludzkich. Toteż z wiedzy, której dostarcza psychologia ogólna, czerpią, praktycznie biorąc, psychologowie wszystkich specjalności – zarówno teoretycznych, jak i aplikacyjnych”[4]. Psychologia ogólna pomaga poznawać takie procesy, jak spostrzeganie i pewne prawa nim rządzące; istotę, rodzaje uwagi i jej funkcje; procesy uwarunkowania klasycznego i instrumentalnego; pamięć, jej rodzaje i strategie; pojęcia i ich rodzaje; język i komunikację; myślenie i rozumowanie, emocje i motywacje; temperament i osobowość; inteligencję i twórczość[5].
Spostrzeganie przedmiotów, obrazów czy rysunków w katechezie jest pożyteczne jeżeli wychowawca odpowiednio je dobierze, nie tylko do tematu lekcji, ale także do możliwości percepcyjnych danej grupy uczniów[6].
Wiedza na temat możliwości skupienia uwagi przez uczniów, jej rodzajów, podzielności pozwala na takie rozłożenie treści katechezy, by uczniowie przyjęli ją chętnie i właściwie wykorzystali[7].
Jeżeli znamy czynniki, które warunkują w jakiś sposób pewne zachowania, możemy je odpowiednio wzmacniać i uczyć kontroli własnego postępowania[8].
Psychologia uczenia się pokazuje, jak powstają zmiany w zachowaniu, jak wiedza bywa przyjmowana, organizowana, jak zdobywa się pewne umiejętności, jak można kontrolować efekty uczenia się. W katechezie można to łączyć z umiejętnością oceniania[9].
Pamięć, określana jako mechanizm przechowywania doświadczenia, posiada swoje fazy przetwarzania informacji oraz charakterystyczne właściwości typowe dla pamięci krótkotrwałej i trwałej. W katechezie znajomość tych procesów jest pożyteczna podczas zapamiętywania, memoryzacji ważnych treści religijnych[10].
Psychologia podpowiada, jak rodzą się wszelkiego rodzaju pojęcia (również te religijne), które wraz z wiadomościami i przekonaniami stanowią o poziomie świadomości religijnej, tworzącej strukturę ludzkiej religijności. „Wyraża się ona nie tylko w bardziej zinterioryzowanej wiedzy, ale jeszcze bardziej w religijnej interpretacji świata i wydarzeń oraz w ujmowaniu religijnych znaczeń i ostatecznego sensu własnego życia i historii ludzkości”[11].
Bardzo ważne są elementy psycholingwistyki[12], świadczące o języku i komunikacji, zwłaszcza o języku katechezy[13], o języku liturgicznym[14], audiowizualnym[15] czy też charakteryzujące terminy religijne w podręcznikach do nauki religii[16].
Psychologiczne prawidłowości dotyczące myślenia, rozumowania, strategii rozwiązywania problemów, stawiania hipotez i umiejętności ich weryfikacji są bardzo pożyteczne, wpływają na rozwój wiary rozumnej, która z kolei ma wpływ na codzienne życie uczniów[17].
Emocje oraz uczucia i motywacje, ich uwarunkowania, rodzaje i ekspresja są istotne w przypadku poznawania prawd religijnych i kształtowania sposobów zachowania, zgodnych z zasadami moralności chrześcijańskiej[18].
Poznanie – nawet w tradycyjnym ujęciu temperamentów (sangwinik, choleryk, melancholik i flegmatyk)[19], osobowości czy też charakterów[20] – może bardzo ułatwić owocne prowadzenie procesów katechizacji.
Inteligencję, w zależności od teorii (czynnikowa, biologiczna, poznawcza), można przykładowo zdefiniować jako „(…) zdolność przystosowania się do okoliczności dzięki dostrzeganiu abstrakcyjnych relacji, korzystaniu z uprzednich doświadczeń i skutecznej kontroli nad własnymi procesami poznawczymi”[21].
Można wspomnieć jeszcze o bardzo istotnych w katechezie możliwościach twórczych, zwłaszcza dzieci, w takich dziedzinach jak plastyka, rysunki, muzyka, słownictwo, konstrukcje techniczne, zabawa, teatr. Warto pamiętać, że „twórczość jest to zdolność do wytwarzania wszelkiego rodzaju pomysłów, kompozycji, wytworów, które są nowe i oryginalne (obiektywnie lub subiektywnie), jest wynikiem (rezultatem) aktywności wyobraźni i fantazji bądź intuicji, bądź też celowym działaniem myślenia…”[22] o znaczeniu teoretycznym lub praktycznym.
