Katecheta 7/2010
Katecheta 7/2010
E-wydanie
„Katecheta” jest teraz również dostępny Jako e-wydanie!
Na półkę Katechety

„VERBA DOCENT…”

Szkolna katecheza - między rzeczywistością a spełnionymi i niespełnionymi oczekiwaniami. Komunikat z badań
Autor: Anna Zellma
Od roku 1990, kiedy to katecheza powróciła po latach przerwy do szkoły, w różnych kręgach społecznych miały miejsce liczne, związane z tym faktem dyskusje. Koncentrowały się one i koncentrują nie tylko wokół problemu obecności lekcji religii w systemie współczesnej szkoły, ale także wokół innych, szczegółowych kwestii. Wiele kontrowersji i emocji wywołują programy i podręczniki do nauczania religii, metody katechetyczne, korelacja lekcji religii z edukacją szkolną i katechezą parafialną, miejsce i rola dydaktyczno-wychowawcza nauczyciela religii w szkole i w parafii, współpraca katechetów z rodzicami i nauczycielami, zadania jakie nauczanie religii ma do spełnienia w polskiej szkole.
SZKOLNA KATECHEZA – MIĘDZY RZECZYWISTOŚCIĄ
A SPEŁNIONYMI I NIESPEŁNIONYMI OCZEKIWANIAMI.
Komunikat z badań
 
Od roku 1990, kiedy to katecheza powróciła po latach przerwy do szkoły, w różnych kręgach społecznych miały miejsce liczne, związane z tym faktem dyskusje. Koncentrowały się one i koncentrują nie tylko wokół problemu obecności lekcji religii w systemie współczesnej szkoły, ale także wokół innych, szczegółowych kwestii. Wiele kontrowersji i emocji wywołują programy i podręczniki do nauczania religii, metody katechetyczne, korelacja lekcji religii z edukacją szkolną i katechezą parafialną, miejsce i rola dydaktyczno-wychowawcza nauczyciela religii w szkole i w parafii, współpraca katechetów z rodzicami i nauczycielami, zadania jakie nauczanie religii ma do spełnienia w polskiej szkole. Daje się przy tym zauważyć zmiany w postawach uczniów, nauczycieli religii, rodziców, pedagogów i nauczycieli innych przedmiotów szkolnych wobec rzeczywistości nauczania religii, o czym decydują często osobiste doświadczenia, sytuacja społeczna i polityczna oraz informacje przekazywane w mediach. Dzięki zaangażowaniu katechetyków szeroko propagowane jest właściwe rozumienie założeń programowych nauczania religii we współczesnej szkole i często optymistyczne postrzeganie rzeczywistości nauczania religii w polskiej szkole[1]. Opisy i dyrektywy katechetyków pozostają jednak na poziomie teoretycznej wiedzy o katechezie rozpatrywanej integralnie, a więc zarówno w szkole, jak i w rodzinie czy w parafii. W tym też kontekście ma miejsce tworzenie lub uzasadnianie – wcześniej opracowanych – zróżnicowanych modeli i koncepcji katechezy. Teoretycy katechezy, analizując różne kwestie nauczania religii i problemy realizacji katechezy parafialnej, nawiązują do dawnych i współczesnych orientacji katechetycznych, pedagogicznych, psychologicznych, socjologicznych. Próbują też wypracować nowe, dostosowane do współczesności, teorie nauczania religii i katechezy parafialnej, zwracając uwagę na znaczny postęp w dziedzinie teorii katechezy. Tego rodzaju propozycje są jednak często poddawane krytyce przez praktyków: nauczycieli religii, duszpasterzy, metodyków i konsultantów ds. nauczania religii, którzy przez okres dwudziestu lat obecności religii w polskiej szkole dostrzegają bardzo zróżnicowany obraz rzeczywistości katechetycznej[2]. Niepokojące jest też to, iż w tym wszystkim brakuje pogłębionego dialogu teoretyków katechezy z praktykami. W związku z powyższym zasadne wydaje się podjęcie analiz dotyczących szkolnej katechezy, postrzeganej z perspektywy nauczycieli religii. Właśnie opinie katechetów mogą skłonić badaczy do licznych, pogłębionych, a zarazem mocno zakorzenionych w praktyce analiz dotyczących tego, co istotne w posłudze nauczyciela religii w polskiej szkole. Pozwolą one stwierdzić, na ile oczekiwania samych zainteresowanych, a więc katechetów, zostały spełnione.
Celem niniejszego opracowania jest zaprezentowanie – na podstawie wypowiedzi wybranych losowo nauczycieli religii – podstawowych, często wzbudzających wśród teoretyków i praktyków katechezy wiele bardzo skrajnych emocji, kwestii związanych z nauczaniem religii. Chodzi tu głównie o ukazanie codziennej rzeczywistości katechetycznej, a przede wszystkim o opisy doświadczeń nauczycieli religii, które zaprzeczają często podstawowym, teoretycznym założeniom oraz ujawniają brak zastosowania zwartych, całościowych podstaw teoretycznych w praktyce i ukazują, jak dalece teoria odbiega od praktyki. W tym kontekście możliwe będzie ukazanie spełnionych i niespełnionych oczekiwań związanych z posługą nauczycieli religii w szkole, a przez to nadanie nowego znaczenia problemom szkolnej katechezy, jak też ukazanie licznych rozbieżności, pozorów i paradoksów, dylematów i kontrowersji, aby przez to pobudzić odpowiedzialnych za jakość nauczania religii w polskiej szkole do zintensyfikowania współpracy z katechetami w poszukiwaniu i opracowywaniu nowych rozwiązań programowych, dydaktycznych i wychowawczych.
 
1. Słów kilka o nauczaniu religii w polskiej szkole po roku 1990
 
Chcąc ukazać codzienną rzeczywistość szkolnej katechezy w opinii nauczycieli religii wraz z wyraźnym wyakcentowaniem spełnionych i niespełnionych oczekiwań, trzeba przypomnieć jej podstawowe założenia i obowiązujące rozwiązania koncepcyjne, prawne, metodyczne, dydaktyczne. Analizując literaturę katechetyczną i wypowiedzi polskich katechetyków na temat nauczania religii w szkole, łatwo dostrzec rozwój pozytywnego myślenia. Taki trend był obecny nawet wtedy, gdy pojawiały się głosy krytyczne czy też wypowiedzi mówiące o cieniach szkolnego nauczania religii. Od samego początku, czyli od roku 1990, szkolne nauczanie religii jest traktowane jako „specyficzna forma katechezy”, która wpisuje się w kontekst działań edukacyjnych współczesnej szkoły. Do zadań należy wypełnianie nie tylko celów postawionych przez szkołę, ale także realizacja ewangelizacyjno-katechetycznej misji Kościoła, przy jednoczesnym zachowaniu podporządkowania i autonomii oraz zróżnicowania i komplementarności[3]. W związku z tym w teorii katechezy wypracowano szereg propozycji dydaktycznych, ukierunkowanych na realizację założonych celów edukacji religijnej w szkole[4], takich jak np. doprowadzanie ucznia do tego, by był blisko Jezusa, by do Niego przylgnął i dawał o Nim świadectwo we własnym środowisku; podejmowanie różnych form ewangelizacji, tj. preewangelizacji[5], nowej ewangelizacji i katechezy ewangelizacyjnej[6]. Wszystkie te kwestie zostały wyraźnie doprecyzowane w polskich dokumentach katechetycznych z 2001 roku, zwłaszcza w Dyrektorium katechetycznym Kościoła katolickiego w Polsce[7], w Podstawie programowej katechezy Kościoła katolickiego w Polsce[8] oraz w opracowanych programach nauczania religii, uwzględniających zmiany zachodzące na poszczególnych etapach edukacji szkolnej[9]. Jednocześnie w ramach, działającego przy Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, Biura Programowania Katechezy podjęto szereg działań, które doprowadziły do uregulowania kwestii prawnych związanych z organizacją nauczania religii w szkole, wliczaniem oceny z religii do tzw. średniej ocen, wykształceniem i awansem zawodowym nauczycieli religii[10]. Z powyższymi osiągnięciami wiąże się także opracowanie serii nowych, formalnie dostosowanych do wymogów współczesnej szkoły, podręczników do nauczania religii, jak też wypracowanie licznych rozwiązań metodycznych i dydaktycznych oraz pomocy edukacyjnych. Wszystko to, jak twierdzą katechetycy, ma służyć podnoszeniu jakości systematycznej edukacji religijnej w szkole oraz być niezastąpioną pomocą w pracy katechetów. W tym też kontekście, z myślą o dobru zarówno uczniów, jak i nauczycieli religii, wielokrotnie zwracano uwagę na lepsze przygotowanie merytoryczne, metodyczne, pedagogiczne i psychologiczne tych, którzy podejmują się posługi nauczania i wychowania uczniów w wierze. Charakterystyczne dla tych rozwiązań było traktowanie ich w powiązaniu z permanentną formacją katechetów. Ważnym działaniem okazało się także podjęcie prac nad znowelizowaniem Podstawy programowej katechezy Kościoła katolickiego w Polsce, którą podpisano w marcu 2010 roku[11]. Zatem wydaje się, że kierunek i jakość zmian związanych z katechezą szkolną świadczy o licznych przeobrażeniach oraz nowych, a zarazem istotnych z punktu widzenia współczesnej szkoły i dydaktyki, osiągnięciach. Powstaje jednak pytanie, które stanowi główny problem badawczy. W jakim zakresie wyżej wymienione (w sposób bardzo syntetyczny) założenia, elementy koncepcyjne czy też proponowane rozwiązania dydaktyczne, metodyczne i pedagogiczne znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości katechezy, obecnej od dwudziestu lat w polskiej szkole? Odpowiadając, trzeba odwołać się nie tyle do pobieżnej obserwacji i swobodnych wypowiedzi katechetów czy też do stwierdzeń katechetyków, ile przede wszystkim do danych zgromadzonych w wyniku badań empirycznych. Jest to tym bardziej istotne, gdyż pisząc o szkolnej katechezie i potrzebie nowych rozwiązań koncepcyjnych czy też nowych modeli, nie sposób pominąć spełnionych i niespełnionych oczekiwań katechetów, a więc osób, które na co dzień stykają się z rzeczywistością nauczania i wychowania w wierze oraz widzą, na ile zachodzące w teorii przeobrażenia czy też opisywany stan polskiej katechezy okazuje się realny w rzeczywistości szkolnej.
 
