Katecheta 9/2012
E-wydanie
„Katecheta” jest teraz również dostępny Jako e-wydanie!
Na półkę Katechety
W szkole miłości św. Pawła
s. Urszula Kłusek SAC
KSIĄŻKA
1,00 zł

Forum „katechety"

ks. Artur Stopka
Nie ma dnia, żeby w nim jakiś tydzień nie wypadał mawia od czasu do czasu mój znajomy prezenter radiowy, mając na myśli prawdziwy natłok w kalendarzu rozmaitych dat specjalnych, od bardzo poważnych rocznic i świąt (zarówno religijnych, jak i świeckich) zaczynając, a na rozmaitych dniach przytulania kończąc. Istnieje realne zagrożenie, że mnożenie obchodów ponad miarę zaowocuje ich spowszednieniem i ogólną dewaluacją, z tymi naprawdę potrzebnymi dla funkcjonowania społeczności włącznie.To samo niebezpieczeństwo dotyczy również pomysłu wyznaczania na konkretne odcinki czasu zagadnień przewodnich, haseł, zawołań itp. Dlatego przedsięwzięcia polegające, na przykład, na wyznaczaniu na dany rok pewnego szczegółowego tematu, nadawaniu im określonego charakteru, opracowywaniu długookresowych programów wymagają ogromnej rozwagi oraz świetnego przygotowania: precyzyjnego i uwzględniającego wszelkie uwarunkowania.
ks. Andrzej Draguła
W październiku rozpoczyna się zapowiedziany przez papieża Benedykta XVI Rok Wiary. To oczywiście nie pierwszy taki tematyczny rok w ostatnich latach. Był Rok Świętego Pawła, rok poświęcony kapłaństwu, Rok Eucharystii, Rok Różańca no i oczywiście Wielki Jubileusz Dwutysiąclecia Chrześcijaństwa, poprzedzony trzema latami poświęconymi poszczególnym osobom Trójcy Świętej.Praktyka proponowania tematów duszpasterskich na kolejne lata ma także długą historię w Kościele w Polsce. Wystarczy przypomnieć Wielką Nowennę (1957-1966), która była faktycznie pierwszym integralnym ogólnopolskim programem, zmierzającym do ożywienia wszystkich dziedzin duszpasterstwa w skali całego kraju. Zawdzięczamy ją oczywiście duszpasterskiemu zmysłowi kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ta tradycja się utrzymała. Polscy biskupi ogłaszają programy na pięć bądź trzy lata, programy, które stają się kanwą pracy duszpasterskiej w parafii. Rok bieżący przebiega pod hasłem Kościół naszym domem. Czy takie programowanie jest potrzebne?
Konrad Dziadkowiak
Różne instytucje kulturalne wykorzystują ciekawy zwyczaj ogłaszania danego roku rokiem szczególnym poprzez nadawanie mu jakiejś nazwy bądź przypisywanie jakiegoś patrona. Niekiedy przyjmują jakieś hasło przewodnie, by zasygnalizować wyjątkowość tego czasu i zachęcić do głębszej refleksji nad danym zagadnieniem lub też do udziału w świętowaniu rocznicy jakiegoś wydarzenia. Kościół katolicki również wykorzystuje ten zwyczaj. Powody mogą być różnorakie: przypomnienie wybranej prawdy wiary katolickiej, a więc odnowienie świadomości religijnej wśród ludu Bożego, świętowanie ważnego dla życia Kościoła wydarzenia z bardziej odległej lub bliższej przeszłości. Niekiedy wydarzenie przypominane poprzez ogłoszenie kogoś szczególnego patronem roku, dokonywane jest w kontekście rocznicy jakiegoś innego wydarzenia, związanego z tym głównym. Tak jest właśnie w przypadku nadchodzącego Roku Wiary.
Jarosław Dudycz
Za nami wiele różnorodnych programów duszpasterskich i wynikających z nich rozmaitych akcji ewangelizacyjnych, intelektualnych czy społecznych, których celem było krzewienie wiary, rozwój pobożności i uwrażliwienie na ważne zagadnienia etyczne. Każda taka inicjatywa wiązała się z jakimś mocnym i wyrazistym hasłem, trafiającym do mediów i szeroko komentowanym w prasie, a w ostatnich latach także w Internecie. Mam w głowie całą kolekcję takich bon motów, myślę, że Czytelnicy podobnie. Ileż już tego było! Ostatnio: Kościół naszym domem, wcześniej: Przypatrzcie się powołaniu waszemu. Za nami zawołania programowe papieskich pielgrzymek do Polski, slogany zakonów, strategii powołaniowych, pomysły duszpasterstw akademickich i liczne happeningi bardzo niejednolitych katolickich środowisk, których jest u nas sporo i które mają różną wrażliwość. Skutkiem tego pluralizmu obserwowaliśmy i obserwujemy mnóstwo billboardów, kampanie reklamowe, sympozja i debaty. Ktoś woła, że nie wstydzi się Jezusa, ktoś inny namawia do kampanii promującej ochronę życia prenatalnego. Trzeba wspomnieć jeszcze o Przystanku Jezus, nie można zapomnieć też o Lednicy. Episkopat pisze listy, są organizowane pielgrzymki i rekolekcje. A przed nami Rok Wiary.
Łukasz Łukasiewicz
W niniejszym artykule spróbuję pokazać trendy współczesnej kultury widziane z perspektywy religii. Aspekt religijny będzie dotyczył zwłaszcza obrzeży wiary; pominę tu jej główny nurt charakterystyczny dla naszego kraju katolików regularnie chodzących do kościoła. Trzy główne kierunki odejścia od nurtu instytucjonalnego można określić jako prywatyzację wiary, nową duchowość oraz duchowość ateistyczną. Wbrew pozorom, wyżej wspomniane kierunki są wewnętrznie ze sobą połączone i w moim odczuciu wynikają z przesadnego egotyzmu oraz jego pochodnych.
Zamów prenumeratę „Katechety”
czyli ponad 100 stron artykułów, dyskusji i pomocy dydaktycznych CO MIESIĄC.