Psychologia rozwojowa bada zachowania i przeżycia człowieka z punktu widzenia zmian, jakim podlega on w czasie. Przedmiotem tej psychologii „są zmiany dokonujące się w psychice i zachowaniu się człowieka w różnych fazach jego życia”[23]. Swoją wiedzę na ten temat można rozpocząć od poznania okresu prenatalnego, wciąż jeszcze mało docenianego. Jego przebieg jest bardzo pouczający zwłaszcza dla uczennic, które w przyszłości pragną zostać matkami[24].
Charakterystyka wieku niemowlęcego i poniemowlęcego, prezentowana w wielu publikacjach z psychologii rozwojowej, ujmuje zwykle rozwój fizyczny, emocjonalny, umysłowy człowieka oraz jego uspołecznienie[25]. Katecheci powinni jednak – w stopniu większym niż inni nauczyciele – znać etapy rozwoju religijności dziecka. Pomocne w tej kwestii mogą być prace Cz. Walesy lub inne dotyczące zagadnień psychologii religii[26].
Okres przedszkolny, w którym mamy już do czynienia z systematyczną katechezą, jest godny poznania we wszystkich wymiarach rozwoju, a zwłaszcza sprawności językowej, słownictwa i komunikacji, zabawy i moralności oraz religijności, identyfikacji płci i zdolności do samokontroli[27].
W okresie szkolnym wyróżniamy okres młodszy (szkoła podstawowa) oraz szkoły ponadpodstawowej (gimnazja, licea, technika, szkoły zawodowe), a także czas bezpośrednio po maturze (studenci dzienni, eksternistyczni i inni). Tutaj warto zwrócić uwagę nie tylko na rozwój fizyczny, ale przede wszystkim na intelektualny, społeczny i religijny[28].
Dorosłość można podzielić na wczesną, średnią i późną (starość). We wczesnej dorosłości należy podjąć pracę zawodową, coraz bardziej samodzielnie myśleć, założyć rodzinę i uczyć się ról męża, żony, ojca, matki[29].
Okres średniej dorosłości, a zwłaszcza okres tzw. przełomu życia (połowa życia), charakteryzuje się występowaniem takich grup, jak: „przystosowani”, „kryzysujący”, „wieczni chłopcy”, ale też „dojrzali” i „mędrcy”[30]. Ludzie przeżywający czas średniej dorosłości są we współczesnym świecie zagrożeni bezrobociem i konsekwencjami z nim związanymi, szukają nowej pracy, są narażeni na różnorodne stresy. Ale istnieje również grupa osób, którzy w swoim fachu osiągają mistrzostwo. Poważnym problemem bywa opieka nad starzejącymi się rodzicami. Osoby dobrze wykorzystujące swoją inteligencję i refleksyjnie pracujące nad sobą odkrywają mądrość życia[31].
Psychologiczna znajomość procesów charakteryzujących okres dorosłości jest przydatna w katechezie rodzinnej i dorosłych. Starzenie się powoduje zmiany biologiczne i psychospołeczne. Słabnie zdrowie, ale bywa, że osobowość zakwita mądrością życiową[32]. Warto poznawać przykłady umiejętnego starzenia się we dwoje oraz postaw wobec nadchodzącej śmierci[33].
Psychologia wychowawcza bywa ujmowana jako psychologia nauczania i wychowania. „Między nauczaniem i wychowaniem istnieje ścisły związek”[34]. Bezpośrednią podstawą psychologii nauczania jest psychologia uczenia się. W tradycyjnej psychologii wychowawczej zwracano uwagę na zadania i metody, motywy, zainteresowania, dyspozycje w wychowaniu, formy uczenia się (pamięciowe, metodą prób i błędów), warunkowanie, zrozumienie, rozwiązywanie problemów, naśladowanie, a nawet twórczość. Procesy wychowawcze dokonują się przez pośrednictwo osób drugich i przez samowychowanie, a najważniejszymi instytucjami wychowawczymi są rodzina i szkoła[35]. Nowsze psychologie podkreślają nierozłączność nauczania i wychowania. „Każdemu nauczaniu, jeśli tylko jest ono prowadzone w szerszym zakresie, towarzyszy wychowanie; podobnie nie ma wychowania bez nauczania”[36]. Nauczanie i wychowanie uważa się za niezbędne wyznaczniki rozwoju psychicznego jednostki. Sposób nauczania i wychowania powinien być dostosowany do poziomu rozwoju ucznia i jego cech indywidualnych, powinien rozwijać aktywność dziecka. Wiemy, że sama obecność ucznia na lekcji nie wystarczy; musi on uczyć się, a nawet wyzwalać swoją twórczość. Psychologia wychowawcza poucza także o systemie wzmocnień, a więc o nagrodach i karach, informuje o wynikach, np. postępów w nauce oraz o kształceniu wewnętrznej motywacji[37].