2. Metodyka badań własnych
 
Powyższe pytanie wiąże się z dążeniem do ukazania szkolnej katechezy między rzeczywistością a spełnionymi i niespełnionymi oczekiwaniami. Określa ono obszar szczegółowych problemów badawczych, wyprowadzonych z głównego problemu: jak rzeczywistość szkolnej katechezy, konstytuowaną m.in. przez elementy programowe, rozwiązania metodyczne, doświadczenia związane z osiąganiem sukcesów czy też poczuciem niepowodzeń, doskonaleniem zawodowym oraz z przybliżaniem teorii do praktyki, postrzegają katecheci i jakie mają w związku z tym oczekiwania?
Poszukując odpowiedzi, przeprowadzono wśród katechetów pracujących w różnych szkołach na terenie całej Polski, a więc w różnych diecezjach, badania empiryczne z zastosowaniem metody sondażu diagnostycznego i techniki kwestionariusza ankiety. Kwestionariusz ankiety ma charakter autorski. Został on opracowany w lutym 2010 roku przez autorkę artykułu i zweryfikowany podczas badań pilotażowych, które potwierdziły trafność opracowanego narzędzia badawczego. Dlatego takie narzędzie badawcze, bez jakichkolwiek zmian, zastosowano w czasie badań właściwych, które zrealizowano w marcu i kwietniu 2010 roku dzięki znaczącej pomocy: zastępcy redaktora naczelnego miesięcznika „Katecheta”, pani mgr lic. Aleksandry Bałoniak i współpracujących z nią dyrektorów, zastępców dyrektorów wydziałów katechetycznych i księży z kilku diecezji w Polsce (np. poznańskiej, kaliskiej, zielonogórsko-gorzowskiej, łomżyńskiej, warszawsko-praskiej) oraz osób świeckich zaangażowanych w dzieło katechizacji w Polsce[12]. Ankietowani, którzy odsyłali ankietę w formie elektronicznej, zostali poinstruowani w e-mailu, w jaki sposób mają ją wypełniać oraz otrzymali adres zawroty, na który odsyłali ankiety. Był to adres do redakcji miesięcznika „Katecheta”. W ten sposób zapewniono uczestnikom anonimowość i zyskano pewność, że księża odpowiedzialni za katechezę w diecezji nie będą mieli wglądu do poszczególnych, wypełnionych kwestionariuszy, lecz jedynie będą mogli zapoznać się z wynikami badań, które zostaną poddane szczegółowej analizie i zamieszczone w publikacji.
Kwestionariusz ankiety składał się z dwóch części. Pierwsza, określona literą „A”, zawierała osiem pytań dotyczących płci, miejsca pracy, typu szkoły, w której ankietowani pracują, stopnia awansu zawodowego, satysfakcji z wykonywanej pracy katechetycznej w szkole, niepowodzeń edukacyjnych, odczuwanego stanu zmęczenia pracą katechetyczną, podobnego do wypalenia zawodowego. W drugiej części („B”) zamieszczono kolejnych 15 pytań. Zawierały one kafeterie półotwarte i koniunktywne, czyli zestaw możliwych do wyboru odpowiedzi, zawierający jeden punkt oznaczony słowem „inne”. W tym ostatnim punkcie ankietowani mogli, obok wybranych odpowiedzi, zaprezentować dodatkowe odpowiedzi, jeśli nie mieściły się one w żadnej z zaproponowanych kategorii[13]. Niektóre z postawionych pytań wymagały uzasadnienia wybranej odpowiedzi. Ostatnie pytanie miało charakter otwarty, co pozwoliło ankietowanym na zaprezentowanie własnej, swobodnej wypowiedzi na temat tego, co należałoby wprowadzać, aby propozycje teoretyczne były bliskie praktyce katechetycznej i odpowiadały na potrzeby nauczycieli religii.
Zawarte w kwestionariuszu ankiety pytania wyznaczyły problematykę badawczą, skoncentrowaną wokół takich zagadnień, jak niektóre elementy dydaktyczne katechezy, programy i podręczniki do nauczania religii, nowe rozwiązania metodyczne, pomysły i innowacje, oczekiwania związane z doskonaleniem zawodowym i permanentną formacją oraz współdziałania katechetyków z nauczycielami religii w celu porównania teorii z praktyką katechetyczną. Dzięki pozyskanym odpowiedziom dało się zbadać wstępne opinie nauczycieli religii o podstawowych kwestiach związanych z pracą katechetyczną w szkole. Zostały one potraktowane jako wyraz spojrzenia nauczycieli religii na rzeczywistość szkolnej katechezy oraz jako źródło danych, które pozwalają zauważyć spełnione i niespełnione oczekiwania, a pośrednio także zbadać rozbieżności między założeniami teoretycznymi a praktyką katechetyczną. Pozyskane dane mają wstępną wartość diagnostyczną, gdyż określają jedynie tendencje związane z opinią nauczycieli religii na temat rzeczywistości szkolnej katechezy oraz spełnionych i niespełnionych oczekiwań. Zostały one poddane ogólniejszej ocenie, głównie w celu uwrażliwienia teoretyków i praktyków na istotne problemy, którym należy poświęcić więcej uwagi w kolejnych dyskusjach katechetycznych i pracach nad nowymi rozwiązaniami programowymi, dydaktycznymi i metodycznymi.
Wszystkie dane poddano opracowaniu statystycznemu za pomocą programu Microsoft Office Excel 2007, co pozwoliło na zestawienie tabelaryczne poszczególnych kategorii odpowiedzi. Ze względu na objętość opracowania, w artykule nie zamieszczono zestawień tych danych. Zrezygnowano też z prezentacji wykresów, które – być może – przyczyniłyby się do większej przejrzystości podjętych analiz. Ograniczono się jedynie do statystycznego zestawienia ciekawszych wniosków i cytowania niektórych wypowiedzi respondentów.
Próba badawcza była dobierana na zasadzie kuli śniegowej, co ułatwiło znalezienie katechetów, którzy zechcieliby udzielić odpowiedzi na pytania postawione w kwestionariuszu. Ankiety wraz z krótką instrukcją wysłano do ok. 2310 osób (w tym 2030 ankiet rozesłano za pośrednictwem poczty elektronicznej, a 280 rozdano w formie papierowej). Po udzieleniu odpowiedzi badani z danej szkoły, parafii, miasta, diecezji zbierali wszystkie kwestionariusze i odsyłali je w formie zbiorczej (w kopercie lub za pośrednictwem poczty elektronicznej). Ostatecznie otrzymano w formie zwrotnej (papierowej i elektronicznej) 109 wypełnionych ankiet[14], które przyjęto do analizy i opracowania statystycznego[15].Pozostałe osoby – po zapoznaniu się z problematyką – odmówiły udzielenia odpowiedzi lub zwyczajnie nie odesłały kwestionariusza ankiety, co mogło być podyktowane różnymi względami, np. niechęcią do wypełniania ankiety, obojętnością, brakiem czasu, przekonaniem, że wypełnienie ankiety nic nie zmieni w kwestii szkolnej katechezy[16].
 
