Ekumenia żyje nadzieją. Medytacje ekumeniczne
o. prof. Wacław Hryniewicz
KSIĄŻKA
39,90 zł 1,00 zł

Wacław Hryniewicz OMI, Ekumenia żyje nadzieją. Medytacje ekumeniczne

Łukasz Łukasiewicz
Artykuł archiwalny
Wacław Hryniewicz OMI
 
Ekumenia żyje nadzieją. Medytacje ekumeniczne
 
Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2011
 
Im dłużej czytałem najnowszą książkę Wacława Hryniewicza, tym bardziej odnajdywałem w niej ducha innego, ducha – nieżyjącego już – polskiego teologa, Józefa Tischnera [1]. Ten ostatni chciał, byśmy „myśleli według wartości”, lubelski ekumenista natomiast zachęca nas do „myślenia według całości”. Dla krakowskiego filozofa istotna była swoista agatologia – myślenie w perspektywie dobra i poruszanie się zgodnie z wartościami, w hierarchii których wolność ludzka stanowiła jedną z najważniejszych. Ksiądz Tischner nigdy nie bał się dialogować ani być krytycznym wobec chrześcijańskiej tradycji. Mam wrażenie, że niekiedy widział jakby więcej, a jego refleksja wymykała się poza horyzont myślowy większości katolików. Autor „myślenia według wartości”był wielkim świadkiem i orędownikiem Dobrej Nowiny. Podobne ideały odnajdujemy w twórczości ks. Hryniewicza: jest nauczycielem pokory i poszukiwania prawdy oraz cennych wartości w innych odłamach chrześcijaństwa. Wielokrotnie apelował, aby katolicy zwracali większą uwagę na kategorię bycia uczniem, bo nie posiadamy prawdy, ale nieustannie jej poszukujemy i ją odkrywamy. Obaj wybitni polscy teologowie stawiali pytania, zachęcając do myślenia, i poruszali się w sferze wydarzeń dramatycznych [2].
 
Ekumenia a ekumenizm
 
Taki jest też ekumenizm w wydaniu ks. prof. Wacława Hryniewicza: żywy, dynamiczny, a przede wszystkim pełen nadziei. I to już od przeszło 40 lat. Na jego dorobek pisarski składa się ponad 30 książek oraz niezliczona liczba artykułów. Napisał także kilka medytacji [3]. Czym najnowsza publikacja, przygotowana przez Wydawnictwo Święty Wojciech, różni się od pozostałych?
W Przedmowie do książki Ekumenia żyje nadzieją. Medytacje ekumeniczne Autor wyjaśnia jej tytuł: „W moim odczuciu tę właśnie konkretną rzeczywistość lepiej wyraża przyjęte już dzisiaj słowo ekumenia niż ekumenizm (końcówka izm zdaje się sugerować raczej pewną doktrynę i cały zestaw idei ekumenicznych). Nadałem książce taki właśnie tytuł, by podkreślić żywą dynamikę oraz dramatyczny niejednokrotnie charakter inicjatyw i wysiłków ekumenicznych” [4].
 
Prawdziwa katolickość
 
W. Hryniewicz wielokrotnie przypominał, że katolickość znaczy powszechność: kat’holou – ku całości. Takie jest niezmienne myślenie Autora. Patrzy na chrześcijaństwo jako całość, podkreślając, że konkretne wyznania dopełniają się wzajemnie. Jest to owa różnorodna jedność; niedostępna, a przede wszystkim niepojęta tu na ziemi. „Duchowość ekumeniczna – pisze W. Hryniewicz – pozwala jednak widzieć przynależność konfesyjną w relacji do pełniejszej tożsamości chrześcijańskiej. Nie jestem w pierwszym rzędzie katolikiem, a dopiero na drugim miejscu chrześcijaninem. (…) Podział, brak wzajemnego uznania i przenikania świadomości sprawiają, że wszyscy jesteśmy ubożsi i pozbawieni duchowego piękna całości [5].
 
Człowiek i chrześcijanin
 
Do tej pory miałem okazję tylko raz spotkać Księdza Profesora. Należy on do tej kategorii osób, które piszą, jak mówią i mówią, jak piszą – w języku Kościoła z całą pewnością można by go nazwać świadkiem. Emanuje od niego dobroć, spokój i pogoda ducha. I chociaż widzimy (choćby na okładce książki) siwą bródkę oraz radosne oczy, to pod tą uśmiechniętą twarzą sędziwego już człowieka kryje się wyjątkowo przenikliwy i ostry umysł. Taka jest też omawiana publikacja: pogodna, ale opierająca się na konkretnych fragmentach z Pisma Świętego i wieloletnich analizach pisarzy wczesnochrześcijańskich. Jest zapisem dogłębnych przemyśleń oraz godzin spędzonych na modlitwie. W jednym z rozdziałów książki przeczytałem fragment, który doskonale charakteryzuje samego Autora, o czym mogłem się przekonać osobiście: „Ekumenia uczy przezwyciężać stan schizmy i rozdarcia przede wszystkim w sobie. Człowiek wolny od podziału promieniuje swoistym autorytetem osobowym. Jego postawa jest zachętą dla innych. Tu tkwi tajemnica skutecznego kształtowania ekumenicznej świadomości wierzących”. Myślę, że powyższy opis powinien charakteryzować nie tylko działalność ekumeniczną, lecz również wychowawczą i pedagogiczną, a zwłaszcza katechetyczną.
 