Psychologia społeczna traktuje o wpływie dużych społeczności czy małych grup na zachowanie człowieka. Obecność innych osób, ich postawa może ułatwiać wykonanie różnych zadań. „Efekt wzrostu poziomu wykonania zadań wywołany samą obecnością innych nazywany jest facylitacją społeczną”[38]. W tym dziale psychologii możemy zapoznać się także z postawami konformizmu, nonkonformizmu, zagadnieniami sprawowania władzy i posłuszeństwa.
Psychologia defektologiczna, psychopatologia albo – szerzej ujmując – psychologia zdrowia i choroby może pomóc zrozumieć stres i sposoby radzenia sobie z nim, przybliżyć diagnozowanie zaburzeń psychicznych, nerwic oraz wskazać możliwości radzenia sobie z nimi. Osobny dział stanowią różnego rodzaju niepełnosprawności. Osoby chore potrzebują rehabilitacji oraz specjalistycznego podejścia i wiedzy katechety (uczenie dzieci niewidomych, głuchych, niepełnosprawnych intelektualnie)[39].
Psychologia religii pomaga zrozumieć znaczenie różnych elementów życia religijnego. „Religijność stanowi osobową i pozytywną relację człowieka do Boga”[40]. Strukturę religijności można ująć w osiem kategorii, które stanowią kolejno: świadomość religijna, uczucia religijne, decyzje religijne, więź ze wspólnotą osób wierzących, praktyki religijne, moralność religijna, doświadczenie religijne i formy wyznania wiary[41]. Świadomość religijna obejmuje wiadomości, pojęcia, przekonania, jest to poznawcze potraktowanie relacji człowieka do Boga oraz nabywanie sensu religijnego. Na uczucia religijne składają się komponenty pozytywne lub negatywne, które pobudzają człowieka do zachowań o charakterze religijnym oraz informują o jakości i poziomie jego dojrzałości. Decyzje obejmują nie tylko aktualne wybory, lecz także metadecyzje dotyczące przyszłości (wybór zawodu czy tzw. powołania) i ukierunkowują wolność na Boga). Więź ze wspólnotą osób wierzących tworzy psychospołeczny aspekt religijności, to jest też przestrzeń ważnych doświadczeń i uczenia się życia we wspólnocie Kościoła. Praktyki religijne są efektem współdziałania wielu procesów i komponentów religijności oraz jej najbardziej obserwowalnym i konkretnym przejawem (np. uczęszczanie na mszę św., przystępowanie do Komunii Świętej, modlitwa, przestrzeganie zwyczajów religijnych). Na ich podstawie można orzekać o istnieniu religijności danej osoby. Moralność religijna dotyczy rozumienia zasad moralnych i łączy się z sumieniem (dobrym, zafałszowanym, skrupulatnym, szerokim). Doświadczenie religijne to poznawcze, uczuciowe, decyzyjne i działaniowe ujęcie rzeczywistości nadprzyrodzonej, które wyrasta z wiary (np. dotyczy doświadczania obecności Boga, działania Boga w życiu człowieka, odczytania swego życia, przeżycia nawrócenia, świętości, podziwu nad wszechmocą, miłosierdziem i świętością Boga). Wreszcie forma wyznawania wiary wiąże się z ujmowaniem i wyrażaniem religijnego sensu zdarzeń (np. gotowość do modlitwy, poczucie tajemnicy religijnej jako przejaw wiary)[42]. Chcąc poznać poziom religijności uczniów i wspomagać jej rozwój, warto najpierw lepiej poznać samych uczniów.
 
3. Psychologicznie poprawne uczenie się poznawania uczniów
 
Człowiek jest wielką tajemnicą. Trudno jest poznać dzieci i młodzież, będące na etapie intensywnego rozwoju fizycznego i psychicznego, który przebiega w coraz szybciej zmieniających się warunkach środowiskowych (przemiany w funkcjonowaniu rodzin, reforma szkoły, nowe strategie duszpasterzowania i katechizowania). Człowiek nie jest w stanie poznać wyczerpująco drugiego, np. jego motywacji, myśli, emocji. Taką znajomość przypisujemy Panu Bogu (por. Ps 139,1-2: „Panie, przenikasz i znasz mnie, Ty wiesz, gdy siedzę i wstaję. Z daleka przenikasz moje zmysły, widzisz moje działanie i mój spoczynek, i wszystkie moje drogi są Ci znane”). Zwykle poznajemy zmysłami zewnętrznie, niedoskonale, subiektywnie. Zdarza się, że osoby zakochane upiększają obraz osoby kochanej, czyli fałszują i subiektywizują.
Aby lepiej nauczyć się poznawać uczniów, warto najpierw pamiętać, że otwarcie się uczniów na poznanie ze strony katechetów jest bardzo różne u poszczególnych jednostek. Niektóre osoby chętnie mówią o sobie, inne są „zamknięte”: „Przyjęło się twierdzić, że dziewczęta, kobiety są bardziej otwarte na poznawanie przez innych niż chłopcy i mężczyźni. Włosi bardziej są otwarci niż Niemcy, ekstrawertycy niż introwertycy. Jednak nie należy tego generalizować w sposób nieuzasadniony”[43]. Poznając uczniów, warto zwrócić uwagę na niektóre ważne elementy.