3. Charakterystyka badanych katechetów
 
W badanej grupie przeważały kobiety (89). Mężczyźni stanowili populację nieliczną, bo składającą się z 20 osób, dlatego w poniższych analizach nie dokonano rozróżnienia na wypowiedzi kobiet i mężczyzn, lecz potraktowano je łącznie – jako badaną populację. Wśród 109 respondentów najliczniej reprezentowani byli katecheci, którzy pracowali w mieście powyżej 50 tys. mieszkańców (44 osoby). Kolejną grupę stanowiły osoby (35) pracujące w mieście liczącym od 10 do 50 tys. mieszkańców. 21 respondentów uczyło religii na wsi, a 9 – w małym mieście (poniżej 10 tys. mieszkańców). Większość katechetów (42 osoby) deklarowała staż pracy jako nauczyciel religii w przedziale 11-20 lat. Wśród badanych 27 osób pracowało w zawodzie nie dłużej niż pięć lat. 24 respondentów to nauczyciele religii ze stażem dłuższym niż 20 lat – religii uczyli jeszcze przed rokiem 1990, w którym to nauczanie religii powróciło do szkoły. Natomiast 16 osób pracowało w zawodzie nauczyciela religii od 6 do 10 lat. Ankietowani mieli więc doświadczenie związane z pracą katechetyczną w szkole. Czasami byli zatrudnieni w kilku szkołach, np. w gimnazjum i szkole ponadgimnazjalnej lub w szkole podstawowej i przedszkolu. Najwięcej ankietowanych pracowało w szkole podstawowej (60 osób). Mniejszą grupę stanowili katecheci, którzy uczyli w szkołach ponadgimnazjalnych typu liceum, technikum, szkoła zawodowa (28 osób) i w gimnazjum (21 osób). Respondenci znajdowali się na różnym szczeblu awansu zawodowego: od stażysty (6 osób), przez nauczyciela kontraktowego (25 osób) i mianowanego (33 osoby), do dyplomowanego (45 osób). Taka rozbieżność świadczy o dążeniu do rozwoju zawodowego i nabywania kompetencji merytoryczno-metodycznych.
Dopełnienie powyższych danych, związanych z ogólną charakterystyką badanej populacji, stanowią kolejne odpowiedzi. Dotyczą one satysfakcji zawodowej, niepowodzeń w pracy i stanu zmęczenia zawodowego. 94,5% ankietowanych deklarowało, że odczuwa satysfakcję z wykonywanej pracy. Katecheci w różny sposób uzasadniali swoją wypowiedź[17]. Pisali: „odczuwam satysfakcję z wykonywanej pracy katechetycznej, ponieważ spotykam się z osobami, które nie wierzą i nie chodzą do Kościoła”[18] (15,5%); „mogę prowadzić dyskusję z młodzieżą”[19] (12,3%); „wykonuję pracę, którą lubię”[20] (12,3%); „mam kontakt z uczniami”[21] (11,6%); „realizuję powołanie życiowe, otrzymane od Boga, i łączę zainteresowania z pracą”[22] (11,6%); „rozwijam się dzięki uczniom” (9,0%); „dostrzegam owoce swojej pracy, a przy tym jestem doceniana/y, lubiana/y”[23] (7,1%); „mam możliwość pomagania uczniom w rozwoju osobowości i w wierze, np. w poszukiwaniu i odnajdywaniu Boga”[24] (5,2%); „doświadczam szczerości i otwartości młodzieży”[25] (4,5%); „widzę pragnienia młodzieży związane z wiarą”[26] (3,9%); „mam kontakt z gronem pedagogicznym”[27] (1,3%); „jestem dumna z tego, co robię”[28] (0,6%). Tak więc ankietowani wskazywali różne źródła satysfakcji, najczęściej jednak były one wprost związane z poczuciem misji nauczania i wychowania w wierze uczniów, świadczyły o właściwym postrzeganiu swojej roli w szkole. Jednak 4,5% katechetów nie podało żadnego uzasadnienia, co może świadczyć o braku pogłębionej refleksji nad posługą katechetyczną w szkole lub też o trudnościach związanych z uzasadnieniem odczuwanej satysfakcji z bycia szkolnym katechetą. 3,7% respondentów stwierdziło, że nie odczuwa satysfakcji z wykonywanej pracy. 1,8% nie udzieliło żadnej odpowiedzi na to pytanie. W grupie osób, które nie odczuwały satysfakcji z pracy katechetycznej, aż 36,4% nie podało żadnego uzasadnienia. Kolejne osoby stwierdziły: brak współpracy z nauczycielami, dyrekcją i proboszczem oraz brak wsparcia ze strony innych, np. proboszcza, dyrektora, osób odpowiedzialnych w diecezji za katechezę czy też rodziców (18,2%), brak odpowiednich pomocy dydaktycznych (9,1%), niedostosowanie programu do poziomu rozwoju wiary uczniów (9,1%), świadomość bardzo małego (wręcz znikomego) wpływu na rozwój duchowy uczniów (9,1%) oraz posiadanie zawsze misji tylko na rok i przedłużanie jej co roku (9,1%). Wszystko to sprawia, że trudno być usatysfakcjonowanym z pracy katechetycznej. Obok tego typu wypowiedzi pojawiły się także stwierdzenia dotyczące – odczuwanego przez respondentów – niepowodzenia. Okazało się, że aż 61,5% katechetów doświadczyło w swojej pracy niepowodzeń. 34,9% nie miało takich odczuć, a 3,7% nie udzieliło na to pytanie odpowiedzi, co może świadczyć o trudnościach związanych z przyznaniem się do porażek dydaktyczno-wychowawczych lub brakiem refleksji nad działaniem edukacyjnym. Wśród respondentów, którzy deklarowali niepowodzenia w swojej pracy, pojawiały się liczne i zróżnicowane uzasadnienia: 18,7% miało takie odczucia z powodu małego zaangażowania i zainteresowania uczniów, 16,3% z powodu nieumiejętności dyscyplinowania niektórych uczniów, 12,7% z powodu małej atrakcyjności tematów w programie i podręcznikach, a 10,2% z powodu braku współpracy z proboszczem i innymi kapłanami. Część ankietowanych stwierdziła, że brak współpracy z rodzicami (6,6%), gorsze traktowanie katechetów w szkole – np. „...jako nauczycieli trzeciej kategorii”[29] (5,4%), niedostateczne przygotowanie metodyczne (5,4%), brak dobrego przygotowania pedagogicznego w czasie studiów (4,8%), brak współpracy z proboszczem, kapłanami, rodzicami i brak wsparcia z ich strony (4,8%), słabe przygotowanie do poszczególnych zajęć lub nawet czasami brak takiego przygotowania do lekcji (4,2%) decydowały o odczuwanym niepowodzeniu. 3,0% katechetów jako powód podała własne słabości, brak sił i umiejętności dotarcia do uczniów, co świadczy o refleksyjnym podejściu do tego, co i jak wypełniają w szkole. Zdaniem 2,4% respondentów rozmijanie się teorii z praktyką oraz brak stosownych materiałów, głównie odpowiedniego programu i podręczników, to często elementy decydujące o doświadczanych przez nich niepowodzeniach w pracy katechetycznej. Jedna z respondentek napisała: „mam głowę wypełnioną różnymi teoriami – zdobyłam je na studiach, potem na konferencjach, warsztatach, w książkach metodycznych, ale to tylko sucha teoria – daleka od praktyki, od mojej szkoły i moich uczniów i dlatego odnoszę niepowodzenia w mojej pracy”[30]. Pojawiły się też wypowiedzi, w których katecheci zaznaczyli, że z powodu nieosiągania zamierzonych celów (1,2%), złych warunków pracy np. ciemnej, ciasnej sali, późnej godziny lekcyjnej (1,2%) i konfliktu z dyrekcją (0,6%) odczuwali niepowodzenie w swojej pracy katechetycznej. Tylko 25% katechetów stwierdziło, że nie odczuwało niepowiedzenia w pracy. Pozostali pisali: „lubię to, co robię, i lubię moich uczniów”[31] (25,0%); „mam dystans do szkoły”[32] (18,8%); „osiągam zamierzone cele”[33] (18,8%) i „jestem silna”[34] (12,5%).
Kolejną kwestią była samoocena odczuwanego stanu zmęczenia pracą katechetyczną, podobnego do wypalenia zawodowego. Ponad połowa badanych (52,3%) stwierdziła, że nie doświadczyła takiego stanu, w tym 2,7% nie uzasadniło stwierdzenia. Część ankietowanych zaznaczyła: „nadal jestem w stanie wypalenia”[35] (0,9%). Pozostali respondenci, uzasadniając brak odczuwanego przez siebie zmęczenia pracą, pisali: „czerpię siłę z modlitwy i sakramentów”[36] (33,0%); „mam wsparcie u dyrekcji i proboszcza”[37] (18,8%); „kocham to, co robię”[38] (17,0%); „za krótko pracuję, by doświadczyć wypalenia”[39] (9,8%); „staram się nie dopuścić do tego, np. relaksuję się, odpoczywam”[40] (7,1%); „zawsze znajdzie się uczeń, który przywraca wiarę w sens tego, co robię”[41] (5,4%); „nie wiem do końca, na czym polega wypalenie”[42] (2,7%); „mam wsparcie od innych katechetów”[43] (1,8%); „ciągle chcę uczyć się i rozwijać”[44] (0,9%). Można zatem wnioskować, że katecheci byli świadomi czynników, które zapobiegają wypaleniu zawodowemu. Słusznie wiązali je z życiem duchowym, zaangażowaniem w rozwój własnych kompetencji i w formację duchową. 47,7% respondentów miało w tej kwestii odmienne doświadczenia, o czym świadczą deklaracje dotyczące stanu zmęczenia pracą katechetyczną. 4,5% nie potrafiło stwierdzić, na jakiej podstawie piszą o odczuwanym przez siebie wypaleniu zawodowym. Pozostałe osoby wskazały na: brak wsparcia ze strony nauczycieli, dyrekcji, proboszcza, rodziców (27,6%), potrzebę ciągłego szukania nowych pomysłów (15,7%), zachowania uczniów i ich postawy, które często były przyczyną trudnych sytuacji w klasie (14,2%), przepracowanie (8,2%), brak zrozumienia ze strony innych (6,7%), uczenie mniej ważnego przedmiotu w szkole – „tzw. trzeciej kategorii” (4,5%), nadmiar obowiązków (3,7%), poczucie bezsilności (3,7%), utratę poczucia sensu w to, co robią (2,2%), dążenie do jak najlepszego przygotowania do lekcji (2,2%), „samotne borykanie się z problemami duszpasterskimi i wychowawczymi”[45] (2,2%), kłopoty ze zdrowiem (1,5%), aktywizm (1,5%) i „nadmiar obowiązków w szkole, ale takich, które wprost nie wiążą się z katechezą”[46] (1,5%). Przywołane stwierdzenia wskazują na powszechnie uznawane w literaturze czynniki, warunkujące pojawienie się u nauczycieli symptomów wypalenia zawodowego. Potwierdzają zatem trafność doświadczeń opisanych przez badanych katechetów, którzy zostali poproszeni także o odpowiedź na pytanie: Co pomogło Panu/Pani przezwyciężyć stan zmęczenia pracą katechetyczną?. Najwięcej osób, bo 29,5% stwierdziło, że nic, bo nie przeżywali zmęczenia podobnego do stanu wypalenia. Tym samym potwierdzili swoje, wcześniej złożone, deklaracje. 19,2% uważało, że dzielenie się problemami z innymi katechetami pomogło im przezwyciężyć stan wypalenia. Trochę rzadziej ankietowani wskazywali na: wsparcie u dyrekcji i proboszcza (10,9%); umiłowanie tego, co robią, i powiązanie z osobistym powołaniem (9,8%); rekolekcje i więcej czasu na modlitwę (5,7%); poczucie bycia potrzebną (4,7%); świadomy relaks, by nie dopuścić do całkowitego wyczerpania (4,1%); dystansowanie się od pracy, szkoły, uczniów i różnych, związanych z nimi problemów (3,6%); rozmowę z drugim człowiekiem (3,1%); krótki odpoczynek (3,1%); wiarę (2,6%); wakacje (1,6%); modlitwę wstawienniczą innych osób (1,0%) i urlop zdrowotny (1,0%). Tego typu sposoby radzenia sobie z wypaleniem zawodowym mają uzasadnienie z uwagi na specyfikę powołania i posłannictwa, gdyż świadczą o dowartościowaniu – obok naturalnych, proponowanych przez psychologów sposobów przezwyciężania stanu zmęczenia – także środków nadprzyrodzonych, które są znaczące w formacji duchowej katechety. Jednocześnie wskazują na świadomość badanych co do wagi poszczególnych działań, eliminujących poczucie wypalenia zawodowego.
 