Kronika bliska człowiekowi
 
Dodatkową wartością książki jest jej struktura: większość artykułów była już wcześniej opublikowana. Pierwsza medytacja pochodzi z roku 1986, ostatnie przygotowano specjalnie na potrzeby książki. Można do niej podejść jak do swoistej kroniki najważniejszych wydarzeń ekumenicznych z ostatniego ćwierćwiecza. Jednocześnie jednak są to nieraz bardzo osobiste refleksje Autora. W. Hryniewicz pisze o tym wszystkim, co dla niego było najbardziej zastanawiające. Każdy z artykułów zmusza do przemyśleń! Jest niczym symbol nawiązujący do filozofii Paula Ricoeura – dlatego właśnie namawiam do czytania spokojnego, refleksyjnego, bez pośpiechu… Smakujmy ekumenię! Książka stanowi wyborną strawę duchową, a doznania będą tym głębsze, im bardziej przyswoimy sobie wcześniejsze medytacje i zastanowimy się nad nimi. Można też wybrać jedną i zatrzymać się właśnie nad nią... Potem wrócić i przejść do następnej medytacji, „myśląc według całości”. Czytając, odnalazłem ślady filantropa, ekumenisty, profesora, kronikarza, a przede wszystkim człowieka budzącego ufność i dającego poczucie bezpieczeństwa.
 
Post scriptum
 
Niewątpliwie dla wielu ks. Hryniewicz kojarzy się przede wszystkim z apokatastazą, czyli, mówiąc po polsku, nadzieją powszechnego zbawienia. W powyższym tekście – nie czując się specjalnie kompetentny, by oceniać 40 lat badań lubelskiego profesora – wątek ten pozostawiam na marginesie rozważań. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do bardzo ciekawej analizy ks. Eligiusza Piotrowskiego [6], a przede wszystkim do dzieł samego Wacława Hryniewicza.
Łukasz Łukasiewicz
 
Zamówienia: Wydawnictwo Święty Wojciech, Dział Sprzedaży i Logistyki, al. K. Marcinkowskiego 1, 61-745 Poznań, tel. 61 856 22 81-83, fax 61 856 22 90; sprzedaz@swietywojciech.pl; zamowienia@mojeksiazki.pl; www.mojeksiazki.pl
 
Autor recenzji – kulturoznawca i teolog; doktorant w Zakładzie Teologii Fundamentalnej i Ekumenizmu Wydziału Teologicznego UAM w Poznaniu.
 
[1] Porównanie jest uzasadnione, ponieważ poglądy obu wybitnych polskich teologów miały być przedmiotem badania Kongregacji Nauki Wiary. Obaj także przeciwstawiali się w swojej twórczości „izmom”, opowiadając się za duchem, a nie za literą.
[2] Ksiądz Józef Tischner rozwijał „filozofię dramatu”. Ksiądz Wacław Hryniewicz rozpoczyna także od swoistego dramatu – to podział chrześcijaństwa powinien wzbudzać dążenie do przywrócenia jedności: „Chrześcijanin musi być dzisiaj człowiekiem wewnętrznego nawrócenia, głęboko czującym w sobie samym dramat podziałów. Gdzie jest dramat, tam jest również nadzieja”. Zob. W. Hryniewicz OMI, Ekumenia żyje nadzieją. Medytacje ekumeniczne, Poznań, Wydawnictwo Święty Wojciech, 2011, s. 22.
[3] Por. Dramat nadziei zbawienia. Medytacje eschatologiczne, Warszawa, Verbinum, 1996; Pedagogika nadziei. Medytacje o Bogu, Kościele i ekumenii, Warszawa, Verbinum, 1997.
[4] W. Hryniewicz OMI, Ekumenia żyje nadzieją. Medytacje ekumeniczne, dz. cyt., s. 7.
[5] Tamże, s. 184-185.
[6] Por. E. Piotrowski, Czy piekło będzie puste? Hans Urs von Balthazar i Wacław Hryniewicz OMI o nadziei zbawienia dla wszystkich, „Ethos”, 2010 nr 2-3, s. 49-74.