– Ważne okazują się pierwsze wrażenia. Wchodzimy pierwszy raz do nieznanej klasy, rzucamy okiem i po chwili zauważamy np. konkretnych uczniów, tych siedzących w pierwszych ławkach lub tych już „rozrabiających”, chętnych do dialogu lub „ponuraków”; pojawia się wstępna ocena grupy. Ważne jest bogactwo pierwszych wrażeń, bo potem możemy łatwiej je korygować. Katecheta powinien przychodzić na pierwszą lekcję bardzo dobrze przygotowany, aby nie koncentrować się na tym, co i jak ma przekazać, ale by jak najwięcej uważnie i życzliwie zaobserwować (nie jak policjant lub detektyw szukający sprawców, ale jak kochający kandydat na przyjaciela).
– Doświadczenie życiowe zdobywane latami – jeśli jest refleksyjne i wymieniane z innymi nauczycielami – pozwala na lepsze poznawanie osoby (mój profesor katechetyki z seminarium mówił, że dopiero po przynajmniej pięciu latach uważnej, życzliwej posługi katechetycznej, będę miał pojęcie, co to znaczy katechizować).
– Poziom inteligencji (zdolność prawidłowego myślenia i umiejętność[44] zachowania się w różnych zaskakujących sytuacjach) decyduje o zrozumieniu sytuacji oraz ocenie siebie i uczniów.
– Podobieństwo ucznia do nauczyciela ułatwia poznanie. Im bardziej druga osoba jest podobna do mnie, tym lepiej mogę ją poznać (np. młody katecheta może lepiej rozumieć młodych; pochodzenie z tego samego regionu, ta sama płeć, podobna kultura zwykle ułatwiają poznanie).
– Bogata osobowość katechety umożliwia poznanie niektórych uczniów. Człowiek tak zwany „prosty” nie zawsze bowiem potrafi zrozumieć ludzi wybitnych, np. świętych, artystów, poetów, którzy mogą się pojawić nawet w wiejskiej szkole podstawowej.
– Znajomość samego siebie ułatwia poznawanie innych. Dlatego odpowiedni rachunek sumienia, kierownictwo duchowe, otwieranie się na ocenę, nawet ze strony uczniów, są kluczem do zrozumienia własnej psychiki, a to z kolei pozwala na lepsze poznanie i zrozumienie uczniów.
– Dobre stosunki z innymi ludźmi, oparte na życzliwości, pozwalają na otwarcie się uczniów przed nauczycielem i na lepszą ich ocenę. Natomiast nastawienie apodyktyczne, konfliktowe, nieżyczliwe zasadniczo utrudnia poznawanie drugiego człowieka.
– Dystans poznawczy jest bardzo pożyteczny w sytuacji, gdy mamy do czynienia ze zmęczeniem, rutyną w poznawaniu uczniów. Mały wyjazd lub krótka przerwa w pracy powodują, że na całą sytuację patrzy się z pewną rezerwą i lepszą bystrością.
– Intuicja psychologiczna jest cechą niektórych osób, wychowawców, nauczycieli, którzy jakby z natury łatwiej poznają uczniów. Dobrze jest jeśli do tego dochodzi twórcze, bezszablonowe podejście – łatwej jest wtedy poznać i zrozumieć nawet nietypowe osobowości.
Warto bowiem pamiętać, że w procesie poznawania drugiego człowieka należy zwracać uwagę nie tylko na cechy wspólne, ale zwłaszcza na indywidualne.
W końcu trzeba także dodać, że poznanie ucznia, zwłaszcza jego słabości, zobowiązuje do zachowania odpowiedniej dyskrecji oraz przejęcia odpowiedzialności wychowawczej. Można to nazwać „świętym ciężarem”[45], który obliguje katechetę do udzielenia wsparcia pedagogicznego osobie, o której wie, że jest taka, a nie inna i wymaga wsparcia wychowawczego.