4. Wyniki badań
 
Głównymi obszarami badawczymi były kwestie szczegółowe związane z organizacją i realizacją szkolnej katechezy. W związku z tym postawiono katechetom szereg pytań, na które uzyskano interesujące – a zarazem pożyteczne dla teorii i praktyki katechetycznej – odpowiedzi.
Ankietowani pisali, że w swojej pracy katechetycznej zwracają uwagę na różne elementy. Najczęściej wymieniali: środki dydaktyczne (31,9%), własną postawę wobec uczniów (18,1%), modlitwę podczas lekcji religii (16,4%), wymagania programowe (9,5%), pytania stawiane przez uczniów (6,0%), metody aktywizujące uczniów (5,2%), Pismo Święte (4,3%). Obok tego wskazywali także, chociaż rzadziej, na: cele katechetyczne – ogólne i operacyjne (2,6%), treści nauczania podejmowane na lekcji religii (2,6%), kryteria i sposób oceniania (1,7%), dyscyplinowanie uczniów (1,7%). Jednocześnie respondenci uzasadniali taki wybór, pisząc iż wskazane przez nich elementy pozwalają: dyscyplinować klasę (18,1%), wiążą się z istotą katechezy (16,4%), świadczą o autentyczności (9,5%), wiążą się z zasadą wierności Bogu i człowiekowi (6,0%), są sprawdzone oraz zalecane w programach i podręcznikach (4,3%), sprzyjają aktywizacji (2,6%), pozwalają przekazać treści katechetyczne (2,6%), służą rozwojowi wiary (1,7%) oraz pomagają w realizacji celów katechetycznych (1,7%). Na tej podstawie można stwierdzić, że znaczna część ankietowanych nauczycieli religii była świadoma znaczenia różnych elementów w efektywnym procesie katechetycznym. Dlatego zwracała uwagę nie tylko na metodykę, ale także na własną postawę jako wychowawcy i świadka wiary. Badania ujawniły też trudności pewnej grupy respondentów[47] w określeniu motywów, którymi kierują się, zwracając uwagę na wymienione przez siebie elementy.
W tym kontekście, a także w perspektywie znowelizowanej podstawy programowej katechezy oraz przygotowywanych na jej podstawie nowych programów nauczania religii i podręczników, ważne dla osób odpowiedzialnych za jakość programowania katechezy szkolnej w Polsce wydają się odpowiedzi na kolejne pytania. Najpierw ankietowani pisali, w jaki sposób wykorzystują w swojej pracy katechetycznej propozycje zamieszczone w programach nauczania religii oraz w podręcznikach. Niektórzy katecheci (45,2%) stwierdzili, że korzystają tylko z programu nauczania religii, ale zmieniali go, a każdą lekcję religii przygotowywali sami. Niewiele mniejszą procentowo grupę stanowili ankietowani, którzy wcale nie korzystali z programu i podręczników do nauczania religii, bo uważali, że pomoce te są nieadekwatne do potrzeb wynikających z praktyki katechetycznej (36,3%). Były też osoby (8,9%), które uwzględniały temat, cele, formy, metody i środki dydaktyczne, ale nie kopiowały tego dosłownie, lecz zmieniały propozycje autorów, wykazując własną twórczość. 4,8% wcale nie korzystało z propozycji programowych i z podręczników katechetycznych, bo miało własne pomysły na dobre, udane i interesujące lekcje religii. 2,4% badanych uwzględniało tylko temat i cele zapisane w programie i podręcznikach, a pozostałe elementy zmieniało. Tyle samo ankietowanych, a więc 2,4%, dokładnie wypełniało zalecenia autorów. Daje się zatem zauważyć twórcze podejście katechetów do planowania procesu nauczania religii i swobodne korzystanie z propozycji programowych. Takie podejście było podyktowane różnymi czynnikami, wśród których istotna wydaje się ocena obowiązujących programów i podręczników do nauczania religii.
W odpowiedzi na kolejne pytanie respondenci oceniali wyżej wymienione pomoce katechetyczne, wskazując na kilka kategorii oceny. Tylko 2,6% oceniło je dobrze, posługując się takim właśnie – bardzo krótkim i lakonicznym stwierdzeniem. 25,3% respondentów zaznaczyło, że podręczniki wymagają totalnej zmiany. Zdaniem 15,7% katechetów obowiązujące programy i podręczniki do nauczania religii są trudne, nieprzystępne dla uczniów, napisane trudnym, teologicznym językiem, a przy tym podejmują tematy mało interesujące uczniów i mają formę tradycyjną, mało atrakcyjną dla uczniów. 13,5% zaznaczyło, że programy i podręczniki są nudne, oderwane od życia i niedostosowane do realiów szkoły, a 11,5% wskazało na niedostosowanie tego typu pomocy do poziomu rozwoju wiary i poziomu intelektualnego uczniów. W tej grupie były osoby, które określały obowiązujące programy i podręczniki jako ambitne. 10,9% uważało obowiązujące programy i podręczniki katechetyczne za beznadziejne i nieprzydatne, a 2,9% – za „przeintelektualizowane”[48]. Katecheci pisali wprost, że czekają na nowe, lepsze programy i podręczniki, opracowane przez praktyków – doświadczonych katechetów, znających poziom rozwoju religijnego uczniów (9,0%). Niektórzy uzupełniali swoje wypowiedzi. Twierdzili, że korzystając z programu i podręczników do nauczania religii, muszą dużo zmieniać i wykazywać przy tym własną aktywność oraz kreatywność (3,5%). Nieliczni byli zdania, że są to tylko pomoce do realizacji tematu (1,3%), które nadają kierunek pracy katechetycznej (0,6%). Były też osoby, które nie miały własnego zdania w odniesieniu do obowiązujących programów i podręczników do nauki religii (1,0%), a część katechetów (1,9%) nie udzieliła na to pytanie żadnej odpowiedzi. Ogółem można więc dostrzec negatywną konotację w ocenach podejmowanych przez respondentów. Do takich wniosków prowadzą odpowiedzi udzielone na kolejne pytania, mimo że 74,3% stwierdziło, że w planowaniu dydaktycznym uwzględnia propozycje zamieszczone w programie i podręcznikach do nauczania religii, a 25,7%, że ich nie uwzględnia. Ankietowani, którzy udzielili pozytywnej odpowiedzi w uzasadnieniu podawali stwierdzenia, które oddają pełny obraz badanej kwestii. Stwierdzali bowiem, że dostosowują propozycje autorów do danej klasy (24,1%), czują się zobligowani przez Kościół (głównie przez osoby odpowiedzialne w diecezji za katechezę) do korzystania z obowiązujących programów i podręczników (19,6%), wybierają tylko te propozycje, które im odpowiadają (8,5%), korzystają z tych pomocy z uwagi na brak czasu na przygotowanie własnych katechez (7,8%). Zdaniem części ankietowanych, propozycje autorów programów i podręczników katechetycznych: pomagają zaplanować lekcję (7,8%), mają słuszną koncepcję (7,0%), można dostosować do danej klasy (6,7%), pomagają dobrze pracować z uczniami (4,1%), pomagają w organizacji wszystkich zajęć w roku szkolnym (3,3%), są dobre i ciekawe (2,6%). Poza tym 4,1% katechetów stwierdziło, że realizuje program zgodnie z zaleceniami, a 4,4% respondentów nie podało żadnego uzasadnienia. Natomiast w grupie katechetów, którzy nie uwzględniali propozycji programowych, aż 92,9% nie podało uzasadnienia. 7,1% zadeklarowało korzystanie jedynie z pomocy multimedialnych. Widać zatem wyraźnie zróżnicowane podejście do obowiązujących programów i podręczników katechetycznych.
