ks. Józef Wrzesiński, Żyć Ewangelią w rodzinie

ks. Jan Kochel
Przykłady wielkich mobilizują do wzniosłych działań, tym bardziej, gdy są nimi nasi rodacy. Bez wątpienia takim wzorem i świadkiem jest, niestety mało znany w naszym kraju, kapłan polskiego pochodzenia urodzony w Angres (Francja) - ks. Józef Wrzesiński (1917-1988). Chociaż całe swoje aktywne życie społecznika, duszpasterza i wychowawcy spędził na obczyźnie, gdzie znano go tylko jako Josepha Wresinskiego, to zawsze przyznawał się do kraju swoich przodków.
Wydawnictwo  WAM,  Kraków  2000

RYS1

    Przykłady wielkich mobilizują do wzniosłych działań, tym bardziej, gdy są nimi nasi rodacy. Bez wątpienia takim wzorem i świadkiem jest, niestety mało znany w naszym kraju, kapłan polskiego pochodzenia urodzony w Angres (Francja) - ks. Józef Wrzesiński (1917-1988). Chociaż całe swoje aktywne życie społecznika, duszpasterza i wychowawcy spędził na obczyźnie, gdzie znano go tylko jako Josepha Wresinskiego, to zawsze przyznawał się do kraju swoich przodków. Dobrze się stało, że podczas Jubileuszu Dzieci na placu św. Piotra (2.01.2000) inny nasz wielki rodak Jan Paweł II przypomniał postać ks. Józefa i jego wielkie dzieło. Papież przyznał Międzynarodową Nagrodę Pokojową im. Jana XXIII organizacji charytatywnej: Pomoc dla Wszystkich Potrzebujących Świata, założonej w 1957 roku przez ks. Józefa.

    Prezentowana książka: Żyć Ewangelią w rodzinie przybliża dzieło i sylwetkę ks. Wrzesińskiego. Postać ta jest przykładem oszczędności w słowie na rzecz bogactwa czynu. W pełni realizuje wskazanie św. Jakuba: "Wprowadzajcie zaś słowa w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie" (Jk 1,22). Ks. Józef nie był człowiekiem pióra, był przede wszystkim duszpasterzem i rzecznikiem bezdomnych, poruszał ludzkie sumienia i walczył o godność najbiedniejszych. Był inicjatorem Światowych Dni Walki z Nędzą (17 października). Wytrwale uczył swoich podopiecznych praktycznej realizacji Deklaracji Praw Człowieka. Pięknym obrazem ukazującym jego działalność wychowawczą jest książeczka dla dzieci napisana przez J. M. Defromont: Aż na końcu świata (przekład A. Łysik, WAM, Kraków 1993). Obydwie pozycje wspaniale się uzupełniają. Stanowią cenną wskazówkę dla katechetów i wychowawców, wprowadzających młodych ludzi w rozumienie przykazania miłości bliźniego. Dzisiaj młody człowiek pyta podobnie jak uczony w Prawie: "A kto jest moim bliźnim" (Łk 10,29). Jezus - w nawiązaniu do tego pytania - opowiedział przypowieść o Marnotrawnym Synu lub inaczej o Miłosiernym Ojcu (Łk 10,30-42). Współczesny katecheta może uzupełnić ten ewangeliczny obraz opowieścią o dzieciach żyjących w obozowisku Noisyle-Grand pod Paryżem.

    Przedstawiana książka składa się z dwóch odrębnych części. Pierwsza jest duszpasterskim przesłaniem autorstwa ks. Wrzesińskiego. W dwóch krótkich rozdziałach Autor pokazuje jak rodzina może być szkołą życia w ubóstwie oraz drogą do ewangelizacji. Uderza prostota i głębia refleksji ks. Józefa.

    Kapłan bezdomnych stale przypominał, że również w takim środowisku można zachować godność osoby i walczyć o podstawowe prawa człowieka. Wśród biednych dzieci ks. Józef przekonał się o potrzebie edukacji, która jest najlepszą drogą wyjścia poza zaklęty krąg nędzy. Uboga rodzina może stać się skutecznym narzędziem ewangelizacji. Wówczas opcja na rzecz ubogich nie będzie tylko pięknie brzmiącą deklaracją, lecz realną rzeczywistością. Mistrz z Nazaretu nazywał "ubogich w duchu" błogosławionymi, szczęśliwymi. Współczesny świat przesycony komercją i pogonią za pieniądzem zdziwi się zapewne faktem, że wciąż istnieją rodziny, które potrafią cieszyć się tym, co małe, niepozorne. Niemało jest też rodzin, które są prawdziwym przykładem wyrzeczenia i pokory; autentyczną szkołą miłości, dającą wolność.

    Druga część omawianej książki przedstawia Rzecznika najbiedniejszych wszystkich czasów. Również tutaj dominuje zwięzłość i prostota. Wielka osobowość i świętość tego człowieka broni się sama. Nie potrzeba wielu słów. One zapewne zaciemniałyby tak "przejrzystą" postać.

    Papież, przyznając wspomnianą Nagrodę im. Bł. Jana XIII, zaapelował do wszystkich ludzi, nie tylko członków ruchu ATD - Czwarty Świat, aby "(...) nadal odważnie prowadzili podjęte dzieło, zwłaszcza w służbie dzieci, które są przyszłością każdego społeczeństwa. Niech dorośli otaczają je jak najtroskliwszą opieką, aby dzieci uczyły się budować świat, w którym wszyscy ludzie potrafią żyć w prawdzie, sprawiedliwości i miłości".