 
4. Dobra memoryzacja i sprawiedliwe ocenianie
 
Zapamiętywanie ważnych prawd wiary, tekstów biblijnych i liturgicznych powinno dokonywać się z uwzględnieniem pewnych prawidłowości psychologicznych. „Katecheta powinien mieć świadomość, że najpierw u ucznia musi być gotowość do przyjęcia informacji, a potem można je odbierać, przetwarzać, zapamiętywać i przekazywać dalej”[46]. Pamięć jest zdolnością człowieka, składnikiem jego inteligencji. Można wyróżnić pamięć wzrokową, słuchową, zapachową itp. Bywa krótkotrwała lub długotrwała; dzięki tej ostatniej człowiek może zawsze nauczyć się czegoś nowego i zapamiętać to do końca życia[47]. Składa się głównie z faz zapamiętywania, przechowywania i odtwarzania informacji. Pamięć lepiej przechowuje nie to, co pamięta się szybko i w „dużych ilościach” (np. przed egzaminem), ale to, co zostało przemyślane i logicznie uporządkowane. Okazuje się też, że rozpoznawanie czegoś, co się widzi, jest łatwiejsze niż tego, o czym jedynie się mówi. Natomiast wyniki zapamiętywania są lepsze w stanach zadowolenia i dobrego nastroju niż smutku[48].
Psychologia podpowiada, aby – ucząc na pamięć – motywować uwagę, logicznie układać treści, dopuszczać do ich współtworzenia, przeżywania i doświadczania. Lepiej zapamiętywać mniej wiadomości, ale solidnie. Na katechezie należy przekazywać wiadomości w atmosferze życzliwości i pogody ducha, bo to przecież jest przekazywanie Ewangelii, czyli dobrej, radosnej nowiny. Udział uczniów w konkursach, olimpiadach, quizach oraz częste powtórki materiału, dokonywane przy twórczym udziale uczniów, wpływają na zwiększenie poziomu memoryzacji wiedzy katechetycznej[49].
Ocenianie jest dla katechetów trudnym zadaniem. W psychologii mówi się o ocenie rozpoznawczej, bieżącej, diagnostycznej i końcowej[50]. Warto poznać cele i funkcje oceniania (diagnozująca, informująca, klasyfikacyjna, ewaluacyjna), zasady i kryteria oceniania, metody i techniki, błędy (tak w ocenianiu nauczycieli, jak i uczniów, a nawet całej szkoły) [51].
Ze względu na umiejscowienie kontroli i oceny w procesie dydaktycznym może ona być: wstępna, bieżąca, sporadyczna, okresowa, końcowa, przeprowadzana w sposób tradycyjny lub nowoczesnymi technikami (np. testy). Ucząc się prawidłowego oceniania, należy pamiętać, aby było ono: „obiektywne, jawne, wskazujące na braki, ale też mobilizujące do dalszej pracy”[52]. Warto też wprowadzać samoocenę uczniów (badania wykazują, że najwyżej co piąty katecheta decyduje się na samoocenę przy wystawianiu stopni końcowych lub ocenę tzw. koleżeńską, czyli uczniowie oceniają się nawzajem), gdyż to pomaga budować od wewnątrz coraz bardziej odpowiedzialną wspólnotę[53].
 
5. Psychologiczne podstawy tworzenia wspólnoty katechetycznej
 
Katecheza odbywa się we wspólnocie Kościoła i ma służyć jej rozwojowi. Psychologia pozwala zrozumieć i lepiej przekształcać klasę lub jakąś grupę przykościelną w dobrą wspólnotę[54]. Grupa powinna mieć wyznaczone cele i normy możliwe do zaakceptowania przez jej członków oraz posiadać struktury formalne lub nieformalne. Szczególnie ważne są role, jakie pełnią w niej członkowie oraz sposób, w jaki jest kierowana (despotycznie, anarchicznie, demokratycznie). Mała grupa aktywizuje jednostki, gdyż może zaspokajać takie potrzeby, jak bezpieczeństwa, uznania, identyfikacji, realizacji swoich możliwości, więzi uczuciowej i inne[55]. Warto pamiętać, że „głównym celem małych grup religijnych jest pogłębianie wiary, dawanie jej świadectwa wobec członków grupy i poza nią”[56]. Wartość takich grup stanowi o doskonałości parafii. Od grupy do wspólnoty mogą prowadzić cztery etapy:
– obserwacja sytuacji w grupie,
– decyzja świadcząca o tym, czy i na ile można zaangażować się w grupę,
– budowanie relacji opartych na zaufaniu, ale również uwzględnienie dążenia do władzy, osiągnięcia odpowiedniej pozycji,
– otwarcie się, wzajemna odpowiedzialność za grupę[57].
Katecheta, formując wspólnotę, kształtuje prawidłowe postawy uczniów wobec Boga i człowieka.
Psychologia proponuje różne metody scalające i aktywizujące życie grupy lub wspólnoty, metody służące rozpoznawaniu relacji w grupie, metody pracy zespołowej przy użyciu współczesnych środków audiowizualnych, które wzmacniają nie tylko zapamiętywanie, ale też wzajemne relacje uczniów. Kierownik grupy – katecheta, animator „pełni raczej funkcję katalizatora niż nauczyciela”[58]. Dobrze, gdy przechodzi umiejętnie od tradycyjnego, nauczycielskiego sprawdzania do samooceny dokonywanej przez jednostkę lub grupę.