Respondenci pisali także o tym, co – ich zdaniem – należałoby uczynić, aby nowe programy i podręczniki spełniały oczekiwania katechetów. Pojawiły się tu interesujące wypowiedzi. Zdaniem ankietowanych, programy powinni pisać katecheci, a nie teoretycy katechezy (18,6%), a jeśli będą to robić katechetycy, to powinni podjąć rzetelną, otwartą, uwzględniającą przede wszystkim dobro uczniów współpracę z katechetami (14,8%). Poza tym w podręcznikach należy zamieszczać mniej materiału (treści), a więcej ilustracji, grafiki (14,0%), dostosować programy i podręczniki do aktualnych potrzeb uczniów i nauczycieli religii, pamiętając o tym, by były one napisane językiem komunikatywnym oraz wzbogacone o interesujące przykłady i ciekawe treści powiązane z życiem (11,7%). Katecheci proponowali również: przeprowadzenie badań wśród uczniów i nauczycieli religii na temat tego, co powinno znaleźć się w poszczególnych podręcznikach (9,4%), wzbogacenie podręczników o pomoce dydaktyczne i multimedialne, dostosowanie programu i podręczników do realiów szkoły (7,7%). Ich zdaniem, twórcy programów i podręczników katechetycznych powinni wzorować się na innych podręcznikach szkolnych (2,5%), zmienić język przekazu treści (2,3%), podjąć współpracę z psychologami, pedagogami, nauczycielami innych przedmiotów (1,7%), zwracać uwagę na możliwość zastosowania w praktyce tego, co zostało zapisane w programie (1,5%). Obok tego typu wypowiedzi pojawiły się także inne. 4,7% stwierdziło, że nie uda się stworzyć idealnego programu i podręcznika, który zadowoli wszystkich, a 5,8% nie udzieliło na to pytanie żadnej odpowiedzi. Nieliczni pisali (0,4%), że to „jest trudne pytanie, bo ilu katechetów, tyle propozycji: każdy ma inne oczekiwania i potrzeby”[49]. Wydaje się więc, że – z jednej strony – badani katecheci mieli konkretne oczekiwania, z drugiej natomiast byli świadomi ograniczeń związanych z ich realizacją. Do takich wniosków prowadzą odpowiedzi na kolejne pytania.
Katecheci oceniali również nowe propozycje metodyczne, które są zamieszczane w licznych publikacjach katechetycznych. 41,2% uznało je za bardzo dobre, gdyż aktywizują uczniów. 37,4% stwierdziło, że są bardzo dobre: dzięki nim lekcja religii w szkole pod względem metodycznym jest na takim samym – a czasami nawet lepszym – poziomie jak inne lekcje. Według opinii 2,8% nowe propozycje metodyczne są bardzo dobre: pozwalają uatrakcyjnić przekaz treści i zainteresować uczniów tematem, a tym samym zrealizować zakładane cele katechetyczne (ogólne i operacyjne). Odmienne zdanie w tej kwestii miało 10,0% ankietowanych. Według nich, nowe propozycje metodyczne są trudne do realizacji. 2,8% pisało: „nie wiem, bo katechizuję w sposób bardzo tradycyjny, prowadząc z uczniami np. wykład, pogadankę, rozmowę”[50]. Zdaniem 0,9% respondentów: „wszystko zależy od sytuacji: czasami podręczniki sprawdzają się, innym razem okazują się nieskuteczne”[51]. 0,5% ankietowanych twierdziło, że ma własne pomysły na prowadzenie katechez, a 4,3% nie udzieliło na to pytanie żadnej odpowiedzi, co może świadczyć o braku własnych opinii na temat nowych rozwiązań metodycznych lub też słabej ich znajomości.
Inne problemy badawcze dotyczyły czynników, które sprzyjają i utrudniają pracę katechetyczną w szkole. Według respondentów, dobre pomoce dydaktyczne (28,4%), pomoc innych nauczycieli (24,7%), zainteresowanie się lekcją religii przez uczniów (17,5%), wsparcie ze strony dyrektora szkoły (14,1%), wsparcie ze strony księdza proboszcza (7,2%), możliwość konsultacji z dyrektorem i pracownikami wydziału katechetycznego (4,4%), wsparcie ze strony rodziców (2,8%) oraz pracownia – sala katechetyczna (0,9%) pomagają w szkolnej katechizacji. Natomiast brak wsparcia ze strony rodziców (18,3%), ambitne, niedostosowane do poziomu religijnego uczniów programy i podręczniki katechetyczne (18,3%), brak wsparcia ze strony dyrektora szkoły (14,8%), poczucie osamotnienia w posłudze katechetycznej (13,7%), brak zainteresowania lekcją religii ze strony uczniów (12,3%), brak wsparcia ze strony księdza proboszcza (11,2%) oraz brak wsparcia ze strony innych nauczycieli (9,5%) utrudniają pracę katechetyczną w szkole i rodzą frustrację. Nielicznie osoby wskazywały też na brak dyscypliny i wymagań (0,4%), ogólną negację lekcji religii w społeczeństwie (0,4%) oraz na brak autorytetu u innych nauczycieli (0,2%). 0,7% badanych nie udzieliło odpowiedzi na to pytanie. Widoczny jest tu związek pomiędzy czynnikami wspomagającymi i utrudniającymi pracę katechetyczną w szkole.
Badani katecheci deklarowali też zaangażowanie w zdobywanie nowych informacji katechetycznych (o metodach, stylach nauczania, sposobach rozwiązywania problemów wychowawczych, nowych programach, planowaniu dydaktycznym) oraz w pozyskiwanie wiedzy teologicznej (o nauczaniu papieża, wypowiedziach teologów na temat kwestii bioetycznych, moralnych, społecznych). Korzystali tu, jak sami pisali, z różnych źródeł. Najczęściej jednak czytali wiadomości zamieszczone w Internecie (39,0%). Część ankietowanych wskazała na czasopismo „Katecheta” (22,6%) i na udział w konferencjach naukowych, organizowanych np. przez wydziały teologiczne (21,3%). Trochę mniej osób (13,5%) stwierdziło, że czyta prasę katolicką i książki o tematyce teologicznej. Sporadycznie respondenci wskazywali na spotkania dla katechetów (1,7%), udział w warsztatach (0,9%) i lekturę publikacji metodycznych z zakresu innych przedmiotów szkolnych (0,4%). Takie wypowiedzi świadczą o zaangażowaniu badanych katechetów w dokształcanie metodyczne i teologiczne. Służą też rozwijaniu kreatywności, co potwierdzają odpowiedzi na kolejne pytanie dotyczące pomysłów i innowacji.
Ankietowani, pisząc o pomysłach i innowacjach, które wprowadzali do swojej pracy katechetycznej, najczęściej wskazywali na korzystanie z Internetu (21,3%), stosowanie wielu form i metod aktywizujących – także projektów edukacyjnych (20,4%) i prezentacji multimedialnych (10,0%). Niektóre osoby pisały o zajęciach pozalekcyjnych, np. o spotkaniach teatralnych, kole religijnym (4,6%), skrzynce pytań (4,2%), korzystaniu z literatury pedagogicznej i psychologicznej (3,8%) oraz o organizowaniu w szkole wolontariatu (3,3%). Część ankietowanych wymieniła: metody dramowe (2,9%), przedstawienia teatralne (2,9%), projekcję kontrowersyjnych filmów i dyskusję na ich temat z uczniami (2,5%), akcje charytatywne (2,1%), organizowanie konkursów (1,7%), podejmowanie bieżących tematów z życia Kościoła (1,7%), organizowanie rajdów rowerowych i wycieczek (1,3%), udział w lekcji innych osób, z którymi uczniowie mogą dyskutować lub posłuchać ich świadectwa wiary (1,3%), śpiew z gitarą (1,3%). Sporadycznie katecheci pisali o realizacji projektu radiowego dla rodziców na temat wychowania religijnego (0,4%), podejmowaniu tematów ekumenicznych, np. dotyczących małżeństw mieszanych (0,4%), angażowaniu uczniów w życie parafii poprzez udział np. w nabożeństwach majowych i różańcowych, procesji, drodze krzyżowej (0,4%). Były też osoby, które zapraszały rodziców na lekcję religii (0,4%). Obok tego typu wypowiedzi pojawiły się również stwierdzenia osób, które nie wprowadzają żadnych innowacji, lecz stosują jedynie to, co proponują im autorzy programu i podręczników do nauczania religii (5,8%). Część respondentów (7,5%) nie udzieliła na to pytanie odpowiedzi, co może świadczyć o ograniczaniu pracy katechetycznej jedynie do tego, co zostało wyraźnie określone w założeniach programowych katechezy w szkole.
Odpowiadając na kolejne pytanie, ankietowani deklarowali chęć podzielenia się swoimi twórczymi pomysłami, inicjatywami i działaniami ze swoimi koleżankami i kolegami – katechetami, otwartymi na współpracę, młodszymi stażem pracy, uczestniczącymi w warsztatach i konferencjach (75,2%) – oraz gotowość do publikowania własnych pomysłów, np. w Internecie lub w czasopismach katechetycznych (4,6%). Były też osoby (20,2%), które nie udzieliły na to pytanie odpowiedzi, co może sugerować trudności w określeniu własnych pragnień i możliwości oraz wskazywać na bierność w zakresie innowacji metodyczno-dydaktycznych.