Współcześnie podczas rozpoznawania relacji w grupie, np. w klasie szkolnej, warto zapoznać się z wiedzą psychologiczną na temat nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD[59]), mobbingu[60], agresji, narkomanii, siecioholizmu i innych najnowszych patologii społecznych.
Psychologia podpowiada również metody negocjacji i dialogu, które są przydatne w posłudze katechetycznej. Efektywność nauczania i wychowania zależy bowiem w dużym stopniu od umiejętności porozumiewania się katechetów z uczniami, rodzicami, nauczycielami, księdzem proboszczem oraz z innymi osobami, z którymi można pozytywnie współdziałać[61].
 
6. Zagrożenia płynące ze złego wykorzystywania psychologii w katechezie
 
Błędem byłoby poszukiwanie pomocy w celu doskonalenia katechezy w psychologii, która nie uznawałaby transcendencji i duchowości człowieka!
Niewłaściwe byłoby takie postępowanie, w którym katecheta byłby znakomitym psychologiem i umiejętnie kształtował jakąś grupę czy klasę, ale zapominał jednocześnie o istotnych celach lekcji religii.
Błędem byłoby ograniczanie się jedynie do nauczania poprawnego pod względem psychologicznym, lecz nieuwzględniającego starań o rozwój wiary uczniów.
Zubożeniem byłoby wychowanie bez samowychowania religijnego.
Błędem byłoby zawężanie przenikania się środowisk wychowawczych, wynikającego z braku umiejętnej – nie tylko pod względem psychologicznym, ale podejmowanej w duchu miłości Boga i bliźniego – współpracy z rodzicami, nauczycielami, duszpasterzami, animatorami różnych grup i innymi członkami Kościoła jako Ludu Bożego.
Postępowaniem krótkowzrocznym byłoby troszczenie się jedynie o fachowe psychologiczne podejście, bez zagłębiania się w teologię i bez pracy nad własnym rozwojem duchowym.
Tragiczne byłoby staranie się tylko o poprawną aktywność ludzką, bez troski o życie w łasce Bożej.
 
7. Rady dla katechetów
 
Katecheta, zgodnie z wymaganiami Dyrektorium ogólnego o katechizacji, ma troszczyć się o „być”, „wiedzieć” i „umieć działać” (DOK 238, 244) w sposób poprawny psychologicznie. Powinien więc:
– starać się być człowiekiem, który rozwija swoją osobowość, troszczy się, by być osobą miłującą Boga i bliźniego, nawet tego niechętnego;
– stale rozwijać i pogłębiać swoją duchowość, życie sakramentalne, modlitwę, ofiarność, bezinteresowność, cierpliwość, nadzieję i miłość;
– pogłębiać wiedzę (także psychologiczną), zwłaszcza dotyczącą tej grupy wiekowej, którą dany katecheta katechizuje lub animuje;
– zbierać doświadczenia i dzielić się nimi z otoczeniem;
– umieć działać na różne sposoby; patrząc z psychologicznego punktu widzenia, poprawnie dobierać metody, zostawiając margines na swobodę twórczą;
– uczyć się dialogu i aktywizacji, współpracując poprawnie ze środowiskami, rozwijać samoświadomość i osobistą odpowiedzialność.
 
 
ks. Stanisław Kulpaczyński SDB – profesor katechetyki, psycholog, emerytowany wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, członek Rady Programowej „Katechety”.
 
[1] Kongregacja ds. Duchowieństwa, Dyrektorium ogólne o katechizacji, Poznań 1998, 66.
[2] T. Rzepa, Psychologia humanistyczna, w: Encyklopedia psychologii, W. Szewczuk (red.), Warszawa 1998, s. 556.
[3] Zob. np. Psychologia. Podręcznik akademicki, T. 1: Podstawy psychologii, J. Strelau (red.), Gdańsk 2000.
[4] Psychologia. Podręcznik akademicki, T. 2: Psychologia ogólna, J. Strelau (red.), Gdańsk 2003, s. 19.
[5] Tamże, s. 5-14.
[6] Zob. Środki audiowizualne w katechezie, S. Kulpaczyński (red.), Lublin 2004.
[7] Zob. np. W. Szewczuk, Uwaga, w: Encyklopedia psychologii, dz. cyt., s. 945-948; R. Vasta, M. Marshall Haith, A. Scott Miller, Psychologia dziecka, Warszawa 1995, s. 257-259.
[8] Zob. Psychologia. Podręcznik akademicki, T. 2: Psychologia ogólna, dz. cyt., s. 97-116.
[9] Zob. tamże, s. 122-136; Ocena w katechezie, S. Kulpaczyński (red.), Lublin 2001.
[10] Zob. T. Maruszewski, Pamięć jako podstawowy mechanizm przechowywania doświadczenia, w: Psychologia. Podręcznik akademicki, T. 2: Psychologia ogólna, dz. cyt., s. 137-164; S. Kulpaczyński, Memoryzacja w katechezie, „Roczniki Teologiczne”, 55 (2008), z. 6, s. 133-147.
[11] Cz. Walesa, Rozwój religijności człowieka, T. 1: Dziecko, Lublin 2005, s. 15.
[12] Zob. Studia z psycholingwistyki ogólnej i rozwojowej, I. Kurcz (red.), Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk – Łódź 1983.
[13] Zob. K. Misiaszek, Charakter języka katechezy, w: Język katechezy, R. Przybylska, W. Przyczyna (red.), Tarnów 2008, s. 52-69.
[14] Zob. H. Iwaniuk, Język liturgiczny w katechezie. Wybrane zagadnienia, w: Język katechezy, dz. cyt., s. 95-109.
[15] Zob. S. Kulpaczyński, Katecheta wobec środków audiowizualnych, „Roczniki Teologiczno-Kanoniczne”, 25 (1977), z. 6, s. 159-163; tenże, Obraz, rysunek i ilustracja w katechezie, w: Środki audiowizualne w katechezie, dz. cyt., s. 35-78.
[16] Zob. R. Zarębski, Objaśnianie terminów religijnych w podręcznikach do nauki religii, w: Język katechezy, dz. cyt., s. 317-328.
[17] Zob. R. Vasta, M. Marshall Haith, A. Scott Miller, Psychologia dziecka, dz. cyt., s. 267-310; Psychologia. Podręcznik akademicki,T. 2: Psychologia ogólna, dz. cyt.,s. 275-316.
[18] Zob. M. Tatala, Rozwój uczuć religijnych dzieci przedszkolnych, Lublin 2000; Psychologia. Podręcznik akademicki, T. 2: Psychologia ogólna, dz. cyt., s. 317-510; S. Kulpaczyński, Dialog katechetów z Bogiem podstawą ich dialogu z katechizowanymi, w: Dialog w katechezie, tenże (red.), Lublin 1998, s. 71-82.
[19] Zob. F. Littauer, Osobowość plus. Jak zrozumieć innych przez zrozumienie siebie?, Warszawa 1994.
[20] Zob. O. Nassalski, Jak pracować nad charakterem?, Katowice 1993.
[21] E. Nęcka, Inteligencja, w: Psychologia. Podręcznik akademicki, T. 2: Psychologia ogólna, dz. cyt., s. 726.
[22] S. Popek, Twórczość dzieci, w: Encyklopedia psychologii, dz. cyt., s. 916.
[23] M. Przetacznik-Gierowska, M. Tyszkowa, Psychologia rozwoju człowieka, T. 1, Warszawa 2000, s. 30.
[24] D. Kornas-Biela, Okres prenatalny, w: Psychologia rozwoju człowieka. Charakterystyka okresów życia człowieka, T. 2, B. Harwas-Napierała, J. Trempała (red.), Warszawa 2000, s. 17-46.
[25] H. Spionek, Wiek niemowlęcy. Wiek poniemowlęcy, w: Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, M. Żebrowska (red.), Warszawa 1986, s. 157-234.
[26] Zob. Cz. Walesa, Rozwój religijności człowieka, Lublin 2006; Podstawowe zagadnienia psychologii religii, S. Głaza (red.), Kraków 2006; J. Król, Psychologiczne aspekty badania fenomenu religii, Opole 1999; M. Tatala, Rozwój uczuć religijnych dzieci przedszkolnych, dz. cyt.; Psychologia dla teologów, J. Makselon (red.), Kraków 1990. Dwa ostatnie rozdziały (IX i X) poświęcono człowiekowi jako istocie religijnej i dynamice religijności.
[27] Zob. M. Kielar-Turska, Średnie dzieciństwo. Wiek przedszkolny, w: Psychologia rozwoju człowiekaCharakterystyka okresów życia człowieka, T. 2, dz. cyt., s. 83-129; R. Vasta, M. Marshall Haith, A. Scott Miller, Psychologia dziecka, dz. cyt.
[28] Zob. R. Stefańska-Klar, Późne dzieciństwo. Młodszy wiek szkolny, w: Psychologia rozwoju człowieka. Charakterystyka okresów życia człowieka, T. 2, dz. cyt., s. 130-162; I. Obuchowska, Adolescencja, tamże, s. 163-201; L. Wołoszynowa, Młodszy wiek szkolny, w: Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, dz. cyt., s. 311-381; R. Łapińska i M. Żebrowska, Wiek dorastania, w: Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, dz. cyt., s. 382-460; Psychologia dla teologów, dz. cyt., s. 255-314.
[29] Zob. E. Gurba, Wczesna dorosłość, w: Psychologia rozwoju człowieka. Charakterystyka okresów życia człowieka, T. 2, dz. cyt., s. 202-233..