Kolejna, niemniej istotna kwestia, dotyczyła zaangażowania w opracowanie nowych programów i podręczników do nauki religii. 69 osób stwierdziło, że chciałoby uczestniczyć w tego typu pracach, a 40 osób nie wyraziło takiej chęci. Katecheci, deklarując chęć udziału w opracowaniu nowych programów i podręczników do nauczania religii, podawali różne uzasadnienia. Najczęściej pisali, że czują się kompetentni (36,2%), że jako katecheci – praktycy, którzy odbyli rzetelne studia teologiczne i katechetyczne, mają wiedzę i doświadczenie, że mogą przyczynić się do opracowania dobrych materiałów, takich, które sprawią, by lekcja była nowoczesna, ciekawa i atrakcyjna (24,6%). Trzeba też zauważyć, że 39,1% nie podało tutaj żadnego uzasadnienia, lecz jedynie zadeklarowało chęć udziału w opracowaniu programów i podręczników do nauczania religii. Ankietowani wskazali też na sposób udziału w tego typu pracach. 30,4% wyraziło chęć zebrania i opublikowania autorskich katechez. Tyle samo osób – a więc 30,4% – nie wiedziało, w jaki sposób mogłoby uczestniczyć w opracowaniu nowych programów i podręczników do nauczania religii. Poza tym 24,6% nie podało żadnej odpowiedzi, a 14,5% stwierdziło, że chce uczestniczyć w pracach zespołu redakcyjnego. Natomiast w grupie osób, które nie wyraziły takiej gotowości aż 40,0% nie podało uzasadnienia. Tyle samo respondentów – bo 40,0% – uznało, że nie ma odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, by uczestniczyć w opracowaniu nowych programów i podręczników do nauki religii. 17,5% stwierdziło, że nie ma czasu na tego typu pracę, a 2,5% wskazało na brak odpowiednich kompetencji. Pozyskane w ten sposób dane po raz kolejny potwierdziły, że katecheci – mimo wcześniej wyrażanych ocen i oczekiwań, związanych z zaangażowaniem praktyków w tworzenie nowych pomocy dydaktycznych – sami często nie wyrażali chęci udziału w opracowaniu nowych programów i podręczników do nauczania religii. Inne były stwierdzenia respondentów dotyczące zainteresowania tematyką i formami doskonalenia szkolnej katechezy. Ankietowani, mimo iż mieli wskazać obok tematyki także formę jej realizacji, swoją uwagę koncentrowali jedynie na tym pierwszym aspekcie. Tylko pojedyncze osoby – obok problematyki – wskazały na potrzebę organizowania warsztatów, konferencji i spotkań katechetycznych w małych grupach[52]. Można więc wnioskować, że badani są zainteresowani nie tyle konkretną formą doskonalenia, ile tematyką lub też, że uznają za oczywiste organizowanie dla nich spotkań w formie warsztatów metodycznych.
Katecheci, wypowiadając się w wyżej określonej kwestii, wskazali na następujące tematy: rozwiązywanie sytuacji trudnych np. konfliktowych, mobbingu, problemów z dyscypliną (38,0%), rozwijanie umiejętności wychowawczych – integracja i budowanie zespołu klasowego (27,8%), planowanie procesu kształcenia z uwzględnieniem znowelizowanej podstawy programowej katechezy i nowej podstawy programowej kształcenia ogólnego (9,7%), doskonalenie warsztatu pracy nauczyciela religii w kontekście znowelizowanej podstawy programowej katechezy (8,5%), ewaluacja szkolnych programów wychowawczych i profilaktyki (8,0%), współpraca ze społecznością lokalną i organizacjami społecznymi (0,6%), specyfika pracy w danej szkole – specjalizacja katechetów, np. od katechezy dzieci młodszych i starszych, młodzieży z gimnazjum, liceum, ze szkoły zawodowej (0,6%), radzenie sobie ze stresem (0,6%). Wyżej wymienione oczekiwania katechetów są więc konkretne, aktualne, praktyczne i możliwe do realizacji w toku permanentnej formacji pedagogiczno-psychologicznej. Znajdują one dopełnienie w odpowiedzi na ostatnie pytanie kwestionariusza ankiety.
Badani katecheci pisali o tym, co – ich zdaniem – należałoby uczynić, aby propozycje teoretyczne były bliskie praktyce katechetycznej i odpowiadały na potrzeby nauczycieli religii. Proponowali: „więcej szkoleń praktycznych w formie kursów, warsztatów, pozbawionych nudnych konferencji”[53] (12,9%), „opracowanie oraz dołączenie do programów i podręczników nowych, multimedialnych pomocy”[54] (9,9%), „rozmowy teoretyków z katechetami: uwzględnianie propozycji, pytań, oczekiwań i potrzeb katechetów”[55] (9,5%), zwrócenie w formacji katechetów większej uwagi na metodykę nauczania i wychowania”[56] (9,0%), „wzbogacanie teoretycznych rozwiązań interesującymi, pisanymi zrozumiałym językiem przykładami i tematami oraz opracowanie zagadnień teologicznych w języku zrozumiałym dla uczniów”[57] (7,3%), „dowartościowanie w programach ewangelizacyjnego charakteru katechezy”[58] (5,8%). Obok tego pojawiły się także inne wypowiedzi. Respondenci zaznaczyli, że należy „dopuścić do głosu katechetów i pozwolić im mieć większy wpływ na to, co tworzą i proponują teoretycy od katechezy”[59] (5,2%). W związku z tym ankietowani wskazali na potrzebę podejmowania w artykułach zagadnień bardziej praktycznych, uwzględniających realia szkoły (4,9%). Konsekwentnie pisali o potrzebie korzystania przez teoretyków – katechetyków z doświadczeń praktyków – nauczycieli religii (3,4%). Wskazali też na potrzebę częstych, życzliwych i rzeczowych kontaktów osób odpowiedzialnych za katechezę w diecezji z nauczycielami religii, np. podczas wyjazdowych spotkań doradców metodycznych, katechetyków i nauczycieli religii (3,0%). Wśród tego typu odpowiedzi pojawiły się stwierdzenia, w których badani pisali o tym, by teoretycy katechezy zostali przygotowani do tworzenia programów i podręczników (1,7%). Wskazali tu np. na korzystanie z doświadczeń ekspertów opracowujących podręczniki szkolne. Interesujące wydały się również oczekiwania typu: „należy utworzyć interaktywne ogólnopolskie i diecezjalne fora katechetyczne, służące wymianie doświadczeń i wyrażaniu opinii np. na temat programów, podręczników oraz umożliwić [katechetom i autorom podręczników] konsultacje w formie elektronicznej”[60] (1,5%), „trzeba formować proboszczów, by wspierali katechetów”[61] i „(…) byli świadomi ich roli w katechizacji uczniów”[62] czy też „(…) by czuli potrzebę wspierania świeckich katechetów”[63] (1,5%). W kolejnych odpowiedziach respondenci zdecydowanie podkreślali potrzebę dowartościowania kreatywności katechetów oraz dopuszczenia ich do udziału w pracach nad nowymi programami i podręcznikami (1,3%). Obok tego typu wypowiedzi dało się zauważyć lakoniczne stwierdzenia: „trzeba iść z duchem czasu”[64] (1,1%). Sporadycznie respondenci pisali o tym, by katecheci mieli większą swobodę w wyborze podręczników (0,6%). W grupie ankietowanych były też osoby, które twierdziły, iż „każdy katecheta sam powinien dostosować do swojej szkoły i klasy to, co proponują mu autorzy programów i podręczników”[65] (0,4%). Nieliczni respondenci (0,7%) pisali, że nie wiedzą, co należy uczynić, aby propozycje teoretyczne były bliskie praktyce katechetycznej i odpowiadały potrzebom nauczycieli religii. Pozyskane dane świadczą o konsekwencji ankietowanych w wyrażaniu opinii na temat szczegółowych kwestii związanych ze szkolną katechezą. Zastanawiający jest jednak fakt, że aż 7,8% nie udzieliło na to pytanie odpowiedzi. Może to świadczyć o braku jakichkolwiek pomysłów lub o przyjętej postawie obojętności czy też rezygnacji z wyrażania własnych oczekiwań. Zapewne tego typu postawa, podobnie jak odmowa udziału w badaniach, jest motywowana między innymi osobistymi doświadczeniami. Celem egzemplifikacji warto przytoczyć wypowiedź jednej z katechetek, która – odmawiając udziału w badaniach – napisała: „(…) szczerze, mam megakryzys dotyczący pracy w szkole i obecnie nie mam ochoty analizować swojej pracy i wypełniać ankiety. Przykro mi, ale (…) nie mogę (…) pomóc, bo pewnie już niedługo będę katechizować (…) widzę wyraźnie, że nowy model katechezy, katecheza przyszłości i praca w szkole (…) to wszystko tylko piękne słowa. A praca w szkole to ogromny trud i ten straszny hałas. Mam nadzieję, że inni okażą większe zaangażowanie”[66].
 
5. Podsumowanie i wnioski
 
Przeprowadzone badania ilustrują rzeczywistość szkolnej katechezy, postrzeganej z perspektywy nauczycieli religii. Jednocześnie wskazują na oczekiwania, które w opinii samych respondentów wydawały się możliwe do spełnienia, a zarazem trudne do realizacji z uwagi na wyraźny rozdźwięk między teorią katechezy a praktyką, między podejściem nauczycieli religii a spojrzeniem katechetyków. W zestawieniu z tym, co jest akcentowane w opracowaniach teoretycznych i wypowiedziach katechetyków, przeprowadzone badania skłaniają do pogłębionej refleksji i przewartościowania na nowo dotychczasowego spojrzenia na wybrane, wiodące elementy katechezy szkolnej, zwłaszcza na programy i podręczniki do nauczania religii, oraz zwrócenia uwagi na wsparcie, jakie katecheci mogą otrzymać od osób odpowiedzialnych za katechezę w danej diecezji.
Wprawdzie na podstawie takiej próby badawczej nie można wyciągać daleko idących wniosków, jednak stanowią one realny, czasami naznaczony pesymizmem, obraz rzeczywistości katechezy szkolnej, postrzeganej z perspektywy osób bezpośrednio zaangażowanych w wypełnianie misji nauczania i wychowania w wierze. Świadczą o tym między innymi wielokrotnie przywoływane przez katechetów stwierdzenia, mówiące o – ambitnych, niedostosowanych do poziomu rozwoju wiary uczniów, bogatych w treści teologiczne – programach i podręcznikach oraz nudnych konferencjach i spotkaniach katechetycznych. Co więcej, ankietowani – pomimo tego że pozytywnie oceniali propozycje metodyczne, publikowane w pracach katechetycznych – wskazywali na potrzebę nowych opracowań, wzbogaconych o pomoce multimedialne. Takie oczekiwania są uzasadnione, gdyż we współczesnej szkole zwraca się uwagę na wykorzystanie podczas lekcji, a więc także katechezy, nowych technologii informatycznych w formie krótkich prezentacji multimedialnych, wykonanych w programie PowerPoint.
Uzyskane wyniki upoważniają do stwierdzenia, że wśród badanych przeważają wypowiedzi naznaczone doświadczeniem pracy katechetycznej, która – obok satysfakcji i sukcesów dydaktyczno-wychowawczych – rodzi poczucie zmęczenia, podobnego do wypalenia zawodowego. Większość badanych pisała o towarzyszącym im w codzienności szkolnej poczuciu osamotnienia, które jest spowodowane m.in. brakiem współpracy z proboszczem, dyrekcją, rodzicami, nauczycielami. Jednocześnie respondenci opisywali własne oczekiwania związane ze współdziałaniem w zakresie dzielenia się pomysłami i innowacjami oraz z zaangażowaniem w opracowanie – nowych, dostosowanych do poziomu rozwoju wiary uczniów czy też potrzeb wychowawczych – programów i podręczników katechetycznych. Wskazywali też na potrzebę i chęć współpracy z teoretykami katechezy w celu opracowania pomocy, dostosowanych do realiów szkolnego nauczania religii. Oto przykład wypowiedzi potwierdzającej powyższe stwierdzenia: „(…) katecheci powinni mieć świadomość łączenia teorii z praktyką. (…) Ważne jest, aby słuchać opinii i problemów katechetów np. poprzez takie ankiety. (…) Warto zapytać również uczniów – począwszy od II etapu edukacyjnego – o ich opinie (…) o katechezie, tematach na lekcjach religii, itp. Nie wszyscy uczniowie będą potrafili wyrazić swoje oczekiwania, ale z pewnością znajdą się interesujące wypowiedzi”[67]. W tym kontekście respondenci deklarowali potrzebę permanentnego dokształcania poprzez udział w różnych formach doskonalenia zawodowego o tematyce skoncentrowanej wokół problemów wychowawczych i zagadnień związanych z planowaniem oraz realizacją lekcji religii według nowych programów i podręczników.
W statystycznym zestawieniu danych dało się też zauważyć stwierdzenia katechetów, które świadczyły o braku zainteresowania nowymi rozwiązaniami metodycznymi i programowymi oraz o obojętności na możliwość zaangażowania się w opracowanie nowych pomocy katechetycznych. Sami respondenci – mając niejednokrotnie możliwość wniesienia osobistego wkładu w połączenie teorii z praktyką katechetyczną – unikali udzielenia wyczerpujących odpowiedzi. Jest to zasmucający fakt, zwłaszcza w kontekście potrzeby prowadzenia dialogu między nauczycielami religii a katechetykami w odniesieniu do tworzenia nowych programów i podręczników katechetycznych czy też wypracowania platformy dyskusyjnej, służącej tworzeniu nowej, a zarazem realnej wizji katechezy w polskiej szkole. Być może wynika to z osobistych doświadczeń, które pokazały, iż głos katechetów nie jest brany pod uwagę podczas prac koncepcyjnych i redakcyjnych[68].
Reasumując, należy podkreślić, że uzyskane wyniki badań, zwłaszcza w odniesieniu do konkretnych propozycji i oczekiwań opisanych przez respondentów, stawiają szereg nowych wyzwań. Są one skierowane głównie do katechetyków, odpowiedzialnych za jakość programowania katechezy w polskiej szkole. Wśród postulatów na uwagę zasługują: podejmowanie rzetelnego dialogu z katechetami, zaangażowanie ich w prace koncepcyjne związane z programami i podręcznikami do nauczania religii oraz weryfikowanie wypracowywanych teorii i ich konfrontacja z praktyką katechetyczną. Trzeba też dowartościować nowe sposoby komunikowania się osób między sobą, takie jak fora dyskusyjne, pytania i odpowiedzi udzielane w formie elektronicznej (np. na stronie Biura Programowania Katechezy) oraz podjąć autentyczny dialog ukierunkowany na poszukiwanie prawdy i wypracowywanie rozwiązań programowych, dostosowanych do poziomu rozwoju religijnego uczniów. Aby było to możliwe, trzeba zmienić mentalność przede wszystkim osób zaangażowanych w dzieło katechizacji w Polsce, zwłaszcza tych, którzy decydują o kształcie polskiej katechezy.
 
 
Anna Zellma - dr hab. nauk teologicznych w zakresie katechetyki, profesor nadzwyczajny w Katedrze Katechetyki i Pedagogiki Religii na Wydziale Teologii UWM w Olsztynie.
 