[30] P.K. Oleś, Psychologia przełomu połowy życia, Lublin 2000, s. 181-249; Psychologia rozwoju człowieka. Charakterystyka okresów życia człowieka, T. 2, dz. cyt., s. 234-262.
[31] M. Olejnik, Średnia dorosłość. Wiek średni, w: Psychologia rozwoju człowieka. Charakterystyka okresów życia człowieka, T. 2, dz. cyt., s. 234-262.
[32] Zob. M. Staś-Romanowska, Późna dorosłość. Wiek starzenia się, w: Psychologia rozwoju człowiekaCharakterystyka okresów życia człowieka, T. 2, dz. cyt., s. 263-292.
[33] Zob. P.J. Chauchard, Starzeć się we dwoje, tłum. B. Durbajło, Warszawa 1977; L. Dyczewski, Religia w życiu starszego człowieka, w: Kościół w służbie człowieka, W. Turka, M. Mariański, (red.), Olsztyn 1990, s. 307-315; J. Makselon, Struktura wartości a postawa wobec śmierci, Lublin 1983; M. Susułowska, Psychologia starzenia się i starości, Warszawa 1989.
[34] M. Przetacznik-Gierowska, Z. Włodarski, Psychologia wychowawcza, T. 1, Warszawa 2001, s. 21.
[35] Zob. S. Baley, Psychologia wychowawcza w zarysie, Warszawa 1965.
[36] M. Przetacznik-Gierowska, Z. Włodarski, Psychologia wychowawcza, T. 1, dz. cyt., s. 24.
[37] Tamże, s. 176-182.
[38] J.Ł. Grzelak, A. Nowak, Wpływ społeczny, w: Psychologia. Podręcznik akademicki, J. Strelau (red.), T. 3, Gdańsk 2005, s. 188.
[39] Tamże, s. 441-820.
[40] Cz. Walesa, Rozwój religijności człowieka, T. 1: Dziecko, dz. cyt., s. 13.
[41] Tamże, s. 13-14.
[42] Tamże, s. 14-50.
[43] S. Kulpaczyński, Jak poznawać młodzież?, w: Katecheza młodzieży, tenże (red.), Lublin 2003, s. 297.
[44] Zob. L. Niebrzydowski, O poznawaniu i ocenie samego siebie, Warszawa 1976; G.C. Massa, Kształtowanie samego siebie. Przewodnik psychologiczny, Kraków 2005 (zwłaszcza cz. 5, dotycząca m.in. zastanawiania się, systematycznego rachunku sumienia i organizacji życia duchowego, s. 3-98).
[45] S. Kulpaczyński, Jak poznawać młodzież?, art. cyt., s. 301.
[46] S. Kulpaczyński, Memoryzacja w katechezie, art. cyt., s. 140.
[47] Zob. J. Henderson, Pamięć i zapominanie. Psychologia poznawcza, Gdańsk 2005, s. 45.
[48] Tamże, s. 77.
[49] Zob. S. Kulpaczyński, Memoryzacja w katechezie, art. cyt., s. 146.
[50] Zob. M.H. Dembo, Stosowana psychologia wychowawcza, Warszawa 1997, s. 460-501.
[51] Zob. J. Jeziorska, Ocenianie w szkole, w: Ocena w katechezie, dz. cyt., s. 17-80.
[52] S. Kulpaczyński, Etapy oceniania katechizowanych, „Roczniki Teologiczne”, 49 (2002), s. 94.
[53] Zob. S. Kulpaczyński, Od oceny katechetów do samooceny katechizowanych, RT, 45 (1998), z. 6, s. 67-80.
[54] Zob. R. Vasta, M. Marshall Haith, A. Scott Miller, Psychologia dziecka, dz. cyt., s. 442-478; Psychologia. Podręcznik akademicki, T. 3, dz. cyt., s. 321-360.
[55] Zob. J. Słomińska, Psychologiczno-socjologiczne podstawy aktywizowania jednostki i grupy, w: Aktywizowanie katechizowanych, S. Kulpaczyński (red.), Lublin 1997, s. 19.
[56] H. Wrońska, Katecheza a małe grupy szkolne i parafialne, Lublin 2007, s. 123.
[57] Tamże, s. 127-128.
[58] J. Słomińska, Psychologiczno-socjologiczne podstawy aktywizowania…, art. cyt., s. 32.
[59] Zob. B. Chrzanowska, J. Święcicka, Oswoić ADHD. Przewodnik dla rodziców i nauczycieli dzieci nadpobudliwych psychoruchowo, Warszawa 2006.
[60] Zob. J. Georg, Dlaczego jesteście tacy okrutni? Mobbing w szkole, Poznań 2006.
[61] Zob. Dialog w katechezie, dz. cyt.