[1] Świadczą o tym liczne, często opracowane w formie monografii, publikacje teoretyczne i teoretyczno-empiryczne na temat katechizacji w szkole po roku 1990 oraz podejmowanie problemów dotyczących psychologicznych i pedagogicznych aspektów nauczania religii. Przykładowo można wymienić tu następujące prace: D. Balcerowska-Noweta, Katecheza szkolna w świadomości młodzieży klas maturalnych liceów ogólnokształcących w diecezji kaliskiej, Poznań 2009; Z.S. Iwański, Katecheza w szkole, Toruń 2001; Katecheza młodzieży, S. Kulpaczyński (red.), Lublin 2003; K. Misiaszek, A. Potocki, Katecheta i katecheza w polskiej szkole, Warszawa 1995; P. Tomasik, Religia w dialogu z edukacją: studium na temat korelacji nauczania religii katolickiej z polską edukacją szkolną, Warszawa 2004.
[2] Zob. np. opracowania zamieszczone w „Katechecie”, 53 (2009), nr 9 – w dziale Forum „Katechety”.
[3] Konferencja Episkopatu Polski, Dyrektorium katechetyczne Kościoła katolickiego Polsce, Kraków 2001, 83-86. Odtąd skrót PDK.
[4] Zob. np. P. Tomasik, Lekcja religii katolickiej: wybór między dwiema skrajnościami, Kat, 43 (1999), nr 7-8, s. 94.
[5] Szerzej o tej kwestii pisze m.in. R. Murawski, w: Ewangelizacyjny charakter katechezy, AK, 84 (1992), z. 2, s. 184.
[6]. Szerzej na ten temat zob. m.in.: S. Dziekoński, Rodzina chrześcijańska w katechezie ewangelizacyjnej, w: Katecheza ewangelizacyjna w rodzinie, parafii, szkole, S. Dziekoński (red.), Warszawa 2002, s. 41-42; K. Misiaszek, Potrzeby i możliwości wprowadzenia elementów ewangelizacji do nauczania religii w szkole, w: Katecheza ewangelizacyjna w rodzinie, parafii, szkole, dz. cyt., s. 173-184; J. Szpet, Ewangelizacyjny wymiar szkolnych lekcji religii, w: Katecheza ewangelizacyjna w rodzinie, parafii, szkole, dz. cyt., s. 185-204.
[7] Zob. PDK
[8] Zob. Konferencja Episkopatu Polski, Podstawa programowa katechezy Kościoła katolickiego w Polsce, Kraków 2001.
 
[9] Zob. Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, Program nauczania religii, Kraków 2001.
[10] Więcej o tym zob. np. w: O dziesięciu latach katechezy… Na koniec drugiej kadencji przewodniczenia Komisji Wychowania Katolickiego, z Księdzem Arcybiskupem Kazimierzem Nyczem rozmawia Aleksandra Bałoniak, „Katecheta”, 54 (2010), nr 3, s. 3-10.
[11] Konferencja Episkopatu Polski, Podstawa programowa katechezy Kościoła katolickiego w PolsceNowe wydanie, Kraków 2010.
[12] Wśród zaangażowanych w realizację badań znalazły się następujące osoby: pani mgr lic. Aleksandra Bałoniak – zastępca redaktora naczelnego miesięcznika „Katecheta”: przeprowadziła badania, rozesłała katechetom kwestionariusze ankiety w formie drukowanej i elektronicznej; pan Zbigniew Barciński ze Stowarzyszenia Pedagogów NATAN: zrealizował badania podczas warsztatów katechetycznych, rozdał uczestnikom kwestionariusze ankiety; ks. dr Wojciech Lechów – Dyrektor Wydziału Nauki Katolickiej Kurii Biskupiej w Zielonej Górze: przeprowadził badania, rozdał katechetom kwestionariusze ankiety w formie drukowanej i rozesłał je za pośrednictwem poczty elektronicznej; ks. mgr lic. Zbigniew Paweł Maciejewski – szef portalu internetowego NATAN: rozesłał drogą elektroniczną do katechetów kwestionariusze ankiety; ks. dr Trojan Marchwiak – pracownik Referatu Katechetycznego Kurii Metropolitarnej w Poznaniu: przeprowadził badania, rozdał katechetom ankiety w formie drukowanej; autorka artykułu rozesłała drogą elektroniczną i rozdała katechetom osobiście kwestionariusze ankiety.
[13] Warto dodać, że kafeteria koniunktywna pozwoliła ankietowanym katechetom na wybranie kilku możliwych odpowiedzi, a w dalszej analizie na możliwość obliczenia procentów od częstotliwości wyboru poszczególnych odpowiedzi.
[14] Warto dodać, że w grupie badanych były osoby świeckie i zakonne oraz kapłani z różnych diecezji w Polsce, głównie jednak z archidiecezji: poznańskiej, warmińskiej, warszawskiej, krakowskiej, katowickiej oraz z diecezji: tarnowskiej, łomżyńskiej, zielonogórsko-gorzowskiej, warszawsko-praskiej, kaliskiej, białostockiej. Wszystkie ankiety ponumerowano od 1 do 109. Cytując wypowiedzi respondentów, zastosowano skrót: K - katecheta, a obok umieszczono cyfrę, która wskazuje na numer kwestionariusza. Wszystkie wypełnione kwestionariusze sondażu diagnostycznego znajdują się w archiwum własnym autorki artykułu.
[15] Z uwagi na fakt, że ankietowani mieli możliwość wybierania kilku odpowiedzi i dopisywania własnych, procent obliczano od liczby odpowiedzi, a nie od liczby respondentów.
[16] Do takich wniosków prowadzą stwierdzenia niektórych katechetów, którzy nie wyrazili chęci udziału w badaniach lub – po zapoznaniu się z treścią kwestionariusza ankiety – podjęli decyzję o rezygnacji z udziału w badaniach.
[17] Od tego pytania wszystkie cytowane w niniejszym opracowaniu odpowiedzi respondentów będą przytaczane w wersji oryginalnej, bez stosowania jakichkolwiek poprawek gramatycznych czy stylistycznych. W ten sposób możliwe będzie pełniejsze zobrazowanie opinii katechetów na temat rzeczywistości katechezy szkolnej oraz ukazanie spełnionych i niespełnionych oczekiwań oraz zachodzących między nimi powiązań.
[18] Zob. np. K 23.
[19] Zob. np. K 46.
[20] Zob. np. K 97.
[21] Zob. np. K 17.
[22] Zob. np. K 34.
[23] Zob. np. K 76.
[24] Zob. np. K 2.
[25] Zob. np. K 5.
[26] Zob. np. K 6.
[27] Zob. np. K 19.
[28] Zob. np. K 100.
[29] K 27.
[30] Zob. K 54.
[31] Zob. np. K 63.
[32] Zob. np. K 87.
[33] Zob. np. K 21.
[34] Zob. np. K 11.
[35] Zob. np. K 2.
[36] Zob. np. K 99; K 101.
[37] Zob. np. 69.
[38] Zob. np. 52.
[39] Zob. np. K 46.
[40] Zob. np. K 66.
[41] Zob. np. K 19.
[42] Zob. np. 31.
[43] Zob. np. K 28.
[44] Zob. np. K 81.
[45] Zob. np. K 108.
[46] Zob. np. K 103.
[47] Trzeba zaznaczyć, że 31,9% katechetów nie udzieliło odpowiedzi na to pytanie, a 5,2% krótko stwierdziło: „nie wiem”.
[48] Zob. np. K 7, K 42. Oto wypowiedź jednej z ankietowanych osób: „(…) nikt nie pyta, czy uczeń umie czytać, pisać i rozumie, co czyta. Poziom moich uczniów [w szkole zawodowej] jest bardzo niski. To, co jest w podręcznikach, nijak się ma do ich możliwości, poziomu duchowości i ich stanu majątkowego – nikt ich nie pyta, czy stać ich na podręcznik do religii. Treści podręcznika są często przeładowane, przeintelektualizowane i nieprzydatne – szkoda pieniędzy na podręcznik, z którego mało się będzie korzystało”. K 60.
[49] K 25.
[50] K 83.
[51] K 18.
[52] Z uwagi na takie podejście respondentów do badanej kwestii, opracowaniu statystycznemu zostały poddane jedynie propozycje dotyczące tematyki doskonalenia szkolnej katechezy.
[53] Zob. np. K 90.
[54] Zob. np. K 16.
[55] Zob. np. K 101.
[56] Zob. np. K 107.
[57] Zob. np. 73.
[58] Zob. np. 77.
[59] Zob. np. K 28.
[60] Zob. np. K 67.
[61] Zob. np. K 105.
[62] Zob. np. K 71.
[63] Zob. np. K 20.
[64] Zob. np. K 2.
[65] Zob. np. K 91.
[66] Fragment listu jednej z katechetek, wysłanego (w formie elektronicznej) do zastępcy red. naczelnego miesięcznika „Katecheta” – pani Aleksandry Bałoniak.
[67] Zob. K 67.
[68] Do sformułowania takiego wniosku prowadzą szczegółowe analizy wypowiedzi respondentów. Oto fragment jednej z nich: „(…) tak na marginesie: nauczyłam się (…), że i tak, co innego będzie w końcowych ustaleniach i nie znajdzie się odważny, aby odkryć wszystkie bolesne karty, i wprowadzić nowe, uciążliwe dla wielu reguły (…). Chyba w ogóle jestem na to »za malutka«”. K 60.